mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Spalanie spadnie o połowę, choć mogłoby być lepiej...

Spalanie spadnie o połowę, choć mogłoby być lepiej...

Federacja Transport & Environment z zadowoleniem przyjęła europejskie porozumienie, które może prowadzić do ograniczenia konsumpcji paliwa przez samochody o połowę. Niestety, porozumienie to jest słabsze niż propozycja Parlamentu Europejskiego i zawiera zbyt wiele ustępstw, aby uspokoić niemieckich producentów samochodów luksusowych.

Spalanie spadnie o połowę, choć mogłoby być lepiej...
Porozumienie pomiędzy Komisją, Parlamentem i prezydencją irlandzką będzie musiało być ratyfikowane przez państwa członkowskie. Powinno jednak oznaczać, że średnie zużycie paliwa, obecnie ok. 6 l/100 km (na testach), spadnie do około 4 l/100 km w 2020 roku. Porozumienie przewiduje, że potem efektywność paliwowa samochodów będzie nadal wzrastać o 4-6 procent rocznie, co powinno prowadzić do zużycia paliwa poniżej 3 l/100 km i emisji poniżej 70g CO2/km. (Średnia emisji nowych samochodów kupowanych w EU w ubiegłym roku to około 132 g, w Polsce około 140 g.)

- Unia Europejska wykonała istotny krok w stronę ograniczenia zmieniających klimat emisji z samochodów. Ale porozumienie mogło być lepsze dla kierowców i europejskiej gospodarki, gdyby państwa członkowskie skoncentrowały się na długoterminowych korzyściach z oszczędnych samochodów zamiast krótkoterminowych interesów niektórych producentów - komentuje Greg Archer z Transport & Environment.

Porozumienie potwierdza także, że nowy system do badania emisji z nowych samochodów należy wprowadzić jak najszybciej. Sprawi to, że zniknie różnica między oficjalnymi danymi zużycia paliwa i rzeczywistym wynikami na drodze. Przez ostatnie lata różnica ta rosła - obecnie samochody palą przeciętnie 25% więcej niż podają w reklamach producenci.

Porozumienie zawiera system tzw. "superjednostek", aby zachęcić do produkcji elektrycznych i innych ultra-niskoemisyjnych pojazdów. Porozumienie zakłada, że każdy pojazd elektryczny sprzedawany w 2020 liczy się podwójnie do średniej, dzięki czemu producenci samochodów mogą w praktyce robić mniejsze postępy w redukcji emisji konwencjonalnych samochodów. Efektem "superjednostek" jest podniesienie faktycznego celu na 2020 do 97,5 g/km. Za tę koncesję dla producentów ostatecznie zapłacą kierowcy, którzy będą musieli kupować więcej paliwa.

Europosłom i Radzie nie udało się dogadać w sprawie wstępnego celu na 2025 rok. Komisja oficjalnie zadeklarowała swoje pełne zaangażowanie na rzecz celu w przedziale 68-78 gramów, czyli poniżej 3 l/100 km. Konkretny cel zaproponuje jednak w 2015 roku.

- Unia Europejska pokazała, że dostrzega, jak jej przyszłość zależy od pobudzenia innowacyjności w kierunku bardziej efektywnych samochodów. Ale gdyby była mniej hojna w rozdzielaniu "superjednostek" i wyznaczyła cel na 2025 rok, można by było pożegnać się z najbardziej paliwożernymi samochodami już teraz - dodaje Greg Archer.

- Polska niestety nie odegrała pozytywnej roli w tych negocjacjach. Blokowała przyjęcie celu na 2025 rok i wprowadzenie nowego systemu testowania konsumpcji paliwa, choć jego brak pozwala producentom oszukiwać. Mam nadzieję, że mimo wszystko sprawnie przeprowadzi ratyfikację - mówi Wojciech Makowski z Instytutu Spraw Obywatelskich, organizacji członkowskiej Transport & Environment w Polsce.

Podobne wiadomości:

Citroen i Peugeot będą podawać rzeczywiste spalanie

Citroen i Peugeot będą podawać rzeczywiste...

Aktualności 2016-03-09

W Volkswagenie afera, a oszukują wszyscy

W Volkswagenie afera, a oszukują wszyscy

Aktualności 2015-10-02

Komentuj:

Hq-Aero-Dynamic_p 2013-06-28

Jeżeli możesz to rozwiń ten wątek,kiedy dokładnie spalanie spadnie o połowę,o jaki silnik chodzi? Bo większość opinii przemawia za tym,że warto zakładać LPG,a dla mnie osobiście najlepszy jest diesel. Pozdrawiam www.hq-aero-dynamic.pl

~Ja 2013-06-26

Buhahahaha

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek Budweisera
Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek Budweisera
Firma Otto wypuściła po wielu miesiącach swój projekt na drogi. Kilka dni temu autonomiczna ciężarówka wypełniona po brzegi piwem przejechała swoją pierwszą trasę.