mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Światła do jazdy dziennej to obowiązek

Światła do jazdy dziennej to obowiązek

Od 2011 roku, na terenie całej Unii Europejskiej wszystkie nowo wyprodukowane samochody będą musiały być standardowo wyposażane w światła do jazdy dziennej.

Światła do jazdy dziennej to obowiązek
Przepis ma przede wszystkim zmniejszyć liczbę wypadków. Już teraz w większości krajów europejskich jest zalecana bądź w innych przypadkach wymagana jazda na światłach w dzień. A są to: Chorwacja, Czechy, Dania, Włochy, Portugalia, Szwecja, Bośnia i Harcegowina, Estonia, Finlandia, Islania, Kosowo, Litwa, Łotwa, Macedonia, Norwegia, Polska, Rumunia, Rosja, Słowenia, Słowacja, Węgry i Białoruś.


W Bułgarii obowiązek jazdy na światłach w dzień występuje w terminie od 1. listopada do 1. marca. W Chorwacji od ostatniej niedzieli października do ostatniej niedzieli marca. W Szwajcarii i Francji jazda na światłach jest tylko zalecana.

Podobne wiadomości:

Prawo o ruchu drogowym - duże zmiany w 2017

Prawo o ruchu drogowym - duże zmiany w 2017

Finanse i prawo 2016-07-13

Miganie światłami - za to też grozi mandat

Miganie światłami - za to też grozi mandat

Finanse i prawo 2016-03-18

Komentuj:

~Tom01 2010-05-04

O pogorszeniu bezpieczeństwa wiadomo od dawna. Od początku lat 70-tych przeprowadzono ponad dziesięć badań dotyczących wpływu świateł na bezpieczeństwo. Większość z nich skupia się tylko na relacjach samochód-samochód i potwierdza obserwowane korzyści wynikające z wcześniejszego dostrzegania samochodu z przeciwka. To jest argument podnoszony zawsze przez zwolenników świateł z Instytutem Transportu Samochodowego włącznie. Niestety wpływ na bezpieczeństwo pozostałych uczestników ruchu był w wielu badaniach pomijany, co jest karygodne, gdyż po drogach poruszają się nie tylko samochody! Jednak w niektórych badaniach zaobserwowano poważny skutek uboczny, polegający na zwiększeniu się ilości wypadków z udziałem jednośladów i niechronionych uczestników ruchu. M.in. z tej przyczyny nakazu nie sprowadzono w większości krajów świata, choć wiele się zastanawiało. W krajach gdzie nakaz wprowadzono bilans bezpieczeństwa jest wszędzie negatywny. W uproszczeniu wygląda to tak, że obserwuje się mniej zderzeń czołowych ale ginie dużo więcej motocyklistów. Taki układ i faworyzowanie niektórych narusza konstytucyjne prawo do równości.

~FF 2010-04-15

Dla mnie to jest temat zastępczy.. Dopóki nie poprawi się KULTURA jazdy w Polsce (każdy kto jeździ dłużej niż 10-15 lat wie o co chodzi::: wyprzedzanie na ciągłej, na niebezpiecznych zakrętach, na wzniesieniach wymuszanie pierwszeństwa, prędkości 80-90 w zabudowanym ...itp ...itd... ) REFLEKTORY w postaci 4 par drogowych, dalekosieżnych, Xenonów dodatkowo ewentualnie czerwony "kogut" - nie pomogą. Może w Anglii jest lepiej właśnie dlatego. Nie raz się zastanawiam, co daje takiemu delikwentowi że będzie na miejscu 2-3 minuty wcześniej że tak ryzykuje życie własne i cudze (z naprzeciwka np rodzina z dziećmi). Mówię tu o tym co widać w mieście. pozdrawiam

busio 2010-04-15

Co to za bzdury "Znalezione w sieci"?Chyba w śmietniku.Ja przejeżdżam rocznie ok.50 tys.km.Jeszcze przed wprowadzeniem obowiązku jazdy ze światłami zawsze jeździłem "na światłach" poza terenem zabudowanym,w dzień także,bo lepiej mnie widać z daleka,a że szybko jeżdżę,to szybciej się zbliżam.Argument o źle ustawionych światłach w samochodach nadaje się dla kontrolerów ruchu..Jak nie było nakazu,to ludzie jeździli bez świateł w trakcie deszczu,zmierzchu i innych trudniejszych warunkach a przecież lepiej jest - jak ktoś zauważył - przy wyprzedzaniu,gdy widać tego z przeciwka wcześniej.Najlepszym chyba pomysłem są światła do jazdy dziennej,bo prawdą jest,że H7 szybko się przepalają a często bez pomocy serwisu nie da się ich wymienić.Myślę,że ważniejszymi tematami do poprawy bezpieczeństwa są ,m.in.jazda po alkoholu i narkotykach,łyse opony,niesprawne samochody i wariaci za kółkiem.

~w 2010-03-05

sami jestescie kretynami. jadac przez francje lub niemcy w deszczu trzeba sie zastanawiac, czy moge wyprzedzac, czy czasem jakis palant zapomnial wlaczyc swiatel. to jest zmora. u zabojadow nawet kierowcy ciezarowek zapominaja wlaczac swiatla o zmroku!!!

~Znalezione w sieci 2010-02-25

Wyniki badań potwierdzają, iż jazda z włączonymi światłami mijania w dzień powoduje zmęczenie oczu, irytację, złe samopoczucie, a nawet agresję u innych użytkowników dróg w reakcji na bardzo często oślepiające, nienaturalne światło, które odwraca uwagę kierowcy od drogi i warunków na niej panujących. Szczególnie przy dłuższej jeździe konieczność ciągłego wpatrywania się w światła pojazdów jadących z przeciwka powoduje szybkie zmęczenie oczu i w konsekwencji ogólne zmęczenie i spadek zdolności do koncentracji. Według badań przeprowadzonych przez Instytut Transportu Samochodowego tylko 11% samochodów jeżdżących po polskich drogach ma poprawnie ustawione światła mijania, co często jest powodem oślepiania kierowców jadących z przeciwka, a w konsekwencji może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drodze, zwłaszcza w dzień. W nocy negatywne skutki są relatywnie mniejsze, ponieważ wtedy nawet poprawnie ustawione światła mijania powodują oślepianie, wymuszając wolniejszą jazdę i ostrożniejszy sposób prowadzenia. Włączone w dzień światła mijania utrudniają dostrzeganie obiektów niewyposażonych w światła, takich jak piesi, rowerzyści, zwierzęta, pojazdy zaprzęgowe, maszyny rolnicze czy nawet dziury w jezdni, ponieważ podnoszą próg widzialności, poniżej którego oko ludzkie nie reaguje lub reaguje z opóźnieniem. Kierowca, widząc nadjeżdżający z przeciwka pojazd z włączonymi światłami mijania, dłużej na niego patrzy, podświadomie chcąc dostrzec więcej szczegółów za źródłem światła, co powoduje wydłużenie czasu reakcji. Kierującemu trudniej również ocenić prędkość i odległość do nadjeżdżającego pojazdu, który ma włączone światła, ponieważ w takiej sytuacji oko rejestruje głównie poruszające się punkty świetlne zamiast bryły zbliżającego się pojazdu. Co więcej, auta ze słabszymi światłami (starsze) będą wydawały się wolniejsze i że są dalej niż w rzeczywistości. Nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień jest przyczyną bardziej brawurowej i szybkiej jazdy zwłaszcza tych kierowców, którzy mówią o sobie, że jeżdżą ˝szybko, ale bezpiecznie˝, ponieważ włączone światła dają im złudne poczucie bezpieczeństwa. Jest to powszechnie znane i zbadane naturalne zjawisko polegające na tym, że wraz ze wzrostem poczucia swojego bezpieczeństwa człowiek ma skłonność do bardziej ryzykownych i niebezpiecznych zachowań. To dlatego w czasie ładnej pogody jest więcej wypadków drogowych, ponieważ kierowcy prowadzą wtedy bardziej brawurowo. Włączone reflektory i tylne światła pozycyjne, szczególnie w słoneczny dzień, znacząco pogarszają podczas dnia widoczność kierunkowskazów oraz świateł ˝stop˝ (nie wszystkie samochody są wyposażone w trzecie światło ˝stop˝) z uwagi na mniejszy kontrast, zwłaszcza w nowych samochodach, które posiadają lampy zespolone. Prowadzi to do zwiększenia liczby wypadków spowodowanych niezauważeniem w porę manewrów wykonywanych przez innych uczestników ruchu, takich jak hamowanie, skręcanie czy wyprzedzanie. Motocykliści, którzy do tej pory jeździli całą dobę z włączonymi światłami mijania, teraz tracą szansę na szybsze dostrzeżenie ich przez kierowcę samochodu i ewentualne uniknięcie niebezpieczeństwa. Z racji mniejszych rozmiarów pojazdów, którymi kierują, oraz specyfiki poruszania się motocyklem powinni oni posiadać możliwość wyróżniania się wśród innych pojazdów, co było przesłanką do wprowadzenia kilkanaście lat temu uzasadnionego nakazu włączania świateł mijania przez motocyklistów. W Austrii z dniem 1 stycznia 2008 r. wycofano nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania przez cały rok. Trwają tam również prace nad wprowadzeniem zakazu używania świateł mijania w dzień podczas dobrej widoczności. Władze austriackie tłumaczą to względami bezpieczeństwa, gdyż przeprowadzone badania oraz statystyka wypadków w tym kraju potwierdziły negatywny wpływ nadużywania świateł mijania na bezpieczeństwo ruchu drogowego. 27 listopada 2007 r. Komisja Europejska wycofała się z zamiaru rekomendowania państwom członkowskim wprowadzenia nakazu jazdy z włączonymi światłami mijania ze względu na potwierdzony niekorzystny wpływ takiej regulacji na bezpieczeństwo ruchu drogowego. W krajach, które szczególnie dbają o bezpieczeństwo ruchu drogowego, m.in. takich jak Niemcy, Holandia, Szwajcaria, Francja, Belgia, nie ma nakazu jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień, a czasem wręcz funkcjonuje zakaz używania świateł mijania bez wyraźnej potrzeby. W niektórych z tych krajów po zmierzchu na oświetlonych drogach jeździ się tylko z włączonymi światłami pozycyjnymi. W krajach skandynawskich, w których nakaz taki obowiązuje od kilkudziesięciu lat, planuje się go zlikwidować, ponieważ okazał się nieekologiczny, nieekonomiczny i nie ma wpływu na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, nawet pomimo tego, że kraje te leżą na zupełnie innej szerokości geograficznej niż Polska, a przez większą część roku panują tam gorsze warunki drogowe niż w tej części Europy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport