mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Rinspeed Budii - "autonomiczny" przyjaciel kierowcy

Rinspeed Budii - "autonomiczny" przyjaciel kierowcy

Już samo BMW i3 wygląda na ulicy jak auto z  przyszłości. Ale zbudowany na jego bazie Rinspeed  Budii to zupełnie inna liga futuryzmu.

Rinspeed Budii -
Szwajcarska wytwórnia szalonych samochodów na każdy salon samochodowy w Genewie przygotowuje coś specjalnego. Skoro najgorętszym tematem ostatniego roku w branży były samodzielnie jeżdżące auta to Rinspeed nie mógł tego nie wykorzystać - na  tegorocznym, 85. Geneva Motor Show, Szwajcarzy pokażą własną interpretację tzw. "samochodu  autonomicznego".

W oparciu o BMW i3 powstał samochód, którego celem  jest zostać "przyjacielem kierowcy". Stąd też nazwa  Budii, czyli zniekształcone buddy (ang. "kumpel").  Jak mały Rinspeed próbuje się wkupić w łaski użytkownika? Po pierwsze wcale nie każe mu zmagać się z ruchem ulicznym. Budii dzięki wysuwanemu z  dachu na wysokość do 70cm "peryskopowi" ze skanerem, tworzy trójwymiarowy obraz otoczenia. Analizuje trasę, wypatruje przeszkód, a w razie potrzeby omija je. Potrafi sam pokonywać wszystkie trasy, ale jeśli któremuś z pasażerów przypomni się, że  jazda samochodem to niezła frajda, przekazuje ukrytą dotąd kierownicę w jego ręce. I jest mu obojętne, który z dwóch podróżnych chce prowadzić - kierownica  jest jedna, ale dostępna dla obydwu.
Napęd Buddi'ego jest identyczny jak w BMW i3, więc przyspiesza on do 100km/h w 7,2 sekundy. Inny jest  natomiast układ jezdny, który dzięki wspomnianemu skanerowi "czyta" drogę i dostosowuje zawieszenie do  nawierzchni. Może regulować prześwit w zakresie nawet 10 centymetrów. Budii "uczy" się kierowcy, analizuje jego nawyki i potrafi dostosowywać ustawienia auta do jego upodobań. Z tych informacji korzysta także stworzony  przez firmę Harman system multimedialny, który według Rinspeeda wprowadza zupełnie nowe standardy integracji na poziomie człowiek-maszyna. Chyba nie trzeba wspominać, że niemal wszystkie funkcje kontrolujemy smartfonem lub smartwatchem?

Aby samochód robił równie dobre wrażenie wyglądem, jak techniką, pomalowano go wyjątkowym, mieniącym się w słońcu srebrnym lakierem, założono 19-calowe felgi od Borbeta, a pomiędzy zewnętrznymi światłami pojawiły się kolorowe wyświetlacze. Również wnętrze przenosi nas w przyszłość z rozmaitymi ekranami i  barwnym oświetleniem. Kiedy już dotrzemy do celu, po wyjściu z auta wcale nie musimy kontynuować wycieczki pieszo. Nasz "przyjaciel kierowcy" chowa za tylnymi fotelami dwa minipojazdy, coś w stylu Segwaya. A to tylko niewielka część atrakcji, skumulowanych w tym małym  samochodzie.

Najważniejszym celem, jaki przyświecał Rinspeedowi przy tworzeniu Budii'ego była redukcja wypadków  drogowych. Choć szef szwajcarskiej firmy, Frank M. Rinderknecht, nie obiecuje że takie maszyny jak  Budii wyeliminują drogowe kolizje, to jednocześnie przekonuje, że pod tym względem tzw. "samochody  autonomiczne" będą sprawniejsze od ludzi. Czy Rinspeed Budii to rzeczywiście przyjaciel kierowcy? Dzisiaj ciężko wyrokować, ale w przyszłości tak może wyglądać jazda samochodem. Pozostaje wygodnie się rozsiąść z gazetą w ręku i pozwolić  wieźć się do celu.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

Opel Meriva - znamy następce

Opel Meriva - znamy następce

Aktualności 2016-11-07

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport