mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Turecki rollercoaster

Turecki rollercoaster

Pierwsze, historyczne Grand Prix Turcji było udanym debiutem F1 w kolejnym kraju, pokazem wzrostu formy zespołu McLaren-Mercedes, zapowiedzią arcyciekawej końcówki sezonu i chyba początkiem końca kariery Michaela Schumachera.

Turecki rollercoaster

Angielskie bolidy napędzane niemieckimi silnikami nie były bezkonkurencyjne, w całej stawce trwała walka o niemal wszystkie pozycje i po raz wtóry w tym sezonie oglądaliśmy widowisko godne Formuły 1 i historycznego jej występu w Stambule. Pochwały zbierał także projektant toru, niemiecki inżynier Hermann Tilke, którego nowe dzieło sprawdziło się jako nowoczesna i wymagająca arena globalnego show. Komentatorzy zauważają, że lewoskrętny tor jest świetnym połączeniem najlepszych odcinków innych obiektów i kreatywnością twórcy, który sam zna się na sportowej jeździe autem wyścigowym.

Niektórzy kierowcy mieli jednak problemy z opanowaniem samochodów na nowym terenie, co miało odzwierciedlenie w ustawieniu na starcie. Aż pięciu zawodników nie zaliczyło stanowiącego o pozycjach na starcie okrążenia kwalifikującego. Pozycje od końca zajmowali: zdyskwalifikowany za blokowanie na torze Webbera, Takuma Sato z BAR-Honda, Michael Schumacher, który podczas okrążenia kwalifikacyjnego wykonał efektownego bąka na zbyt szybko pokonywanym zakręcie nr 7 (poczwórny lewy) i wymieniał silnik, tradycyjnie Karthikeyan z Jordan-Toyota, Villeneuve po błędzie na zakręcie 7 i Christian Doornbos Minardi-Cosworth, w przypadku którego obserwowaliśmy efektowne i niecodzienne zapalenie się hamulców.

Z przodu startowała tegoroczna śmietanka. Pierwsze cztery rzędy to Räikkönen z Fisichellą, Alonso z Montoyą, Trulli z Heidfeldem i Webber z Massą, który odpisał właśnie kontrakt na przyszły sezon w Ferrari. Notabene, drugi kierowca włoskiego teamu, odchodzący po 2005 do Hondy Barrichello był dopiero 11 po klasyfikacjach. Na starcie Kimi stracił pozycję na rzecz rewelacyjnie startującego lżejszym bolidem Fisico, ale chwilę później, jeszcze na pierwszym "kółku" wykorzystał błąd Włocha na wyjeździe z zakrętu i odzyskał przewodnictwo. Po chwili ten drugi dostosował się do "team orders" i na życzenie Flavio Briatore z Renault przepuścił kolegę z zespołu, Fernando Alonso by umożliwić mu pogoń za Finem.

Lider klasyfikacji generalnej po 57 okrążeniach toru został nagrodzony za wytrwałość. Po świetnej taktyce McLarena odnośnie wizyt na "pit-lane", Juan Pablo Montoya podążał za swoim partnerem w pierwszym Mercedesie by zdobyć pierwsze w sezonie "1-2" na podium dla zespołu. Jednak podczas dublowania jednego z Jordanów oba auta kręciły się na zakręcie, co skwapliwie wykorzystał nadjeżdżający Hiszpan. Alonso zajął drugie miejsce i w rezultacie tylko dwa punkty mniej niż goniący go w wyścigu o tytuł Fin.

W stawce nie brakowało podobnych dramatów i zmian sytuacji. BMW Williams łapały kapcia za kapciem, a później Webber miał kontakt z Schumacherem. Niemiec jechał gorzej niż mizernie - po słabych kwalifikacjach, braku walki o przebicie się w górę klasyfikacji wyścigu i fatalnym manewrze względem Webbera, Michael pokazał, że w warunkach rosnącej konkurencji "młodych gniewnych" nie potrafi równo walczyć na kompletnie nowym dla wszystkich torze, na którym każdy ze startujących ma teoretycznie takie same szanse. Ferrari ma powody do zmartwień tym bardziej, że przyszłoroczny nowy "sparing partner" ich asa, Felipe Massa nie dojechał do końca zawodów.

Punktująca ósemka GP Turcji:
1. Kimi Räikkönen (Finlandia/McLaren-Mercedes) pkt. 10        
2. Fernando Alonso (Hiszpania/Renault) 8             
3. Juan Pablo Montoya (Kolumbia/McLaren-Mercedes) 6
4. Giancarlo Fisichella (Włochy/Renault) 5          
5. Jenson Button (W.Brytania/BAR-Honda) 4
6. Jarno Trulli (Włochy/Toyota) 3
7. David Coulthard (W.Brytania/Red Bull Racing) 2
8. Christian Klien (Austria/Red Bull Racing) 1

Klasyfikacja MŚ kierowców (po 14 z 19 eliminacji):
1. F. Alonso 95 pkt
2. K. Raikkonen 71
3. M. Schumacher 55
4. J. P. Montoya 40
5. J. Trulli 39
6. G. Fisichella 35
7. R. Schumacher 32
8. R. Barrichello 31
9. N. Heidfeld 28
10. M. Webber 24

Klasyfikacja MŚ konstruktorów (po 14 z 19 eliminacji):
1. Renault 130 pkt
2. McLaren-Mercedes 121
3. Ferrari 86
4. Toyota-Panasonic 71
5. Williams-BMW 52

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport