mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > TRANSSYBERIA - dzień 16

TRANSSYBERIA - dzień 16

Odcinek zaczął się niezbyt pomyślnie. W okolicach setnego kilometra jeden z motocyklistów jadących w rajdzie złapał gumę w przednim kole i wyniku tego razem z motocyklem wykonał kilkumetrowy lot. Kolejna przygoda przydarzyła się naszej załodze. Zostaliśmy zatrzymani przez patrol miejscowej milicji.

TRANSSYBERIA - dzień 16

Wizyty w warsztatach zajęły nam tak dużo czasu, że w rezultacie w hotelu, w którym był zaplanowany nocleg zabrakło miejsc. Wizja noclegu pod gołym niebem była coraz bardziej realna. Jednak szybko i nie pierwszy raz się okazało, że pozostali uczestnicy rajdu nie dadzą nam zginąć. Andrzej Tyliński – jeden z współorganizatorów oddał mi swoje łóżko, sam wybierając spanie na podłodze bez koca i najmniejszej poduszki. Jestem mu ogromnie wdzięczna i obiecuję, że już nigdy, ale to nigdy nie będę narzekać, że jest mi twardo czy niewygodnie.
We środę rano zjedliśmy ostatnie śniadanie w komfortowych warunkach i opuściliśmy Irkuck. Pożegnanie z tym miastem było jednoznaczne z tym, że na dłuższy czas rozstajemy się z cywilizacją. Wjechaliśmy w prawdziwą, dziewiczą Syberią.
Odcinek zaczął się niezbyt pomyślnie. W okolicach setnego kilometra jeden z motocyklistów jadących w rajdzie – Darek Koradecki (nr 13) złapał gumę w przednim kole i wyniku tego razem z motocyklem wykonał kilkumetrowy lot. Wyglądało to bardzo groźnie, ale jak się później okazało straty sprzętowe były niewielkie, a Darek szybko się pozbierał i ruszył dalej. Takie dzielne chłopaki z nami jadą!!!
Kolejna przygoda przydarzyła się naszej załodze. Zostaliśmy zatrzymani przez patrol miejscowej milicji. Już wielokrotnie mieliśmy do czynienia z rosyjską władzą i nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, że tym razem trafiliśmy na wyjątkowo niesympatycznych funkcjonariuszy. Zaczęli nas legitymować i sprawdzać wszystkie posiadane przez nas dokumenty, które jak się od nich dowiedzieliśmy, powinny być przetłumaczone na język rosyjski i w większości potwierdzone notarialnie. Byliśmy bardzo zdziwieni, ponieważ mieliśmy już za sobą kilka tysięcy kilometrów i nikt wcześniej nie żądał od nas prawa jazdy po rosyjsku. Cała sytuacja zaczęła przybierać na tyle poważny obrót, że milicjanci zaczęli przygotowywać się do zholowania naszego samochodu. Możecie w to uwierzyć?! Nie pomagały, żadne prośby, groźby, uśmiechy ani próby przekupstwa. Pewnie by się na tym skończyło gdyby nie załoga nr 12 (Marek Rdzankowski i Zbyszek Turowski), która w porę nadjechała. Ich negocjacje przyniosły lepszy rezultat i za cenę 200 rubli zostaliśmy puszczeni dalej. Uff, było naprawdę gorąco.
Resztę trasy (razem ok. 650 km) przejechaliśmy już spokojnie. Cały dzień prowadził Andrzej, ponieważ ja złapałam jakieś przeziębienie i kiepsko się czułam. Zresztą spora część uczestników, prycha i pociąga nosem, więc nie jestem sama.
Wracając do dotychczasowych wyników rajdu, jak już pisałam najlepsi są Rosjanie. Są bezkonkurencyjni, zwłaszcza po przeglądzie samochodów w Irkucku, gdzie zmienili koła i wymienili sporo części. Będziemy musieli się nieźle „nasapać”, żeby ich teraz dogonić.
Z naszych załóg najlepiej spisują się Artur Owczarek i Tomek Malinowski (nr 15), którzy w tej chwili są na II pozycji. Są bardzo waleczni i to procentuje. Na jednym z odcinków jechali tak szybko, że zgubili bagażnik. Wiem, że brzmi to zabawnie, ale przysporzyło im to nie lada kłopotu, ponieważ musieli prawie całkowicie przepakować swój samochód.
Kroku dotrzymuje im również załoga Adama Polaka (nr 8), która swoim „kredensem z lustrem” – tak nazywają samochód  – z dobrymi wynikami pokonuje kolejne odcinki specjalne. Adam Polak to wielokrotny mistrz Polskie w rally crossie i tu na Syberii po raz kolejny udowadnia swoją formę.
Nam tez idzie chyba całkiem nieźle. Przyzwyczailiśmy się już do życia na Syberii, które jest coraz bardziej zorganizowane i uporządkowane. Wszystko w samochodzie ma swoje miejsce, a mojego wygodnego posłanka nie zamieniłabym chyba na żaden hotel. Mamy tylko nadzieję, że dobra passa się nie skończy…

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport