mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Używane kupię od... firmy

Używane kupię od... firmy

Z zakupem samochodu z drugiej ręki często niestety jest jak z kotem w worku. Wątpliwa historia auta, niewiadomy stan techniczny pojazdu sprawiają, że wybór i kupno używanego samochodu może stanowić pewne ryzyko. Może, choć nie musi, trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać.

Używane kupię od... firmy
Choć polski rynek aut nowych, w porównaniu do większości krajów europejskich, nie wygląda źle (pomijamy tu fakt, że pewien udział w zakupie mają mieszkańcy krajów sąsiedzkich, którzy korzystają z dopłat do zakupu aut nowych), to jednak nie każdy może sobie pozwolić na samochód prosto z salonu. Kierowcy ze skromniejszym budżetem co prawda mają do wyboru sporo źródeł zakupu aut używanych, ale i ryzyko, że kupią wyeksploatowanego gruchota, jest wysokie. Jak zatem ustrzec się przed pomyłką i bezsensownym wydatkiem?

Najpewniejszą opcją jest kupno znanego nam auta. Czy to od sąsiada, znajomego z pracy, członka rodziny. Unikamy wówczas niebezpieczeństwa, że z autem pod kątem prawnym może być coś nie tak. A i co do stanu technicznego może być spokojniejsi, że nie zostamiemy oszukani. Niestety oferta zakupu od znajomego to najczęściej okazja, która zdarza się tylko raz na jakiś czas, a i tak nie zawsze oferowany wówczas samochód musi spełniać nasze potrzeby.

Obecnie największą ofertą używanych samochodów dysponują giełdy samochodowe. Niestety, również dlatego są polem do popisu dla naciągaczy. - Warto podkreślić, że w takich miejscach najtrudniej jest sprawdzić stan techniczny oraz dokumentację pojazdu. Często jest to niemożliwe – mówi Jurand Filipczyk dyrektor zarządzający centrum technicznym Masterlease Polska.

Nieco pewniejszymi dostawcami są komisy samochodowe (największym zaufaniem na rynku cieszą się te komisy, które są autoryzowane). Wstawione do nich auta posiadają aktualne badania techniczne oraz opcję jazdy próbnej. Ale niestety nie zawsze udokumentowaną historię. Często sprzedawca w komisie nie jest pewien źródła pochodzenia pojazdów. I w obu przypadkach bez większego wysiłku nieuczciwy właściciel może naiwnemu klientowi sprzedać np. auto kradzione z importu. Ukryte wady, naprawy nie uwzględnione w dokumentacji auta, przemilczane stłuczki, których efektów statystyczny kupiec nie zauważy, a w skrajnych wypadkach przebite numery i przekręcony licznik.

Podstawową zasadą, którą powinien kierować się kupujący jest pewne źródło pochodzenia samochodu. I tu pojawiają się dwie możliwości wyboru – zakup auta poleasingowego lub pokontraktowego. Obie opcje obejmują samochody eksploatowane przez firmy, ale wbrew pozorom leasing i wynajem długoterminowy mają ze sobą niewiele wspólnego. W przypadku pojazdów oferowanych w leasingu ogromna większość trafia ostatecznie do użytkujących je przedsiębiorstw, ze względu na wyjątkowo korzystne warunki finansowe zakupu. Te większe, dysponujące rozbudowaną flotą, odsprzedają je na rynku wtórnym na własną rękę.

W przypadku wynajmu długoterminowego nie ma konieczności zakupu po zapisanym w kontrakcie okresie eksploatacji. Najemca płaci równowartość spadku wartości auta wycenioną na podstawie czasu użytkowania i przebiegu. Po zakończeniu kontraktu samochód trafia na rynek wtórny z tym, że sprzedającym jest właściciel czyli firma leasingowa. Ale czy to ma jakiś wpływ na jakość samych pojazdów? - Zasadnicza różnica między autami poleasingowymi a pokontraktowymi dotyczy stanu technicznego - tłumaczy Jurand Filipczyk.

Co prawda bardzo różne auta można znaleźć w ofercie firm odsprzedających swoje pojazdy firmowe. Należy zachować szczególną ostrożność w przypadku pojazdów dostawczych – te w firmach pracują z reguły na najwyższych obrotach i mogą być niezmiernie wyeksploatowane. Jednak leasing to również samochody służbowe dla kadry zarządzającej i kierownictwa – auta luksusowych marek w świetnym stanie technicznym nie są rzadkością.

Według ekspertów rynku leasingowego i CFM auta pokontraktowego mają pewną zaletę nad autami poleasingowymi. Leasing bowiem rządzi się takim prawem, w którym o auto dba najemca. A to oznacza tyle, że to użytkownik wykonuje wszelkie potrzebne naprawy, przeglądy, on jest odpowiedzialny za stan pojazdu. Jak pokazują dane z rynku większość firm, szczególnie z segmentu małych i średnich przedsiębiorstw, nie szkoli swoich kierowców pod kątem bezpiecznej jazdy, nie są rejestrowane wszystkie drobne stłuczki. Auto bardzo często jest użytkowane przez kierowców o bardzo różnym stylu jazdy. Decydując się na auto poleasingowe możemy trafić na wyjątkowo wyniszczony przez nieefektywną jazdę i nieodpowiednio restaurowany samochód – bo dlaczego kierowca ma o niego dbać, skoro nie jest właścicielem.

W przypadku aut pokontraktowych sytuacja jest nieco odmienna. - Te auta posiadają udokumentowaną historię napraw i przeglądów. Dzięki temu, że zarządzane są przez specjalistyczne firmy leasingowe, przechodzą obowiązkowe przeglądy i ewentualne naprawy w autoryzowanych stacjach obsługi. Wszelkie awarie, usterki, wizyty w serwisie, wymiany części są zapisywane w historii serwisowej pojazdu w informatycznym systemie zarządzania flotą  - informuje Jurand Filipczyk z Masterlease.

Oczywiście również w tej sytuacji auto jest użytkowane przez różnych kierowców, którzy niekoniecznie muszą o nie dbać. Jednak w przypadku odsprzedaży takiego auta na rynku, zazwyczaj kilkuletniego (trzy-, czteroletniego), firma leasingowa każdy egzemplarz przygotowuje do sprzedaży kierując go na przegląd, likwidując ewentualne wady i ubytki kosmetyczne.

Kupno auta, nawet używanego, to dla nabywcy i jego rodziny często bardzo ważne wydarzenie. Aby nie pociągnęło ono za sobą przykrych konsekwencji warto i należy przeprowadzić je "z głową". Ryzyko istnieje niestety zawsze. Nawet, gdy zdecydujemy się skorzystać z oferty aut poleasingowych czy pokontraktowych. Choć w tym przypadku możemy liczyć na auta pewniejsze niż na giełdach, a nawet niż w komisach.

Podobne wiadomości:

Jakie samochody kupują Polacy?

Jakie samochody kupują Polacy?

Aktualności 2016-10-06

Import aut ciągle rośnie

Import aut ciągle rośnie

Aktualności 2016-05-07

Komentuj:

~Jules 2012-07-11

zawsze można znaleźć coś z ofert podobnych do Select (od Volvo) gdzie za pośrednictwem autoryzowanych dealerów można kupić sprawdzony używany model ( do tego jeszcze z gwarancją) ... jedyny minus to nieco większa cena, ale ryzoko zdecydowanie mniejsze

~Europa 2012-07-11

gregory, Niemcy też Europa

~gregory 2012-07-10

Jeśli chodzi o sprzedaż i kupno aut, to polecam Auto Broker Leśniewscy, www.lesniewscy.eu. Zaczęło się od tego, że sprzedawałem swoją megankę, więc do nich wstawiłem. Wyczyścili ją, zrobili ładne, profesjonalne ogłoszenie i wystawili gdzie się da. Zanim się obejrzałem, auto było sprzedane! Od sprzedaży wzięli jakoś 500 zł więc niewiele, biorąc pod uwagę ile sami zrobili. Pieniądze ze sprzedaży dołożyłem do zakupu nowego auta. Tu też Leśniewscy okazali się skuteczni. Także komis jak się patrzy. W dwa tygodnie zwieźli mi nowe auto, wszystko sprawdzili, opłacili, ja tylko poszedłem rejestrować w urzędzie za 250 zł. Oni zajmują się sprowadzaniem samochodów na zamówienie z Niemiec i Europy. Bardzo profesjonalnie.Tyle w temacie, zachęcam wszystkich, sprawdźcie sami.

~Jacek 2009-07-30

Kontrakt terminowy na korzystanie z samochodu dotyczy firm dla których sam samochód nie stanowi kapitału. Można więc wyeksploatować go na maxa. Ważne tylko aby zmieścić się w zakontraktowanym przebiegu. Nie ważne jak go się osiągnie, byle szybko. Gratuluję Panu z Masterlease pomysłu marketingowego: obrzydzić zwykłym klientom zakupy aut sprowadzonych (często naprawdę bardzo dobrze utrzymanych i dokładnie sprawdzonych przez samych sprowadzających), a zachęcić do kupowania młodych, ale skatowanych egzemplarzy. Brawo, przecież sprzedaż takich rodzynków po kontraktach jest Waszym problemem i radzicie sobie jak umiecie.

~max 2009-07-30

a jak wasze kobitki po ilu wlascicielach jak tam unich z servisem??mocno wydmuchane bo jak taka wage do aut dokladacie to o laski tez warto pomyslec bo jak taka wraza z zachodu to musi byc juz chyba mocno wychulana przez abduli warto luzy sprawdzic chlopaki

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport