mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Uważaj na burze, omijaj kałuże

Uważaj na burze, omijaj kałuże

Zalane jezdnie spowodowane intensywnymi opadami deszczu mogą skutecznie unieruchomić samochód, wyrządzając przy tym poważne uszkodzenia w jego mechanice.

Uważaj na burze, omijaj kałuże
Nie zawsze jednak wjazd w głęboką kałużę musi oznaczać śmierć jednostki napędowej. W każdym przypadku samochodu nie powinniśmy reanimować sami, najlepiej korzystając z wyspecjalizowanych serwisów. Próba uruchomienia zalanego pojazdu na własną rękę może spowodować zaciągnięcie wody do silnika i w konsekwencji doprowadzić do defektu jednostki.



Inną sprawą jest fakt, że nawet jeśli próba reanimacji silnika powiedzie się to istnieje duże ryzyko, że woda zaciągnięta do komory jednostki napędowej wymiesza się z olejem silnikowym. W takim scenariuszu także należy liczyć się z awarią motoru.

Choć mało kierowców zdaje sobie z tego sprawę, ale niebezpiecznie może się zrobić także w samym momencie przekręcenia kluczyka w stacyjce. Jeśli do układu elektrycznego wdarła się woda, próba zapłonu może skończyć się spalaniem całej instalacji elektrycznej wraz z uszkodzeniem systemów elektronicznych na pokładzie samochodu. Warto jest więc dla własnego bezpieczeństwa odłączyć akumulator.

Eksperci w każdym takim przypadku zalecają odholowanie popowodziowego auta do sprawdzonego serwisu. Tam mechanicy po dokładnych oględzinach pojazdu powinni stwierdzić czy osuszenie podzespołów jest możliwe i opłacalne. Krytyczne jest w tym przypadku to jak długo czasu pojazd spędził w wyjątkowo niekorzystnych warunkach, jak głęboko "zanurkował" w kałuży podczas jazdy oraz w jakim stopniu była zanieczyszczona woda.

Jakie głębokości kałuż nie powinny zagrozić naszemu samochodowi? Te nie przekraczające górnej linii nadkoli (choć to nie reguła). W każdym razie przy ich pokonywaniu należy zachować dużo uwagi i ustabilizować prędkość (nie może być za szybko, ani zbyt wolno by nie dopuścić do zdławienia silnika i zatrzymania samochodu). Krytycznym momentem jest sytuacja, w której kierowcy nie uda się zauważyć zniwelowania terenu, a maska zanurkuje pod taflę wodę. Jeśli stanie się to tylko na krótki moment z reguły przejazd zakończy się bez żadnych konsekwencji. Jeżeli silnik zgaśnie nie pozostaje nic innego jak wspomniane odholowanie do serwisu i liczenie na łut szczęścia, że auto uda się przywrócić do pełnej sprawności.

Czytaj także: Okazje po powodzi mogą cię zrujnować! >>>

Podobne wiadomości:

Mniej wypadków w wakacje 2014

auto motor i sport 0000-00-00

Zgodnie z informacjami podanymi przez oficjalny portal policji, tegoroczne wakacje były mniej obfite w wypadki niż poprzednie. Czyżby polskie drogi rzeczywiście stawały się coraz bezpieczniejsze?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.
Citroen C3 Aircross Citroen C3 Aircross