mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Wiesmann zmienia silniki

Wiesmann zmienia silniki

Niektórym z Was zapewne marka Wiesmann nie jest za dobrze znana, jednak znawcy tematu będą dobrze wiedzieli o jakie rodzynki tu dokładnie chodzi.

Wiesmann zmienia silniki

Mianowicie, w modelach MF4 i MF5 manufaktura stosowała 5 litrowy silnik V10, przygotowany przez stajnię BMW M-Power, jednak teraz, gdy marka wycofuje motor ze swojej oferty, Wiesmann musiał znaleźć zastępstwo. I udao mu się to w znakomitym stylu - oczywiście Niemcy zostali z Niemcami, zatem wymienili V10 na klasyczne V8 twinturbo o pojemności 4.4 litra z bezpośrednim wtryskiem paliwa.

Motor, rozwiający 407 koni mechanicznych w zakresie 5.500 a 6.400 obrotów na minutę, pozwala rozpędzić auto do setki w 4.6 sekundy (identyczny wynik jak u Astona DB9) i osiągnąć prędkość maksymalną o wartości 291 km/h.

Tak było w MF4, a w MF5 natomiast ten sam silnik rozwija już 555 koni mechanicznych i robi z tego auta najszybszego i najmocniejszego Wiesmanna w historii marki. 3.9 sekundy do setki i 311 kilometrów na godzinę robią swoje.

Oczywiście, Wiesmann, jak to każda "świadoma" marka w dzisiejszych czasach, musiał napomknąć o ekonomii i ekologii - auto ma spalać podobno 10,7 litra na 100 kilometrów przy spokojnej jeździe. Cóż, średnio widzę, żeby jakikolwiek klient na to auto miał uprawiać "spokojną jazdę", ale cóż, jest powiedziane, więc Wiesmann jest czysty.


Podobne wiadomości:

BMW zapowiada bardziej wyczynowe wersje swoich modeli

BMW zapowiada bardziej wyczynowe wersje...

Aktualności 2017-10-26

Onyx BMW M3 ładniejsze i mocniejsze?

auto motor i sport 0000-00-00

Komentuj:

~witex 2010-10-27

to są super auta, ale nie w takim zestawie kolorystycznym jak na zdjęciach!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nico Rosberg nowym menedżerem Roberta Kubicy
Nico Rosberg nowym menedżerem Roberta Kubicy
Nico Rosberg, mistrz świata Formuły 1 z 2016, został właśnie menedżerem Roberta Kubicy. Utalentowany niemiecki kierowca zakończył karierę po zwycięskim sezonie, a teraz zajmie się powrotem Polaka do elitarnej serii.