mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Wakacyjne podróżowanie

Wakacyjne podróżowanie

Pierwszy tydzień lipca już za nami, dzieci już dawno pokończyły szkoły, sezon wakacyjnych wyjazdów rozpoczął się na dobre. Choć możliwych do wyboru środków transportu mamy co najmniej kilka, to jednak jazda samochodem wydaje się być najatrakcyjniejszą. Co zrobić jednak, aby były to jedynie miłe atrakcje?

Wakacyjne podróżowanie

Podróż samochodem nie jest ani najszybsza, ani najwygodniejsza, nie musi też być najtańsza. A jednak to właśnie auto jest najczęściej wybieranym sposobem dotarcia do celu naszego wyjazdu. Jedną z najważniejszych zalet jazdy samochodem jest możliwość zabrania największej ilości bagażu oraz duża dowoloność w ustalaniu trasy i zmienianiu jej już w trakcie podróży.

Aby jednak atrakcje, nazwijmy je umownie, krajoznawczo-poznawcze nie zostały przesłonięte innymi "atrakcjami", musimy jeszcze przed podróżą wyeliminować wszystkie możliwe najsłabsze ogniwa.

Najczęściej najsłabszym ogniwem okazuje się być po prostu środek transportu, czyli nasz

samochód.
I choć nie jest możliwością, by uzyskać 100-procentową pewność, iż nic nie stanie się podczas podróży z naszym samochodem, to jednak odpowiednie przygotowanie pozwoli znacznie zredukować takie ryzyko. Ułatwione zadanie mają tu właściciele nowych i regularnie serwisowanych "czterech kółek", którzy przed samym wyjazdem powinni co najwyżej posprawdzać najważniejsze układy.

Ci, którzy nie dbają tak starannie o swoje samochody, powinni przeprowadzić nieco dokładniejszy przegląd. "Część czynności możemy oczywiście przeprowadzić sami, niektóre jednak lepiej, by dokonali odpowiedni fachowcy. Sami możemy ocenić stan ogumienia i ewentualnie dopompować opony (także w zapasowym kole), przy pomocy drugiej osoby warto sprawdzić działanie wszystkich świateł" - radzi Adam Zych, mechanik samochodowy z Wrocławia. "Jeśli nie jesteśmy przysłowiową "złotą rączką", z takimi rzeczami jak wymiana filtrów, uzupełnienie olejów i innych płynów eksploatacyjnych, sprawdzenie stanu paska rozrządu, sprawdzenie hamulców, układów klimatyzacji czy wydechowego powinniśmy już udać się do warsztatu."

Ważne przed samym wyjazem jest także odpowiednie zapakowanie bagażu. Nie bierzmy zbyt dużo, komfort jazdy i wygoda na długich trasach są równie ważne. Ze sobą do wnętrza auta zabierzmy tylko najważniejsze rzeczy - dokumenty, coś do jedzenia, picia, ewentualnie do zabawy dla dzieci. Wszystkie większe bagaże powinny znaleźć się w bagażniku lub np. w boksie dachowym. Zapamiętajmy, gdzie co schowaliśmy, by w razie potrzeby nie wyciągać na parkingu wszystkich bagaży z auta.

Poza bagażami ważne jest również odpowiednie wyposażenie samochodu. O takich rzeczach jak gaśnica, apteczka, trójkąt ostrzegawczy nie trzeba z pewnością już nikomu przypominać. Podczas podróży przydać się także mogą, w niektórych krajach są nawet obowiązkowe, np. zapasowy zestaw żarówek, kamizelka odblaskowa, komplet kluczy czy zapasowe kluczyki do samochodu.

O ile stosujemy się do powyższych rad i nie jesteśmy zbytnimi pechowcami, to możemy mieć nadzieję, że nic ze strony auta w czasie podróży nam nie grozi. Nie oznacza to jednak, że wszystko musi zakończyć się szczęśliwie, gdyż to

my sami
często jesteśmy przyczyną różnych niespodziewanych i nieprzyjemnych zdarzeń. Aby tego uniknąć, warto "z głową" przygotować się do wyjazdu. Przede wszystkim wszelkie czynności związane z pakowaniem, ustalaniem trasy przejazdu (niezwykle ważne, jeśli nie znamy dokładnej drogi i nie korzystamy z nawigacji) powinniśmy wykonać np. już dzień wcześniej. Przed jazdą należy się solidnie wyspać, zjeść coś energetycznego, ale jednocześnie lekkostrawnego, ubrać się wygodnie. Jeszcze odpowiednie ustawienie fotela i lusterek i można ruszać.

Ponieważ wyjazd wakacyjny często wiąże się z długą, nawet kilkunastogodzinną (a czasami i więcej) podróżą, nie unikniemy zmęczenia. I bez znaczenia, czy jedziemy za dnia, czy też nocą. Sposobów na walkę ze zmęczeniem jest kilka, od żucia gumy, czy ssania landrynek, po słuchanie głośnej muzyki lub prowadzenie rozmowy. Jednak na dłuższą metę, zmęczenia czy snu nie da się pokonać. Konieczne będą wówczas przerwy. Czasami wystarczy krótki spacer połączony np. z gimnastyką, wypicie kawy, a czasami trzeba będzie jednak zdrzemnąć się, choćby nawet na pół godziny.

Najważniejsze, by szczęśliwie dojechać do celu podróży, jest jednak zachowanie odpowiedniego stylu i sposobu jazdy. Jeśli nie znamy otoczenia, panujące warunki są mało sprzyjające to powinniśmy przede wszystkim ograniczyć naszą prędkość. Choć brzmi to może jak banał, jednak mimo wszystko warto to powtarzać - lepiej dojechać do celu podróży godzinę, dwie później, niż spiesząc się spowodować jakieś zdarzenie drogowe.

I kolejna rzecz, na którą powinniśmy zwrócić baczną uwagę są wszelkiego rodzaju

przepisy drogowe,
zwłaszcza w podróży zagranicznej. Dozwolone prędkości, niezbędne wyposażenie, konieczność wykupienia winiet drogowych to te elementy, które powinniśmy sprawdzić jeszcze przed wyruszeniem w drogę. I to w każdym kraju, przez który będziemy przejeżdżać. I nie ma co liczyć, iż jakoś to będzie, że w razie potrzeby dogadamy się z policją, w niektórych krajach próba przekupienia policjanta jest bardzo surowo karana. Wyjeżdżając do danego kraju warto też poznać obyczaje panujące na tamtejszych drogach. Przejazd na skrzyżowaniu na zielonym świetle, wcale nie musi oznaczać, że z boku nic nam nie wyjedzie.

Zagraniczny wyjazd może się wiązać z dodatkowymi dokumentami, jakie powinniśmy ze sobą mieć. Choć paszport wydaje się być coraz mniej potrzebny, to jednak warto go mieć. A nuż będziemy chcieli wjechać do takiego kraju, gdzie dokument ten jest wciąż wymagany. Również w coraz mniejszej liczbie krajów będziemy potrzebować zieloną kartę, jednak nie oznacza to, iż nie możemy jej ze sobą wziąć.

Mimo najszczerszych chęci nie sposób zabezpieczyć się w 100 procentach przed wszelkimi zdarzeniami. Jeśli zdarzy się najgorszy ze scenariuszy i będziemy ofiarą

wypadku lub awarii,
to podstawową zasadą jest - nie panikować. Najlepiej jeszcze w Polsce zabezpieczyć się starannie wykupując odpowiedni pakiet ubezpieczenia wraz z polisą assistance. W razie zdarzenia możemy liczyć na różnego rodzaju pomoc - od doradczej, poprzez serwisową aż po medyczną. Niektóre polisy Assistance zapewniają też np. pokrycie kosztów niespodziewanego noclegu albo przejazd innym środkiem do celu podróży. Niezwykle ważne jest, by w razie jakiegoś zdarzenia, które objęte jest ochroną assistance zadzwonić do centrum obsługi, które będzie nas już informować, co powinniśmy uczynić dalej.

Mimo iż zachowanie wszelkich środków ostrożności nie musi nas wcale uchronić przed nieprzyjemnymi atrakcjami, to jednak da nam poczucie większej pewności siebie. To bardzo ważne, bo nic tak nie zmąci radości związanej z wakacyjnym wyjazdem, jak ciągłe myślenie o potencjalnych zagrożeniach. Szerokiej drogi!

Zobacz wakacyjny poradnik - Samochodem na wakacje

Komentuj:

~Artur 2007-08-12

Do Rokity. Wróciłem. Przejechałem w tym roku 10350km na wakacjach. Mój samochód zużył 13,5l/100km. Pewnie według ciebie posiadanie takiego samochodu też nie ma sensu. Dlatego nigdy nie zrozumiesz, że podróż autem dookoła morza śródziemnego to już cel sam w sobie. Ciułaj stary dalej na raty swoich "rozsądnego" kredytu hipotecznego. Może zdążysz spłacić go przed emeryturą. Ja w październiku wybieram się samochodem na objazdówkę po Włoszech. Auto to wolność! Pozdrawiam pozostałych

~Grzegorz 2007-07-14

a ja jade w sierpniu do Hiszpanii, troche sie obawiam o stan mego auta, choc zrobilem przegląd, tych wssystkich przepisów, cen itd, ale powinno byc dobrze, pozdrawiam wszystkich podróżujących po Europie

~literak 2007-07-08

"Choć możliwych do wyboru środków transportu mamy co najmniej, to jednak jazda samochodem wydaje się być najatrakcyjniejszą" rozumie ktoś to zdanie?

~siema 2007-07-08

w poniedziałek jade nad polskie morze, oczywiscie moim autem, mam do zrobienia ok. 350 km, gdybym mial wybrac inny srodek lokomocji, to zajeloby mi to w sumie z dotarciem na dworzec, przesiadka itp ok. 6-7 godzin, jadac autem dosc spokojnie bede na miejscu za maksymalnie 5 godzin. Jesli dodac do tego ze jade w 4 osoby, wiec wychodzi mi dużo taniej. Tak wiec wybór iinnego środka transportu nie wchodzil w ogoel w rachube

~rokita 2007-07-08

tak sie zastanawiam jaki jest sens jechania na wakcaje nawet dwie doby autem, a w dwie strony wychodza i cztery, nie lepiej poleciec samolotem, od biedy udac sie jakims wypasionym autokarem??? jeszcze w Polsce to rozumiem, 4-5 godz. i jestem nad morzem, ale do Hiszp[anii czy Włoch to już bez sensu

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport