mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Uważaj na aquaplaning!

Uważaj na aquaplaning!

Letnie miesiące to okres w którym kierowcy regularnie przeceniają swoje umiejętności w prowadzeniu samochodów. Dotyczy to nie tylko bicia rekordów prędkości, ale także ryzyka powstania aquaplaningu (akwaplanacji) podczas gwałtownych załamań pogody i związanych z nimi burz.

Uważaj na aquaplaning!
Zjawisko aquaplaningu już często omawiane było na naszych stronach. Jednak relacje policjantów z miejsc wypadków sugerują, że warto przypominać o tym zjawisku z nadmiarem występującym na polskich drogach. Pełnych nierówności i kolein. Wielu kierowców w naszym kraju prowadzi pojazdy w przekonaniu, że aquaplaning - czyli tworzenie się poduszki wodnej pod kołami samochodu - występuje podczas wyższych prędkości. Tymczasem uślizg kół spowodowany tym zjawiskiem może wystąpić już przy tak nieznaczącej prędkości jak 60 km/h!

Wpływ na częstotliwość pojawiania się aquaplaningu ma wiele czynników. Poza wspomnianą prędkością, bardzo ważną rolę odgrywa także stan nawierzchni po której podróżujemy. Nawet z pozoru równa droga może mieć niewidoczne z pozycji fotela kierowcy drobne koleiny, w których nawet nagromadzona niewielka ilość (wystarczy 7 mm) spowoduje poślizg auta. Zagrożenie zwiększa także zły stan ogumienia. Opony, których wysokość bieżnika znajduje się poniżej absolutnego minimum użytkowania - 1,6 mm, nie zapewniają praktycznie żadnej trakcji podczas aquaplaningu. Drastycznie zwiększają drogę hamowania. To samo dotyczy opon, których okres użytkowania to więcej niż 6 lat. Rzeczą oczywistą jest, że większe bezpieczeństwo na drodze w takich warunkach dają opony z bogatszym bieżnikiem, które szybciej są w stanie odprowadzić nadmiar wody niż pneumatyk przypominający wyścigowy slick.

Pamiętać należy także o wadliwych podzespołach zawieszenia. Uszkodzone stabilizatory, amortyzatory czy złe resorowanie to również elementy, które sprzyjają akwaplanacji.

To jednak nie koniec negatywnych czynników wpływających na wzrost zagrożenia aquaplaningiem na drogach. Polski kodeks drogowy nie przewiduje stawiania znaków informujących o możliwości pojawiania się takiego zjawiska na danym odcinku drogi. Inaczej jest na zachodzie Starego Kontynentu. W Niemczech na przykład bardzo często pod znakami informującymi o dopuszczalnej maksymalnej prędkości, umieszczany jest także drugi nakazujący kierowcom dostosowanie niższej prędkości w przypadku mokrej nawierzchni. W głównej mierze taki przepis ma charakter profilaktyczny i ma za zadanie zachęcać kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Oczywiście nie dostosowanie prędkości do panujących aktualnie warunków jest karane mandatem. Różnice w przypadku stałego ograniczenia prędkości, a ograniczeniem w przypadku jazdy po mokrej nawierzchni wynosi nawet 40-50 km/h.

Powiedzieliśmy już sobie, że zjawisko akwaplanacji występuję w momencie gdy warstwa zalegającej na jezdni wody zaczyna działać jak poduszka hydrauliczna o wielkiej sile (zwana klinem wodnym) i auto niesione na filmie wody dąży do oderwania kół od jezdni. Wymieniliśmy także czynniki sprzyjające jego powstania. Ale jak skutecznie sobie z nim poradzić kiedy wybije godzina zero?

Rozwiązanie jest stosunkowo proste. Po pierwsze należy unikać jazdy w koleinach wypełnionych wodą, biorąc je, jeśli szerokość drogi na to pozwala, między koła. Dużą uwagę należy zachować w miejscach, gdzie woda przepływa w poprzek jezdni (na wzniesieniach, zakrętach). Jeśli jednak nie udało się nam uniknąć akwaplanacji i czujemy, że auto zaczyna dryfować na wodzie, wówczas nie należy ani gwałtowanie hamować, ani przyspieszać szukając jak najszybciej momentu styku opony z nawierzchnią. Pierwszą zasadą jest delikatne ujęcie gazu. Drugą nie wykonywanie gwałtownych ruchów kierownicą - w przeciwnym razie desperacka próba wyjechania z koleiny może rozpocząć się utratą kontroli nad pojazdem i efektownym piruetem zakończonym na drzewie.

Pierwszymi objawami informującymi kierowcę o tym, że jedzie w mokrych warunkach zbyt szybko i może za chwilę wystąpić zjawisko aquplaningu są: głośne uderzenia tryskającej wody spod kół w podwozie i wnętrze nadkoli, mocne "ciągnięcie" kierownicy i naturalnie obfite kałuże na drodze.

Aquaplaning - krótkie porady Szkoły Auto (www.szkola-auto.pl)

Jak objawia się aquaplaning?
- wyraźnie wyczuwalny spadek siły potrzebnej do poruszania kierownicą; wrażenie zerwania połączenia kierownicy z resztą układu
- brak reakcji auta na korektę toru jazdy
- nagły wzrost obrotów silnika przy stałym lub zwiększonym dodaniu gazu; nagły spadek obrotów przy hamowaniu silnikiem
- migotanie lampki kontrolnej układu ESP

Gdy opony mają problem z odprowadzeniem wody - przede wszystkim zachowaj zimną krew. Nie kręć kierownicą, utrzymaj pedał gazu w neutralnej pozycji. Zaczekaj aż wóz pokona zalany fragment jezdni i przyczepność powróci. Uważaj z przesadnym kręceniem kierownicą, bo może się zdarzyć, że gdy zjawisko aquaplaningu przestanie występować - auto pojedzie w stronę, w którą były skręcone koła. To jest najbardziej niebezpieczny moment. Wypadek powoduje nie sam aquaplaning, tylko zła reakcja kierowcy.

Co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia aquaplaningu?
- zły stan opon (nieodpowiednia głębokość bieżnika, niewłaściwe ciśnienie powietrza; zaawansowany wiek opon, skutkujący zmniejszeniem ich elastyczności i przyczepności)
- zły stan techniczny elementów zawieszenia
- niewielka masa samochodu
- zły stan jezdni

Podobne wiadomości:

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Aquaplaning - niebezpieczne zjawisko, które możesz pokonać

Aquaplaning - niebezpieczne zjawisko, które...

Bezpieczna jazda 2015-12-04

Komentuj:

~konrad 2012-07-05

tylko nie wprowadzajcie znaków, bo będzie tak jak z uszkodzonymi drogami- zamiast naprawic drogę postawią znak ograniczenia do 20 i po sprawie na lata. Tak samo na każdej drodze będzie znak "aquaplaming" i rączki czyste. Tylko kase zarobią ci którzy tworzą niby ustawy i ci którzy będa mieli prace przy stawianiu znaków. szkoda marnowac pieniądze. Lepiej uswiadamiać. choc z drugiej strony ostatnio był artykuł jak gosc jechał przez las uderzył w zwierze i sie sądzi że znaku nie było o dzikich zwierzętach...także z ta świadomoscią u kierowców też różnie bywa. jakby sam las nie był ostrzeżeniem, tak samo tutaj woda na drodze i kałuże czy koleiny wymagały dodatkowych znaków fleszy, reklam itp itd. bo same w sobie są za małą informacją....

~Ola 2012-07-04

Myślę, że to jeszcze kwestia kilku lat, społeczeństwo się bogaci powoli, jesteśmy na dorobku. Z biegiem czasu ludzie zaczną coraz częściej korzystać z takich rzeczy jak pisze Raks.

~raks 2012-07-04

Opony to można już zamówić przez internet. Dostarczą ci w każdy zakątek kraju, więc chociaż o te najistotniejszą część warto naprawdę zadbać. Z resztą w takim Motoricus.com można połączyć sklep internetowy z wizytą w warsztacie, więc jak ktoś ma rozum to wie jak sobie poradzić.

~pepe 2012-07-04

latwo powiedziec , nie każdego stac na nowy smachod, a poruszac sie trzeba. w mniejszych miejscowosacich auto to podstawa. Wielu z tych co kupuja używane samochody z niemiec potrafi o nie dbac. Nie kaady ma porzadny warsztat pod nosem...

~raks 2012-07-04

Szkoda, że nie czytają tego właściciele dwudziestoletnich "sztrucli" z reichu. Łyse opony, olej opałowy w baku i brak hamulców. Smutna prawda o polskiej motoryzacji...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport