mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Szczecin - mocna strona oferty dla Toyoty

Szczecin - mocna strona oferty dla Toyoty

Z zamiarem budowy zupełnie nowej fabryki w niemieckich nowych landach nosi się japoński koncern Toyota. Co ciekawe, okazuje się, że to Szczecin może stać się najsilniejszym elementem kompleksowej oferty inwestycyjnej dla sąsiedniego landu. Według uzyskanych przez niemieckich samorządowców informacji, w fabryce produkowane mają być samochody marki Lexus - brandu Toyoty dla klientów z tzw. wyższej półki.

Pod uwagę brane jest zaledwie kilka lokalizacji: Brandenburg, Lipsk, Saksonia - Anhalt, Schwerin oraz podszczeciśski powiat Uecker - Randow. "Gdy kilkanaście miesięcy temu toczony był bój o fabrykę BMW, Saksonia musiała wygrać niemal z całą Europą" - powiedział burmistrz Pasewalku. "Jestem jednak w pełni świadomy, że nie będzie łatwo".

Aby sprostać wyzwaniu, jakim jest przygotowanie najatrakcyjniejszej oferty inwestycyjnej dla japońskiego koncernu, Pasewalk, Anklam i Prenzlau oraz powiaty Uecker - Randow, Uckermark i Ostvorpommern zawarły samorządowe porozumienie robocze. "Nasza propozycja będzie jedyną zlokalizowaną na terenie euroregionu (Euroregion Pomerania ze stolicą w Szczecinie) i jako jedyna będzie miała tak ponadnarodowy charakter" - Volker Böhning, starosta powiatu Uecker - Randow.

Okazuje się, że to Szczecin może stać się najsilniejszym elementem kompleksowej oferty inwestycyjnej. "To my mamy pełne zaplecze edukacyjne i naukowe. To w Szczecinie mamy doświadczone kadry, również z likwidowanych zakładów motoryzacyjnych (Polmo - kiedyś produkujące sławne junaki), których koszt pracy ciągle jest niższy od niemieckiego" - wylicza Jacek Piechota, były minister gospodarki, obecnie kandydujący na prezydenta Szczecina. Wszystko wskazuje na to, że również otworem w tym przypadku stanie przed polskimi fachowcami niemiecki rynek pracy. Ze wstępnych analiz przedstawionych przez niemieckie urzędy pracy, Toyota może liczyć na nie więcej niż 700-800 pracowników zza zachodniej granicy. Ale Japończycy mogą bezpośrednio stworzyć nawet około 2000 miejsc zatrudnienia. Dlatego Polaków w tym zakresie nie będą dotyczyć ograniczenia co do podjęcia pracy w Niemczech.

Szanse oferty Pasewalku rosną również dzięki podpisanej wcześniej umowie inwestycyjnej, w wyniku której w Stargardzie Szczecińskim (odległość od Pasewalku - 55 km) za cztery lata ruszy zakład produkcji opon Bridgestone - również japońskiego inwestora, największego na Pomorzu Zachodnim od 1945 roku.

Według uzyskanych przez niemieckich samorządowców informacji, w planowanej fabryce produkowane mają być samochody marki Lexus - brandu Toyoty dla klientów z tzw. wyższej półki. "Północno-wschodnie Niemcy nie mają tradycji wytwarzania podobnych wyrobów. - Ale to w Szczecinie produkowane były przed wojną najbardziej luksusowe w niemieckie limuzyny - stoewery" - przypomina Piechota.

Jak się okazuje, Pasewalk jest zupełnie nieźle przygotowany do przyjęcia japońskiego inwestora. Posiada własną działkę, na której niebawem może rozpocząć się budowa zakładu. Dysponuje pełnym skomunikowaniem zarówno samochodowym, dzięki nowo wybudowanej autostradzie A 20, leży na skrzyżowaniu magistrali kolejowych Szczecin-Hamburg i Rugia-Berlin. A transport morski doskonale może obsługiwać port w Szczecinie. "Wielu może zadać pytanie, dlaczego nie angażują się w pozyskanie Toyoty dla Szczecina? Odpowiedź jest bardzo prosta. Po pierwsze, Japończycy zdecydowali się na wschodnie landy a nie na Polskę, więc należy zrobić wszystko, by ta inwestycja była jak najbliżej naszej granicy. Za dwa, może trzy lata, Polska zostanie objęta układem z Schengen. Wówczas granica między Niemcami a naszym krajem stanie się - zwłaszcza w Szczecinie - pojęciem historycznym i politycznym. Na pewno nie społecznym czy gospodarczym. Zakład Toyoty może to przyspieszyć" - dodaje Piechota.

W przekonaniu Jacka Piechoty nadchodzi zupełnie nowy czas na ściąganie kapitału w okolice Szczecina. - "Niemcy od dawna mówią o "Leaderschaft Szczecin", szkoda jednak, że sami tak rzadko dostrzegamy, jak poważnym ogniskiem inwestycji możemy być" - mówi Piechota. "To bezprecedensowy moment, gdy to my możemy - również we własnym interesie - pomóc Niemcom pozyskać inwestora".

Przeczytaj także:

Inwestycje japońskie w Polsce (2006-10-02)

Toyota blisko 10 milionów? (2006-09-20)

Toyota zainwestuje 145 mln euro w Polsce (2006-08-02)

Daruma na szczęście w Toyocie (2005-09-15)

 


Podobne wiadomości:

Daruma na szczęście w Toyocie

Daruma na szczęście w Toyocie

Aktualności 2005-09-15

Komentuj:

~adam 2007-09-29

teraz ci moherowi już są poniżej i niech tak zostanie po wyborach :))

~adam 2007-09-29

Powyżej wypowiadali się prawdziwi polacy z parti moherowych beretów :)) to tacy co nie lubią pracować i liczą na cuda

~dawid 2006-11-28

dlaczego piechota nie zciągnie tej inwestycji do szczecina a nie dla nimców

~senior diwal 2006-11-08

Ciekawe kto obliczał odległość ze stargardu do pasewalku i którą drogą pewnie powietrzną i w prostej lini.

~nic nowego 2006-10-09

juz Hitler planowal ze Polska bedzie rezerwuarem taniej sily roboczej

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport