mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Rozbite auta w Pradze

Rozbite auta w Pradze

Kilka dni temu w Pradze zaprezentowano wyniki testów zderzeniowych przeprowadzanych przez Euro NCAP. Na tę konferencję prasową czekała z zapartym tchem cała motoryzacyjna Europa.

Rozbite auta w Pradze

EuroNCAP jest niezależną organizacją, która – jak sama nazwa wskazuje (rozwinięcie skrótu to New Car Assessment Programme czyli Program Oceny nowych samochodów) – została powołana do oceny tego, jaki poziom bezpieczeństwa może zaoferować dany model zarówno swoim pasażerom, jak i pieszym, którym zdarzy się zetknąć z samochodem. Działa przy wsparciu Unii Europejskiej oraz ministerstw transportu i organizacji motoryzacyjnych (automobilklubów) i konsumenckich poszczególnych krajów.

Przechodnie zatrzymywali się i dość dokładnie, z pewnej odległości zza płotu przyglądali się rozbitym autom. Było na co: rzadko zdarza się oglądać samochody, które zaraz po wyjeździe z fabryki, z zerowym niemal stanem licznika kilometrów zostały tak mocno rozbite. Nie mówiąc już o tym, że nie jest jeszcze zwykłym zjawiskiem na naszych, czy czeskich drogach BMW Z4, czy Saab 9-3 kabriolet. Publiczność nie mogła dotknąć tych samochodów: do bliskich kontaktów dopuszczeni byli nieliczni. Trudno się dziwić: samochody stwarzały niebezpieczeństwo skaleczenia, poza tym wiele części z nich wyjętych nadawałoby się pewnie do wykorzystania na wtórnym rynku... A i same samochody, przy użyciu zręcznego blacharza mogłyby jeszcze jeździć do osiągnięcia pełnoletności. Serce się krajało, kiedy człowiek patrzył na luksusowo wyposażone auta, kosztujące czasem kilkaset tysięcy Euro, którym  nie będzie dane już więcej wyjechać.

Największe zainteresowanie samochodami przejawiali jednak przedstawiciele producentów samochodów. Inżynierowie odpowiedzialni za bezpieczeństwo projektowanych samochodów bardzo dokładnie oglądali samochody konkurencji. Na specjalnie przygotowanych tabelach opisywali każdą śrubkę, każdy punkt na poduszce powietrznej, z którym zetknęła się twarz manekina, Japończycy i Europejczycy robili setki zdjęć.  Wszystko po to, aby korzystając z niepowtarzalnej okazji podejrzenia dokładnie przetestowanych aut, wykorzystać najlepsze rozwiązania w samochodach które powstaną w przyszłości. A ważna jest każda śrubka, kształt każdego plastiku, ba: nawet kształt kluczyka, który może spowodować urazy kolan.

Jest się o co bić: w dobie coraz bardziej podobnych do siebie samochodów, o podobnych osiągach i jakości wykonania, trzeba się wyróżniać, do tego najlepiej pozytywnie. Gwiazdki, przyznawane przez Euro NCAP są dzisiaj reklamą samą w sobie: o "pięciogwiazdkowych" autach pisze się i mówi dużo. Ten "wyścig zbrojeń" powoduje, że coraz mniejsze i tańsze samochody oferują przyzwoity poziom bezpieczeństwa biernego. Kiedy w pewnym momencie okazało się, ze palma pierwszeństwa w produkcji bezpiecznych aut należy do Renault, stało się jasne, że tradycyjni liderzy – jak się wówczas zdawało – tacy jak Volvo, Mercedes i Saab, muszą mocno przysiąść fałdów. Dzięki temu ogólny poziom bezpieczeństwa staje się coraz wyższy. Dwa testowane w ostatniej fazie przez Euro NCAP samochody Toyoty: Corolla Verso i hybrydowy Prius uzyskały po pięć gwiazdek, dzięki czemu dołączyły do grona prymusów.

Rozwiązania, stosowane w najdroższych i największych samochodach trafiają do samochodów klas niższych. Dzięki stosowaniu odpowiednich wykończeń, podpatrywanych u konkurencji, istnieje coraz mniejsze ryzyko obrażeń o elementy wyposażenia kokpitu: w końcu zmiana kształtu plastików zastosowanych w samochodzie, jeszcze w fazie projektowania, nie wymaga astronomicznych nakładów na produkcję. Powoli standardowym wyposażeniem staje się kilka poduszek powietrznych, montowanych już nie tylko z przodu, ale i po bokach.

Powstaje pytanie: czy kierowcy jeżdżący takimi samochodami nie stają się coraz bardziej agresywni na drodze, bardziej brawurowi i pewni siebie? W niektórych wypadkach pewnie tak. Ale należy pamiętać o tym, jak względne jest bezpieczeństwo: kierowca, podczas wypadku pięciogwiazdkowym wozem ma duże szanse przeżyć, ale przy stosunkowo niewielkiej prędkości (Euro NCAP rozbija auta w zderzeniu przednim o przeszkodę, która może się odkształcać przy 64 km/h). Nawet podczas takiego zderzenia, może jednak dojść do urazów wewnętrznych, które moga wyjść na światło dzienne w późniejszym życiu. Poza tym, posługując się ocenami bezpieczeństwa pamiętajmy, że samochody są testowane w swoich klasach wielkości. Tak więc pięć gwiazdek w ocenie samochodu klasy supermini, to nie to samo co pięć gwiazdek w samochodzie rodzinnym. Praw fizyki się nie zmieni.

Dzięki niezależnym ocenom samochodów, takim jak Euro NCAP, producenci samochodów podchodzą z coraz większym namaszczeniem do problemu bezpieczeństwa. Został on wyśrubowany tak mocno, że prawdopodobnie do skali ocen, zostanie niebawem dołączona szósta gwiazdka.

Ale nawet "dziesięciogwiazdkowy" samochód nie zastąpi wyobraźni i rozsądku kierowców - ma on małe szanse w konfrontacji z rozpędzonym pociągiem czy ogromną ciężarówką. Warto wziąć to pod uwagę, zwłaszcza podczas wakacyjnych wyjazdów.

Zobacz szczegółowe wyniki testów zderzeniowych.

Komentuj:

~p.vasko 2007-06-11

dobrý den měl bych zajem o váš vuz.Napište.PETR VASKO

~melancholik 2006-08-04

Serce sie kraje, takie auta, nowe, i już rozwalone...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport