mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Rajd Dakar: Dramat Hołowczyca

Rajd Dakar: Dramat Hołowczyca

Wczorajszy 10. etap Rajdu Dakar dał się w kość Krzysztofowi Hołowczycowi. Auto, którym jadzie w Dakarze, Mini All 4 Racing uległo poważnej awarii. Szanse na podium są już stracone.

Rajd Dakar: Dramat Hołowczyca
W samochodzie polaka na 48 kilometrze odcinka specjalnego pękł przewód wspomagania kierownicy przy tym wysiadł system hydraulicznego układu, który podnosi auto w czasie zakopania. Załoga chciała naprawić usterkę we własnym zakresie. Po upływie godziny udało im się wrócić na trasę, jednak bez wspomagania co bardzo utrudnia jazdę po wydmach i fesz-feszu.

Auto zakopało się na trasie i przejeżdżające obok auto pomogło załodze biorąc ich na hol. Pech znów odezwał się do Hołowczyca i Fortina. Na trudnej trasie doszło do zerwania liny i auto ugrzęzło na 232 km w wydmie. "Ten przewód pękł i wypłynął z niego olej, nie miałem wspomagania przez wiele godzin walcząc po bardzo wymagających wydmach. Nie czuję rąk. Nie mogąc skręcać nie byliśmy w stanie ominąć ciężarówek stojących jedna przy drugiej. Stanęliśmy i się zakopaliśmy. Jedna z ciężarówek próbowała nas wyciągnąć, wtedy strzeliła lina i niczym pocisk uderzyła w naszą chłodnicę przebijając ją. Nie mogliśmy nic zrobić, musieliśmy czekać wiele godzin na samochód T4. Dla mnie rajd w zasadzie się już skończył, przyjechałem tutaj by walczyć o zwycięstwo, kiedy Robby Gordon został zdyskwalifikowany byliśmy na 2. miejscu, a tymczasem strata spowodowana tą awarią zniszczyła nasze marzenia. Oczywiście wsiadam jutro za kierownicę i walczę. Będę jechał dla zespołu natomiast ten rajd nie będzie sprawiał mi już tyle radości" powiedział na mecie Hołowczyc

Pomocy załodze Orlen Team chciał udzielić Adam Małysz, który mijała na trasie stojący samochód Mini w barwach polskiego koncernu. "Widzieliśmy nawet Krzysztofa Hołowczyca. Chcieliśmy mu pomóc, ale stwierdził, że i tak go nie damy rady go pociągnąć,", skomentował na mecie sytuację były polski skoczek. Załoga Małysz/Marton na metę etapu dojechała na 33. pozycji i w klasyfikacji generalnej zajmuje 31 miejsce.

"Prawdziwi fighterzy nigdy się nie poddają. W tym rajdzie już prowadziliśmy, osiągnęliśmy również zwycięstwo etapowe, teraz przydarzyła nam się awaria. Wiemy, że ta awaria nie jest z naszej winy i to jest bardzo frustrujące. Jesteśmy jednak cały czas w rajdzie. Jutro musimy się skoncentrować na drodze i wiemy, że to będzie trudne. Ale taki jest sport, mamy 21. pozycję startową i jedziemy dalej"
, dodał Jean-Marc Fortin. Zespół wystartuje dziś z 21. pozycji korzystając z przywileju priorytetu mówiącego, że załoga może startować z pozycji wyższej niż ta, którą zajęła na Osie poprzedniego dnia. 21 pozycja oznacza jedno: będzie ciężko, ale Hołowczyc na pewno będzie cisnął na maksa!

Podobne wiadomości:

Adam Małysz ambasadorem marki Mini

Adam Małysz ambasadorem marki Mini

Aktualności 2015-06-24

Adam Małysz w lepszej rajdówce!

Adam Małysz w lepszej rajdówce!

Aktualności 2015-03-16

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport