mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Tokio 2009: Przyszłość motoryzacji po japońsku

Tokio 2009: Przyszłość motoryzacji po japońsku

Gdyby nie to, iż pozycja japońskiej motoryzacji jest niezwykle silna, o wystawie samochodowej w Tokio można by w tym roku nie wspominać. Poza producentami z Kraju Kwitnącej Wiśni ominęły ją niemal wszystkie światowe koncerny. Co jednak nie oznacza, że w halach wystawowych Makuhari dzieje się niewiele.

Tokio 2009: Przyszłość motoryzacji po japońsku
Jeszcze nie tak dawno aspirujący do miana najważniejszych wystaw samochodowych na naszym globie, dziś salon samochodowy w Tokio stał się niemal wystawą o charakterze lokalnym. Kryzys finansowy sprawił bowiem, iż niemal w 100% producenci z Europy, USA, a nawet Korei odpuścili sobie w tym roku targi w Tokio. Z nielicznych pozajapońskich wystawców w Makuhari (przedmieścia Tokio) swoje stoiska mają tylko tacy producenci jak Lotus (Exige Scura), Alpina oraz Caterham, czyli producenci wybitnie niszowi.

Niemniej jednak oczy motoryzacyjnego świata bacznie zwrócone są w kierunku tego, co pokazali producenci z Japonii. Wiadomo było, iż u siebie w domu zechcą pochwalić się najnowszymi rozwiązaniami, które, może nie w komplecie, ale za jakiś czas mogą stanowić już normę w autach różnych producentów.

Oczywiście, czego można było się również domyślać jeszcze długo przed rozpoczęciem wystawy, tematem przewodnim wystawy była ponownie ekologia w różnych odmianach. Podczas dwóch dni prasowych na stoisku każdego producenta aż roiło się od najnowszych rozwiązań, których zadaniem jest jak największe ograniczanie spalania, emisji dwutlenku węgla czy innych zanieczyszczeń. Dominowały bezwzględnie auta z napędem hybrydowym, jednak kroku zaczęły im powoli dorównywać również samochody o napędzie elektrycznym, spychając tym samym na dalszy plan napęd wodorowy. Patrząc tylko przez pryzmat zaprezentowanych nowych modeli oraz pojazdów koncepcyjnych, można mieć pewność, iż już w niedługim czasie ulice na wszystkich kontynentach zaroją się od tego typu ekologicznych pojazdów.

Naszą wędrówkę po stoiskach japońskich producentów zaczniemy oczywiście od Toyoty. A tu trzy niezwykle ciekawe propozycje. Przede wszystkim koncepcyjna jeszcze Toyota FT 86, czyli przygotowane przy współpracy z Subaru sportowe coupe z napędem na tył, które stanowi zapowiedź powrotu Toyoty do segmentu aut o sportowych aspiracjach. Żadnego napędu hybrydowego, żadnych silników elektrycznych. Jeśli jednak ktoś pomyśli, że Toyota idzie wbrew światowym tendencjom, to przyzna się do błędu patrząc już na inne propozycje Toyoty. FT-EV II to prototyp malutkiego auta miejskiego (jeszcze mniejszy niż Toyota iQ) o napędzie elektrycznym, który pokazuje, jak w przyszłości będą wyglądać ulice przede wszystkim największych miast. I wreszcie trzeci model, tym razem już w wersji produkcyjnej, to Toyota Sai. To hybrydowy sedan, nieco większy od Priusa, który już w grudnia trafi do sprzedaży na rynku japońskim.

Tuż obok stoiska Toyoty znajdziemy również Lexusy, gdzie obok znanego już z Frankfurtu koncepcyjnego modelu LF-Ch, pokazany został sportowy, dwumiejscowy Lexus LFA, który wyprodukowany zostanie w liczbie zaledwie 500 egzemplarzy.

Na stoisku Hondy ważnym wydarzeniem jest koncepcyjne, malutkie auto z napędem elektrycznym (EN-V). Niby nic szczególnego, ale akurat w przypadku Hondy, która do tej pory poza hybrydami stawiała raczej na technologię ogniw paliwowych, oznacza to dość istotny zwrot. Wciąż jednak głównym rodzajem napędu najbliższej przyszłości Hondy będzie technologia hybrydowa. Wśród zaprezentowanych nowości znalazły się Honda CR-Z oraz sześcioosobowy Skydeck. Ciekawostką na stoisku będzie mobilne siodełko U3-X, które może poruszać się w przód, do tyłu oraz na boki, a przy tym zajmuje bardzo mało miejsca.

Mitsubishi w dalszym ciągu rozwija auta z napędem elektrycznym (zaprezentowane zostały dwa modele: Concept PX-MiEV i i-MiEV CARGO), jednak w tym pierwszym przypadku Mitsubishi zastosowało system Plug-in Hybrid, dzięki któremu znacznie zwiększa się zasięg maksymalny auta. Druga propozycja to auto, które może spełniać różne funkcjonalności. Od pojazdu dostawczego, po auto wykorzystywane w celach wypoczynkowych. Oczywiście wzorem swojego pierwowzoru, czyli modelu i-MiEV, i-MiEV CARGO jest samochodem elektrycznym. Z aut bardziej nam znanych, trzeba wspomnieć o odświeżonym Outlanderze, którego stylistyka upodobniła się do Lancera i Colta.

Nissan zaprezentował z kolei auto, które jest dość dobrze znane, szczególnie za Oceanem. Mowa tu u Nissanie Fuga, który na rynku amerykańskim oferowany będzie jako Infiniti M (nie wiadomo, czy auto trafi też do Europy). W przyszłym roku do oferty dołączy wersja hybrydowa modelu Fuga/M.

Ekologicznym trendom poddały się także dwie kolejne japońskie marki. Subaru zaprezentowało koncepcyjny jeszcze model Hybrid Tourer Concept, zaś Suzuki ładowanego z gniazdka Swifta, czyli wersję Plug-in Hybrid. Hybrydowo-elektrycznej gorączce nie poddała się tylko Mazda, co nie oznacza, iż również ten producent nie stawia na rozwiązania proekologiczne. Mazda zaprezentowała udoskonalone silniki (benzynowe Sky-G oraz wysokoprężny Sky-D) oraz skrzynię biegów (Sky-Drive) nowej generacji, dzięki którym w ciągu najbliższych sześciu lat tylko przy zastosowaniu tych technologii będzie możliwe ograniczenie zużycia paliwa o ok. 30% we wszystkich modelach.

Podobne wiadomości:

Nikt nie chce do Tokio

Nikt nie chce do Tokio

Aktualności 2009-09-29

Mobilne siodełko Hondy

Mobilne siodełko Hondy

Technika 2009-09-25

Komentuj:

~chychak 2009-10-26

jeśli chodzi o hybrydy i auta elektryczne, a te jak widać będą dominować w najbliższych latach, to japońce są sporo lat przed Europą.

~KAC 2009-10-25

No, no japońce coraz lepsze, aczkolwiek jeszcze mocno w tyle za Europą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
Polski importer samochodów BMW przedstawił dziś cennik nowej "piątki". Auto będzie dostępne w salonach od 11 lutego 2017.