mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Toyota zwiększa produkcję wodorowego Mirai

Toyota zwiększa produkcję wodorowego Mirai

Popularność zasilanej wodorem Toyoty Mirai znacznie przekroczyła założenia japońskiej firmy. Aby klienci nie musieli czekać zbyt długo na auta, skala produkcji zostanie zwiększona.

Toyota zwiększa produkcję wodorowego Mirai
Niedawno pisaliśmy o popycie na Toyotę Mirai znacznie przewyższającym pierwotne plany tokijskiego producenta. Dzisiaj już wiemy, że produkcja zostanie zwiększona.

Początkowo Toyota szykowała na pierwszy rok produkcji 400 sztuk nowoczesnego sedana, ale już pierwszy miesiąc przyniósł 1500 zamówień na samym japońskim rynku. Dlatego początkowa produkcja zostanie powiększona o 300 egzemplarzy, ale już w przyszłym roku Toyota stworzy 2000 Mirai, a w 2017 roku 3000 aut.

Popularność aut o niekonwencjonalnym napędzie stale rośnie i coraz odważniej sięgamy po samochody hybrydowe i elektryczne, a napęd wodorowy to kolejny wielki krok naprzód, co klienci wydają się doceniać. Toyota Mirai wjedzie do europejskich salonów pod koniec bieżącego roku, wtedy sprawdzimy czy entuzjazm na Starym Kontynencie jest równie duży jak w Japonii.

Podobne wiadomości:

Toyota z rekordem aut hybrydowych w Polsce

Toyota z rekordem aut hybrydowych w Polsce

Aktualności 2017-03-13

Toyota Yaris GRMN - 210 KM w maluchu

Toyota Yaris GRMN - 210 KM w maluchu

Aktualności 2017-02-22

Komentuj:

~koks 2015-01-28

nic dziwnego, że Toyota musi zwiekszyć produkcje tego modelu, bo od razu było wiadomo, że Mirai to auto z potencjałem... ciekawe jak to się dalej potoczy

~Huba 2015-01-24

bardzo fajnie że toyota rozwija się w tym kierunku, oby inne firmy poszły w tym kierunku. na i mi mirai z wygląda podoba się ;)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Volvo XC60 - pierwsze teasery
Volvo XC60 - pierwsze teasery
To będzie jedna z najważniejszych premier tego sezonu. Nie tylko globalnie, ale również pod kątem polskiego rynku. Model XC60 jest najpopularniejszym modelem Volvo, mimo że ma już swoje lata. Dlatego przyszedł czas na kolejną odsłonę, a tymczasem producent podgrzewa atmosferę przed premierą.