mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > TRANSSYBERIA - dzień 10

TRANSSYBERIA - dzień 10

Odcinek mierzący ponad 1000 km ewidentnie pokazał, że załogi coraz poważniej podchodzą do rywalizacji, walczą o każdy punkt. Współpraca na trasie właściwie się skończyła. Każda załoga jedzie sama. Liczy się wynik.

TRANSSYBERIA - dzień 10

No i mamy dziesiąty dzień rajdu. Aż się nie chce wierzyć, że czas tak szybko leci. Dziesiąty dzień rajdu i ponad 5 000 km za sobą. Jak do tej pory idzie nam chyba całkiem nieźle, ale nie będę się chwalić – zainteresowanych odsyłam do oficjalnej strony rajdu www.transsyberia.pl, gdzie na bieżąco są umieszczane wyniki.
We czwartek cały czas jechaliśmy bez odcinków specjalnych, kierując się na Irkuck. Wszyscy wciąż żyliśmy dniem poprzednim i konkurencją, która się wtedy odbyła. Odcinek mierzący ponad 1000 km ewidentnie pokazał, że załogi coraz poważniej podchodzą do rywalizacji, walczą o każdy punkt. Współpraca na trasie właściwie się skończyła. Każda załoga jedzie sama. Liczy się wynik. Zacięcie zawodników podczas wczorajszego OS-u doprowadziło do wielu wręcz komicznych sytuacji. Załogi rosyjskie pomyliły trasę, w skutek czego zasiały spustoszenie w pobliskiej wsi Jełowo i ostatecznie dość mocno nadwerężyły swoje samochody.
Pomyłka podczas trzeciego OS-u to jednak jeden z niewielu błędów, jakie zdarzyły się i pewnie zdarzą Rosjanom. Generalnie mają oni nad nami ogromną przewagę. Po pierwsze znają język. Po drugie kilka razy już przejechali całą trasę i maję idealnie przygotowane, mocne samochody. A po trzecie, co tu dużo mówić, są u siebie. Znają rosyjskie realia i żadne zjawisko czy osoba, z którymi się stykamy nie budzi ich zdziwienia. Z nami jest wręcz przeciwnie. Podczas ostatnich dni wjechaliśmy w bardzo „rosyjską”, nosząca wyraźne ślady poprzedniego ustroju Rosję. Małe, zniszczone miasteczka oraz rzesze przedziwnych, choć bardzo przyjaźnie nastawionych ludzi.
Wracając do Rosjan, bardzo zaprzyjaźniliśmy się z dwoma załogami: załogą nr 1 i nr 5. Razem zatrzymujemy się na biwaki i noclegi, w miarę możliwości niesiemy wzajemną pomoc. Przesympatyczni ludzie!
Chyba wszystkie załogi są już myślami w Irkucku. Tam odbędzie się tzw. „dzień decyzji”. Mamy zdeklarować czy czujemy się na siłach, aby jechać dalej czy zawracamy. Musimy realnie ocenić stan naszych samochodów, kondycji fizycznej i psychicznej. My już wiemy, jaka będzie nasza decyzja. No, jak myślicie?

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport