mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > TRANSSYBERIA - dzień 24

TRANSSYBERIA - dzień 24

W związku z faktem, że nasza załoga razem z sześcioma innymi samochodami nie zmieściła się na pierwszą barkę i musieliśmy czekać kilkanaście godzin na kolejny transport, mamy dość duże opóźnienie.

Pomimo opóźnienia, atmosfera jest wciąż rewelacyjna. Tym bardziej, że powiększyła nam się ekipa. W Jakucku dołączyły do nas dwie dziewczyny, jadące Nissanem. Razem z nami chcą dotrzeć do mety.
Podczas naszej podróży barką pobiłam kolejny rekord - usmażyłam jajecznicę z 60 jaj, kilograma cebuli i Bóg wie ilu pęt kiełbasy. W związku z faktem, że nie posiadamy patelni, która pomieściłaby taka ilość, użyłam wielkiego garnka, a do mieszania… łyżki do zmieniania opon. Tylko ona dała radę kopie jaj. Śmiechu było co niemiara, i co najważniejsze – wszystkim bardzo smakowało.
Wieczory zazwyczaj spędzamy w towarzystwie pozostałych uczestników rajdu. Bawimy się, śpiewamy piosenki i żeby nie zostać posądzonym o świętowanie bez okazji, zawsze wyznaczamy jedną osobę, która owego dnia rzekomo obchodzi urodziny. Wszystkie pieśni i toasty są na jej cześć - to już taka nasza transsyberyjska tradycja.
Cały czas rozmyślamy o czekających nas odcinkach. Skłamałabym, gdybym stwierdziła, że nie czuję pewnej presji na naszej załodze. Drugie miejsce zobowiązuje i oczywiście bardzo nam zależy na utrzymaniu tej pozycji. Nie tylko żeby obronić honor własny, ale także pozostałych polskich zespołów. Rosjanie są o klasę wyżej i nie da się tego ukryć, ale zrobimy wszystko, aby w skład pierwszej trójki wchodziły także polskie ekipy. I wiemy, że załoga Artura Owczarka, dzieląca z nami II pozycję też będzie walczyć o honor Polaków...

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką
Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką
Japoński koncern rozpoczyna prace nad ciężarówką napędzaną ogniwami paliwowymi. Jest to kolejny pojazd Toyoty po autobusie FC Bus wykorzystujący innowacyjną technologię.