mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Rekordy i kryzysy Toyoty

Rekordy i kryzysy Toyoty

Toyota po raz kolejny pobiła rekord półrocznej produkcji. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2006 roku japoński producent zbudował na całym świecie prawie 4,1 mln samochodów. Eksperci z branży motoryzacyjnej uważają jednak, że bicie kolejnych, zakładanych przez Toyotę rekordów, może odbić się Japończykom przysłowiową czkawką.

Rekordy i kryzysy Toyoty

Pierwsze sześć miesięcy br. dają Toyocie czołową pozycję wśród największych producentów samochodów. Japończycy zanotowali wzrost produkcyjny wyższy aż o 10% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Udane debiuty wielu modeli także mogą powodować uśmiech na twarzach szefów japońskiej marki. Ponadto Toyota wraz z innymi producentami samochodowymi z Kraju Kwitnącej Wiśni może zniszczyć jak dotąd niezagrożoną i pełną dumy historię amerykańskiego automobilizmu. Dlaczego? Według wstępnych szacunków firm zajmujących się analizą rynku samochodowego w Stanach Zjednoczonych w 2006 roku może nastąpić niespotykana dotąd roszada na pozycji lidera w sprzedaży aut. Po raz pierwszy od 110 lat – bo tyle mniej więcej liczy sobie samochodowa historia USA – to właśnie firmy z Japonii pobiją pod względem produkcji i sprzedaży tamtejsze rodzime marki, takie jak Ford, General Motors i Chrysler.

Niewątpliwie pomocne w osiągnięciu tego celu Toyoty są problemy amerykańskich gigantów. GM (General Motors) tonie w długach, Ford notuje słabe wyniki sprzedaży, a Chrysler choć ma się dobrze, jest zbyt słaby, aby sam walczyć z japońską inwazją. Co istotne, Toyota na dodatek nie zwalnia tempa. Szef koncernu Katsuaki Watanabe zapowiedział, że do 2010 roku jego firma będzie produkować minimum 10 milionów aut rocznie. Naturalnie będzie to kolejny rekord, do którego Japończykom już niewiele brakuje.

W ciągu pierwszego półrocza, spośród 4,1 mln wyprodukowanych aut połowa stanowiła te, które zostały zbudowane w Japonii. Ponad 417 tys. samochodów opuściło mury europejskich fabryk, reszta przypadła zakładom w Stanach Zjednoczonych i Azji. Trend polityki koncernu wskazuje na to, że japońska marka chcąc osiągnąć zamierzone cele produkcyjne będzie musiała wybudować więcej fabryk poza granicami kraju pochodzenia. Naturalnym jest przecież, że aby wytwarzać 10 milionów aut rocznie trzeba budować je w kilkunastu fabrykach, najlepiej na całym świecie, co pozwala na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy w dostawie komponentów i części potrzebnych do produkcji. I faktycznie taka sytuacja ma miejsce. Posiadając jak dotąd 26 fabryk na całym świecie, Toyota chce stawiać kolejne, chociażby w Europie, bo tu jej samochody sprzedają się jak świeże bułeczki, a poza tym Japończycy nie ukrywają, że chcą przejąć kolejne udziały procentowe w rynku. Inna sprawa, Toyota na Starym Kontynencie dysponuje jak dotąd tylko trzema zakładami w Anglii, Francji i Czechach. Nowa fabryka (w planach jest dziesięć na całym świecie) ma więc powstać w Niemczech lub we Francji. Ta druga opcja jest jednak mniej prawdopodobna.

Jednak im bliżej Toyocie do przekroczenia tej proroczej granicy 10 milionów samochodów, tym częściej pojawią się głosy o kryzysie „jakościowym” przejawiającym się nie tylko – choć przede wszystkim -  w postaci coraz większej ilości wykrywanych defektów produkcyjnych w autach, ale także pod względem obsługi i oferowanych usług.

W pogoni za biciem kolejnych rekordów Toyota zaczyna zapominać o jakości swoich produktów, która do niedawna była jej flagową cechą. W ciągu ostatnich kilku miesięcy koncern informował o wadach produkcyjnych modeli, gdzie liczby dotkniętych awarią aut przekraczały setki tysięcy. W lipcu br. w 206 tys. egzemplarzach Corolli Verso wystąpiły problemy z poduszkami powietrznymi, w tym samym miesiącu pojawił się jeszcze defekt silników w innych dwunastu modelach Toyoty sprzedawanych na całym świecie – było ich ponad 400 tys. Wcześniej wady nie ominęły także hybrydowego Priusa – 170 tys. aut (defekt układu kierowniczego) i terenowych Land Cruiserów – 210 tys. sztuk, w których stwierdzono awarię kołnierzy tylnych półosi. Część z uszkodzonych aut trafiło także do Polski, między innymi chodzi o modele Avensis i Corolla, w których wykryto wady układu kierowniczego. Łącznie w ogromnej akcji przywoławczej do serwisów, o której informował sam szef koncernu Katsuaki Watanabe trafiło ponad milion aut z literą T.

Rzecznik niemieckiego oddziału Toyoty Wolf-Henning Fanslau tłumaczy, że: „wysoka liczba uszkodzonych samochodów jest wynikiem zmian w strukturze i zarządzaniu globalnym koncernem, jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach.” O tym, czy jest to sytuacja przejściowa, czy też pogłębiający się kryzys można tylko spekulować. Według niezależnych ekspertów za spadek formy Japończyków odpowiedzialny jest też stosunkowo krótki okres badawczy poprzedzający wprowadzanie nowych samochodów do sprzedaży. Co prawda, wszystkie usterki w pojazdach zostały wykryte przez techników i inżynierów Toyoty, a nie przez samych kierowców, jednak pojawiające się od dłuższego czasu informacje na temat kolejnych awarii zaczynają zniechęcać klientów do zakupu produktów japońskiej marki. Pierwsze sygnały docierają z jednego z najbardziej wrażliwych rynków samochodowych w Europie, Niemiec. Jak informuje ośrodek FAW (Forschungsstelle Automobilwirtschaft) monitorujący tamtejszy rynek, Toyota odnotowała spadek z 4 na 11 miejsce pod względem zaufania wśród klientów.

Czytaj także:

206 tys. Corolli Verso do serwisu 2006-07-25

Toyota: Ponad 420 tys. aut z awarią 2006-07-19

Toyota: Wady w Corolli, Avensis i Prius 2006-06-23

Pół miliona Priusów 2006-06-07

Hybryda do naprawy 2006-06-01

Pół miliona tureckich Toyot 2005-12-01

Komentuj:

~kosmos 2006-08-12

No niestety ostatnie modele te najnowsze nie sa zbyt udane, ale starsze roczniki sa rewelacyjne i nie umywaja sie do nich zadne niemieckie czy francuskie grzmoty....

~bbb 2006-07-28

swieta prawda, tak naprawde zawsze zastanawialo mnie co sie ludziom podoba w tych toyotach i jedyną sensowną odpowiedzia jaka mi przychodzila do glowy, to ze są stosunkowo najmniej awaryjne, a tu prosze, klops

~raiders 2006-07-27

zastanawiam sie ktore z aut toyoty jest naprawde ladne i wykonczone z gustem we wnetrzu ????? i wiecie co nic mi nie przychodzi do glowy :( hehe

~arbuz 2006-07-27

jak juz kiedyś to mówiłem, ilość nigdy nie może isć w parze z jakością, pęd do nowych rekordów musi spowodować spadek jakości, w koncu walka cenowa o klienta trwa,

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport