mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Wciąż jeszcze jest zima

Wciąż jeszcze jest zima

Choć większość z nas coraz niespokojniej spogląda w kierunku nadchodzącej wiosny, to pamiętajmy, że zima jeszcze nie odpuściła na dobre i nie raz może pokazać swoje prawdziwe oblicze. Dlatego też ważne, byśmy o tym pamiętali w kontekście naszego auta i ewentualnego uzupełniania płynów eksploatacyjnych.

Wciąż jeszcze jest zima
O odpowiedni stan oleju, płynu chłodniczego i hamulcowego należało zadbać jeszcze przed pierwszymi mrozami, ale nie można zapominać o nich również w środku zimy. Zaniedbanie i brak kontroli nad stanem płynów eksploatacyjnych mogą powodować kłopoty z uruchomieniem auta także na progu wiosny.

Ci kierowcy, którzy w ubiegłym roku odpowiednio przygotowali się do zimy, między innymi uzupełniając bądź w razie potrzeby wymieniając płyny eksploatacyjne, nie powinni mieć teraz z nimi żadnych kłopotów. Gorzej sytuacja może wyglądać, jeśli nie pamiętaliśy o tym zawczasu i teraz stoimy przed koniecznością dokonania np. dolewki jakiegoś płynu.

Myśląc o płynach eksploatacyjnych w samochodzie, większości kierowców – całkiem zresztą słusznie – jako pierwszy przyjdzie na myśl olej. Dziś nie ma potrzeby sezonowej wymiany oleju – przeważająca część z nich może pracować w szerokim zakresie temperatur - od -20 do ponad 30 stopni Celsjusza. Warto jednak skontrolować jego stan, tym bardziej, że ma on bardzo duże znaczenie nie tylko dla silnika, lecz także – pośrednio – dla akumulatora.

Jeżeli planowa wymiana oleju wypadała przed sezonem zimowym i producent daje możliwość wyboru produktów o różnych lepkościach, należało wybrać olej o jak najniższym indeksie lepkości zimowej (przykładowo 0W zamiast 10W) – np. Castrol EDGE 0W-40. Dzięki temu płynność oleju w niskich temperaturach jest lepsza, okres tzw. pracy na sucho, zaraz po zimnym rozruchu, krótszy. Szczególnie polecane są oleje, które posiadają ponadprzeciętną stabilność termiczną. Wspomniany olej marki Castrol jest płynny już przy -60ºC, dzięki czemu sprawdzi się nawet w bardzo niskich temperaturach.

Po wymianie oleju często o nim zapominamy, a to błąd. Powinno się sprawdzać jego stan mniej więcej raz na 1000 km, czyli co 1-2 tankowania. Wiele samochodów ma dziś czujniki, które kontrolują poziom oleju przed uruchomieniem silnika i w razie potrzeby alarmują o konieczności zrobienia tzw. dolewki, gdy stan oleju będzie bliski minimum. W pozostałych samochodach trzeba to sprawdzać tradycyjną metodą.

Stan oleju powinien zawierać się między kreskami oznaczającymi minimum i maksimum, im bliżej maksimum tym lepiej. Pamiętajmy jednak, by nie przesadzić – nadmiar oleju może być czasem gorszy niż jego niedobór. Z taką sytuacją dość często miewają do czynienia właściciele samochodów z silnikami wysokoprężnymi, wyposażonymi dodatkowo w filtry cząstek stałych. Wówczas olej jest rozrzedzany przez niespalone paliwo, co może doprowadzić do poważnej awarii silnika.

Niski stan oleju jest także groźny – w skrajnym wypadku może doprowadzić do zatarcia silnika. Ale niedobór oleju jest niebezpieczny także ze względu na fakt, że ok. 30 proc. ciepła z silnika odprowadzane jest właśnie przez olej. Mniejsza ilość oleju to także szybsze jego zużycie i większe skoncentrowanie m.in. sadzy i rozpuszczonych zanieczyszczeń.

Na duże mrozy musi być gotowy również płyn chłodniczy. Z wiekiem traci on swoje właściwości antykorozyjne, rośnie temperatura zamarzania i maleje temperatura wrzenia. Zamarznięcie czynnika chłodzącego może m.in. doprowadzić do pęknięcia chłodnicy lub głowicy silnika. Na szczęście jego temperaturę zamarzania dość łatwo zmierzyć samodzielnie. Wystarczy areometrem pobrać próbkę płynu ze zbiornika wyrównawczego. Płyn mający temperaturę krzepnięcia powyżej -30 stopni Celsjusza w zasadzie należałoby wymienić na nowy. Nie ma skutecznych sposobów na obniżenie tej temperatury przez dolanie na przykład świeżego płynu.

Jeżeli istnieje konieczność wymiany płynu chłodniczego nie powinniśmy mieć problemów z doborem odpowiedniego środka. Raz w roku warto też sprawdzić stan płynu hamulcowego, który pochłania wodę z otoczenia, przez co jego temperatura wrzenia się obniża. W ofercie rynkowej znajduje się wiele tego typu płynów, przeznaczonych dla samochodów o różnym przeznaczeniu, jak np. dla aut nieco bardziej wyczynowych (np. Castrol React SRF Racing).

Odpowiednio wcześnie należało również zadbać o zmianę płynu do spryskiwaczy z letniego na zimowy, aby uniknąć sytuacji, kiedy w najmniej oczekiwanym momencie próba umycia szyby kończy się rozmazaniem brudu, a w zbiorniku zamiast płynu będzie lód. Kwestia płynu do spryskiwaczy jest szczególnie istotna, bowiem jest to płyn, który najszybciej się zużywa. Choć za oknem mamy już dodatnie temperatury, należy bezwzględnie poczekać jeszcze z dolewaniem letnich płynów do spryskiwaczy. Nagły atak zimy, a tym samym minusowe temperatury mogą wówczas skutecznie ograniczyć możliwość dokładnego wyczyszczenia przedniej szyby.

Podobne wiadomości:

Kody olejowe - co oznaczają

Kody olejowe - co oznaczają

Serwis auta 2016-07-13

Nowy olej Castrol dla Volkswagena

Nowy olej Castrol dla Volkswagena

Technika 2016-06-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport