mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Rajd Dakar: Wjechali do Chile

Rajd Dakar: Wjechali do Chile

Podczas czwartego etapu Rajdu Dakar samochodowa ekipa Krzysztof Hołowczyc / Jean – Marc Fortin na mecie zameldowała się na 17. pozycji tracąc do lidera zaledwie 19 minut. Na prowadzeniu nadal Stephane Peterhansel.

Rajd Dakar: Wjechali do Chile
Rajd Dakar pokazuje swe prawdziwe oblicze. Morderczy poniedziałkowy etap dał się wszystkim zawodnikom we znaki. Sporej liczbie załóg nie udało się powrócić na biwak do późnych godzin nocnych. Z tego powodu czwarty odcinek specjalny został skrócony z 203 do 160 km, a start opóźniony.

Przygoński przystąpił do dzisiejszej rywalizacji bardzo skoncentrowany z jasno określonym  celem - gonić rywali. Na początku musiał przebijać się do przodu, ale gdy już znalazł się w czołowej dziesiątce, pojechał bardzo szybko. Na ostatnim pomiarze czasu - między 111. km a  metą - uzyskał czwarty czas! Ostatecznie był siódmy i w klasyfikacji generalnej awansował na 21. miejsce. Również o jedno oczko wyżej jest Czachor - 18. A Marek Dąbrowski wreszcie szczęśliwie ukończył etap do Copiapo. To miejsce było dla niego pechowe w ostatnich  latach. Teraz, gdy cała trójka w dobrych humorach dotarła na Atacamę, może oczekiwać pomyślnych wieści w kolejnych dniach.

Krzysztof Hołowczyc przez większą część etapu jechał bardzo równo utrzymując się w ścisłej czołówce. W pewnym momencie, podczas wyprzedzania, najechał na kamień i uszkodził ogumienie. Operacja wynikamy koła kosztował polskiego zawodnika kilka cennych minut.

Krzysztof Hołowczyc: - "Mieliśmy trochę przygód. OS fajnie się zaczął, mieliśmy dużo zabawy. Techniczna, wąska, górska droga z serpentynami, zjazdami. Dojechaliśmy do zawodnika z naszego zespołu Alfie Coxa. Nie bardzo nas słyszał, z 20-30 km jechaliśmy za nim, no i w tym kurzu zaliczyłem kamienia. Stanęliśmy, zmieniliśmy koło. W tym czasie nadjechały inne samochody i zaczęła się partia wydm. Kiedy na nich stanęły samochody, próbowaliśmy je wyminąć i też stanęliśmy. W drużynie czterech aut się wykopywaliśmy. Na szczęście nie trwało to długo, cztery do pięciu minut. Jean-Marc spuścił trochę powietrza z kół i do końca odcinka już nic się nie działo, ale gdy 8-9 minut ucieknie, to trochę boli. Można było pojechać odrobinę szybciej, ale to chyba też nasz błąd, że chcieliśmy wyprzedzić Alfiego. Trzeba było spokojnie za nim jechać."

Inna polska załoga Robert Szustkowski i Jarosław Kazberuk (Mitsubishi) z etapu na etap pnie się w górę, dzisiaj odnotowała 61 czas odcinka i w klasyfikacji generalnej awansowała na 56 pozycję.
 
Robert Szustkowski: "Jesteśmy w Chile, przeprawa przez góry robiła naprawdę duże wrażenie. Podczas przekraczania granicy na wysokości 4200 m wyszliśmy do odprawy z celnikami, i aż kręciło się nam w głowach od tej wysokości. Przepiękne widoki, generalnie Chile nas bardzo mile zaskoczyło, i zrobiło o wiele większe wrażenie niż Argentyna. Przemili ludzie, na trasie rozstawiali grile i częstowali zawodników lokalnymi plackami. Nastroje mamy bardzo dobre, jedziemy coraz lepiej, i powoli pniemy się w górę. Oby tak dalej. Mieliśmy problemy z pompą paliwową, a dzisiaj wysiadły nam podnośniki hydrauliczne, bez których na wydmach byłoby ciężko. Mam nadzieję, że do rana uda się nam z tym uporać. Pustynia czeka... – dodaje kierowca R-SIXTEAM."

W kategorii samochodów bohaterem dnia okazał się Robby Gordon (Hummer), który o sekundę pokonał lidera rajdu Stephane Peterhansela (BMW), Kalifornijczyk odnotował swoje trzecie etapowe zwycięstwo w karierze. Trzeci ze stratą do prowadzącego 2 min. 26 sek. był Nasser al-Attiyah (Volkswagen). W klasyfikacji ogólnej, po czterech z czternastu etapów, na pierwszym miejscu znajduje się Stéphane Peterhansel przed trio Volkswagena – Carlosem Sainzem, Nasserem Al-Attiyah i Markiem Millerem. Maurício Neves jest dziesiąty. Do czołówki wracają zeszłoroczni zwycięzcy Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz, którzy wczoraj, po problemach z elektryką spowodowanych wypadkiem, zostali z tyłu. Dziś przyjechali na metę z piątym czasem dnia.

Ze względu na duży stopień trudności poprzedniego etapu i fakt, że niektórzy uczestnicy dotarli na metę późną nocą, organizatorzy zdecydowali się skrócić dzisiejszą trasę. Czwarty odcinek specjalny obejmował zatem tylko pierwsze 163 z zaplanowanych 203 kilometrów.

Pechowcem tegorocznego Dakaru okazał się Nani Roma, który już na trzecim etapie musiał wycofać się z rywalizacji po wczorajszym lądowaniu na dachu. Zespołowi BMW niestety nie udało się naprawić auta.

Klasyfikacja generalna po etapie IV samochody:
01. PETERHANSEL   10:54.50
02. SAINZ                  +7.36
03. AL-ATTIYAH         +9.56
04. MILLER              +19.25
05. COX                  +59.30
06. HOŁOWCZYC   +1:00.38
07. SOUSA            +1:03.00
08. GORDON         +1:04.53
09. SPINELLI         +1:16.23
10. NEVES             +1:20.35

Podobne wiadomości:

Oto 7 unikalnych Jeepów na Wielkanocne Safari

Oto 7 unikalnych Jeepów na Wielkanocne Safari

Aktualności 2015-03-20

Adam Małysz w lepszej rajdówce!

Adam Małysz w lepszej rajdówce!

Aktualności 2015-03-16

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
CEPiK 2.0 - kolejne opóźnienie
CEPiK 2.0 - kolejne opóźnienie
Po raz kolejny przesuwa się data wdrożenia systemu CEPiK 2.0. Nowy rejestr pojazdów i kierowców miał być uruchomiony 1 stycznia 2017, ale pojawi się nie prędzej jak w połowie 2018 roku.