mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Tajemnicze Kizashi od Suzuki

Tajemnicze Kizashi od Suzuki

Na razie zbyt wiele o nim nie wiadomo. Jedno jest tylko pewne. Auto pojawi się na nadchodzących targach motoryzacyjnych we Frankfurcie. Prawdopodobnie będzie to czterodrzwiowy koncept, którego wersja produkcyjna pojawi się dopiero w 2010 roku.

Tajemnicze Kizashi od Suzuki

Ta kontrowersyjna nazwa przetłumaczona z języka japońskiego oznacza mniej więcej tyle co "zobacz tą przestrzeń". Zatem sugeruje to, że będziemy mieli do czynienia z samochodem reprezentującym segment średni. Taki ruch ze strony Suzuki był do przewidzenia, bowiem w obecnym zestawieniu marki znajdują się samochody z segmentu SUV bądź też segmentu aut małych. Brakuje typowego, konwencjonalnego sedana.

Model Kizashi ma być projektem globalnym, wyróżniającym się nietuzinkową stylistyką nawiązującą do prezentowanego niedawno studium koncepcyjnego o nazwie Splash, który z kolei jest nastawiony na rynek europejski. Auto będzie reprezentować filozofię Suzuki "Way of Life", która do tej pory była wdrażana przez modele takie jak Swift, Grand Vitara czy SX4. O tym jaki będzie Kizashi przekonamy się już niedługo we Frankfurcie.

Czytaj także:

Tajima wygrywa Pikes Peak (2007-07-23)

Suzuki Splash: kolejne szczegóły (2007-07-05)

Suzuki zbuduje fabrykę w Rosji (2007-06-13)

Zobacz koniecznie: Wszystko o Suzuki Kizashi Wszystko o Suzuki
Tematy w artykule: Suzuki Suzuki Kizashi

Podobne wiadomości:

Nowe Suzuki Swift Sport - mocniejsze i lżejsze

Nowe Suzuki Swift Sport - mocniejsze i...

Aktualności 2017-08-11

Suzuki Swift Sport - ostry i lekki hot-hatch z Japonii

Suzuki Swift Sport - ostry i lekki hot-hatch...

Premiery 2017-09-14

Komentuj:

~mat 2007-08-08

Zapowiada się ciekawie. Suzuki ma dobre auta za rozsądne pieniadze

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.