mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Svedlund najszybszy w 64. Rajdzie Polski

Svedlund najszybszy w 64. Rajdzie Polski

W ubiegły weekend słoneczne Mikołajki gościły uczestników 64. Platinum Rajdu Polski. Czwarta runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Europy obfitowała w wiele emocjonujących ale też dramatycznych wydarzeń. Z tarczą z warmińsko-mazurskich szutrów wyjechał Szwed, Oscar Svedlund (Subaru Impreza), który na ostatnim odcinku specjalnym odebrał zwycięstwo Krzysztofowi Hołowczycowi (Subaru Impreza). Trzecie miejsce zajął Włoch, Renato Travaglia (Mitsubishi).

Svedlund najszybszy w 64. Rajdzie Polski

O tym, że tegoroczny Rajd Polski może być jedną z najciekawszych rund zarówno mistrzostw Starego Kontynentu jak i Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski świadczyła imponująca lista startowa na której znalazło się 70 załóg. Poza polską czołówką na czele z Leszkiem Kuzajem, Tomaszem Kucharem, Michałem Sołowowem i Michałem Bębenkiem do Mikołajek zjechało trzech byłych mistrzów Europy: wspomniani wcześniej Krzysztof Hołowczyc i Renato Travaglia, a także Simon Jean-Joseph.

Walka na trasie rozpoczęła się już w piątek od krótkiego prologu. 1,6 km próba padła łupem Pawła Dytko (Mitsubishi Lancer), który jako jedyny zdołał pokonać trasę poniżej jednej minuty. Jazda „na ostro” miała się rozpocząć jednak dzień później. Już pierwszy sobotni odcinek dostarczył kibicom dramaturgii, kiedy to z rajdem po 1200 m pożegnał się Leszek Kuzaj. Aktualny Mistrz Polski, zaliczany do grona potencjalnych zwycięzców w tym rajdzie, przy dużej prędkości wypadł z drogi i o dalszej jeździe nie było mowy. Krakowianin został przetransportowany do szpitala. Ostatecznie skończyło się na kilku potłuczeniach.

Od początku wysokie tempo narzucili Svedlund i Hołowczyc. Ten drugi na czwartym odcinku specjalnym został ukarany 1-minutową karą czasową za rzekome opóźnienie startu. Olsztynian postanowił odwołać się od tej decyzji i jeszcze wieczorem to właśnie popularny „Hołek” w klasyfikacji generalnej zajmował fotel lidera. Młody Svedlund tracił do niego jednak zaledwie 9,7 s. Kroku dwójce nie mogła dotrzymać reszta stawki. Trzeci po ostatnim sobotnim oesie, Travaglia tracił już ponad minutę. Drugim najwyżej sklasyfikowanym Polakiem po pierwszym etapie był Zbigniew Gabryś (Mitsubishi Lancer), który okupował czwartą lokatę. Punktowaną ósemkę uzupełniali jeszcze Sołowow, Staniszewski, Karnabal i Litwin Svedas – wszyscy w Mitsubishi Lancerach. Z problemami podróżował aktualny lider klasyfikacji Mistrzostw Polski Tomasz Kuchar. Wrocławianin po pierwszym dniu był jedenasty. Wśród aut napędzanych na jedną oś na pierwszym miejscu widniało Suzuki Swift S1600, 21-letniego Litwina, Viliusa Rozukasa. Z kilkunastosekundową stratą podróżował za nim Grzegorz Grzyb w bliźniaczym Swiftcie.

Swoje aspiracje do wygranej na niedzielnych odcinkach akcentował Hołowczyc, który Svedlundowi regularnie na każdym odcinku odskakiwał o kilka cennych sekund. Po pierwszej pętli obu kierowców dzieliło już 17,1 s. Trzecie miejsce nadal okupował Travaglia. Wiatr w żagle zaczął łapać Sebastian Frycz (Subaru Impreza) oraz Francuz Bryan Bouffier w fabrycznie przygotowanym Peugeocie 207 S2000.

Do ostatniej próby Hołowczyc przystępował z przewagą 25 s. nad Svedlundem. I to właśnie ostatni, 13 oes rajdu przyniósł zaskakujące rozstrzygnięcie mazurskiej imprezy. Hołowczyc na trasie złapał kapcia, Svedlund skorzystał z prezentu rywala i to Szwed mógł cieszyć się ze zwycięstwa w 64. Rajdzie Polski. Różnica czasowa na mecie na korzyść Svedlunda wyniosła ostatecznie +43,8 s.

”Na mecie odcinka byłem przekonany, że zajęliśmy drugie miejsce” – mówił z niedowierzaniem w swoje zwycięstwo Svedlund. „Dopiero później otrzymaliśmy informację, że Krzysztof miał przygody na trasie i udało nam się z nim wygrać” – dodał.

Mimo pecha również Krzysztof Hołowczyc mógł być zadowolony ze swojego startu. „Takie są rajdy. Raz się wygrywa, raz przegrywa” – komentował Olsztynianin to co stało się na ostatnim odcinku rajdu. „Myślę, że mimo wszystko wspólnie ze Svedlundem daliśmy kibicom mnóstwo frajdy rywalizując ze sobą tak zacięcie na trasie. Potwierdziłem też, że jestem nadal szybki na szutrowych odcinkach” – powiedział na mecie Hołowczyc.

Trzecią pozycję dowiózł bez większego zagrożenia Włoch, Renato Travaglia. Czwarty dojechał Zbigniew Staniszewski. Kolejno sklasyfikowano Bryana Bouffier, któremu na niedzielne odcinku udało się wreszcie znaleźć odpowiednie ustawienie zawieszenia. Przebudził się także Sebastian Frycz, który awansował z drugiej dziesiątki na szóste miejsce. Siódma lokata dla Zbigniewa Gabrysia, ósma dla Stefana Karnabala, który w swoim przypadku może mówić o bardzo dobrym wyniku. Pierwszą dziesiątkę zamknęli startujący okazjonalnie na Mazurach, Michał Kościuszko (Mitsubishi Lancer) i Tomasz Kuchar, który mimo dość przeciętnego występu utrzymał prowadzenie w klasyfikacji punktowej kierowców Mistrzostw Polski.

Liderem ale tym razem serialu Mistrzostw Europy został Michał Sołowow. Kielczanin w Rajdzie Polski zajął co prawda dopiero 11. miejsce jednak to wystarczyło aby awansować na fotel lidera europejskiego czempionatu z dorobkiem 27 punktów. Drugi jest Travaglia, który zgromadził 24 oczka, trzeci Dymitar Iliew – 23.

W klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski w czołówce bez większych zmian. Kuchar 18 punktów, Frycz 15, Kajetanowicz 10, Dytko 8, Kuzaj i Sołowow 7.

Już za niespełna cztery miesiące dowiemy się również czy Rajd Polski dołączy w 2008 roku do grona imprez organizowanych w ramach światowego czempionatu WRC. Tegoroczna, 64. edycja rajdu była próbą generalną dla organizatorów szutrowego klasyka. Dużą rolę przy podejmowaniu decyzji będą miały opinie obecnych na Warmii i Mazurach delegatów FIA oraz samych zawodników.

Komentuj:

~qwerty 2007-06-14

Co by nie gadać, Hołek jest asior. Mimo tych wsystkich kontrowersyjnych reklam czipsów i może nawet nazbyt częstych występów medialnych. Regularnie udowadnia, że trzeba się znim liczyć. Brawo!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport