mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Upalna Portugalia

Upalna Portugalia

W miniony weekend zespół Kessel Racing z Michałem Broniszewskim wziął udział w szóstej rundzie serii International GT Open na torze Algarve w Portugalii.

Upalna Portugalia
W sobotnim wyścigu samochód Ferrari 458 GT Italia polsko-austriackej załogi na starcie do wyścigu ustawił się na drugim polu startowym. Na 30 minut przed zakończeniem sobotnich zmagań Philipp Peter był drugi. Po zmianie kierowców i postoju Michał Broniszewski powrócił do wyścigu na drugiej lokacie. Mimo, że z godnie z regulaminem postój  trwał o 15 sekund dłużej - "kara" za zwycięstwo w drugim wyścigu poprzedniej rundy. Niestety Broniszewski na 26 okrążeniu został wyprzedzony przez Włocha Emanuele Moncini. Polak dowiózł trzecie miejsce do mety.

 „To ciężko wywalczone podium – powiedział polski kierowca.  W Algarve panował dzisiaj ponad 30-stopniowy upał.  W samochodzie było bardzo gorąco.  Jesteśmy zadowoleni z trzeciego miejsca, chociaż mogło być lepiej.  Samochód nie był dobrze ustawiony i przez to trudny w prowadzeniu, dlatego nie byliśmy w stanie wykorzystać w pełni jego potencjału.  Przyczepność była fatalna, szczególnie w końcówce wyścigu. Na szczęście wydaje się, że wreszcie uporaliśmy się z problemami elektrycznymi, które nas trapiły.  Wszystko wskazuje na to, że winę ponosił wadliwy rozrusznik, który pobierał jakieś kosmiczne ilości prądu, rozładowując akumulator.  Mamy nadzieję, że rozwiązanie zostało znalezione, ale przyszłość pokaże, czy rzeczywiście teraz już będzie ok."

W niedzielnym wyścigu zespół Kessel Racing zajął piąte miejsce. Michał Broniszewski startował z dziesiątego pola i na skutek falstartu innych kierowców(falstart został zignorowany przez sędziów) stracił trzy pozycje, jednak odrobił straty i znalazł się na dziewiątej pozycji. Po upływie 14 okrążeń za kierownicę usiadł Philipp Peter i pomimo przygód dojechał na piątej pozycji.

„Mogę śmiało powiedzieć, że to nasz pierwszy weekend w tym roku bez poważniejszych problemów z samochodem podczas wyścigów.  Gdyby cały sezon przebiegał tak spokojnie, walczylibyśmy o miejsce na podium w końcowej klasyfikacji.” – powiedział po wyścigu Michał Broniszewski.  „Pozycja na mecie drugiego wyścigu jest może nieco poniżej oczekiwań, ale więcej nie dało się zrobić.  W sesji kwalifikacyjnej dałem z siebie wszystko, ale czas zaledwie o sekundę gorszy od zwycięzcy wystarczył tylko do dziesiątego pola startowego.  Start nie był udany, bo kilku rywali popełniło wyraźny falstart i dlatego straciłem kilka miejsc, które jednak udało się odrobić.

Ustawienia samochodu nie były idealne w bardzo trudnych warunkach na torze.  Wyścig przebiegał przy dokuczliwym upale i bardzo silnym wietrze.  Zapewne dlatego nawet Philipp popełnił bardzo rzadki błąd i kręcił się na torze. Ostatnie wyścigi pokazały, że zespoły, które mają przynajmniej 2 samochody Ferrari 458 Italia są lepiej przygotowane i mają nad nami przewagę.  Nasz młody zespół czeka jeszcze sporo pracy, ale my też robimy wyraźne postępy.  Jesteśmy obecnie zdecydowanie dalej, niż kilka tygodni czy miesięcy temu.”

Podobne wiadomości:

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie pobity?

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie...

Samochody luksusowe 2016-11-18

Ferrari stawia na hybrydy

Ferrari stawia na hybrydy

Samochody luksusowe 2016-11-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport