mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Wszyscy kierowcy są podejrzani

Wszyscy kierowcy są podejrzani

Problem z przymuszaniem przez policję kierowców do badania krwi na zawartość alkoholu kilka dni temu wzbudził spore zainteresowanie w wielu mediach, w tym i u nas. Dziś prezentujemy komentarz do tej sprawy, nadesłany do naszej redakcji przez Polskie Towarzystwo Kierowców.

Wszyscy kierowcy są podejrzani
Ostatnio nagłośnione, marcowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego podważające uprawnienia Policji do zmuszania kierowców – sprawców wypadków drogowych, do badania krwi w sytuacji kiedy nie wyrazili oni na to zgody, jest kolejnym przykładem na bezprawność dotychczasowych działań policji w odniesieniu do kierowców. Oczywiście nikt nie ma zamiaru bronić nietrzeźwych sprawców wypadków drogowych, niemniej służby powinny działać zgodnie z prawem, a Trybunał wyraźnie podkreślił, że używanie przymusu bezpośredniego godzi w nietykalność osobistą zagwarantowaną w Konstytucji i jako takie może być normowane wyłącznie ustawami, a nie jak dotychczas zwykłym rozporządzeniem.

Orzeczenie wywołało różne reakcje, jednak przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości twierdzą, że wszytko jest w porządku i policjanci mają jednak prawo do przytrzymania ręki kierowcy w celu pobrania od niego krwi do badań, co nazywają "wyegzekwowaniem wymaganego prawem zachowania". Niemniej wyrok Trybunału zainicjował prace nad zmianą przepisów, które jednoznacznie wskażą uprawnienia policji w tym zakresie na poziomie ustawowym.

Kiedyś premier Cyrankiewicz odgrażał się i straszył odrąbywaniem ręki m.in. w interesie dalszej demokratyzacji i w interesie Ojczyzny. Teraz wystarczy już tylko przytrzymanie ręki w celu wyegzekwowania prawa. I to właśnie odróżnia PRL od tzw. III Rzeczypospolitej.

Sprawa wydaje się jednak o wiele bardziej ciekawa, kiedy popatrzymy na nią od strony zwykłego kierowcy, a nie sprawcy czy podejrzanego. Jeżeli Trybunał twierdzi, że nie wolno sprawcy lub podejrzanego zmusić do badania krwi na zawartość alkoholu, to tym bardziej nie można tego robić w stosunku do, o nic przecież nie podejrzewanych, kierujących pojazdami. A jednak są oni zatrzymywani i bez żadnych powodów badani alkomatami, a w razie odmowy straszeni praktykami, które właśnie Trybunał uznał za bezprawne!

Jednak i na to znalazła się rada. Na stronie internetowej Policja.pl odniesiono się do orzeczenia Trybunału, ale z właściwą sobie nonszalancją w traktowaniu przepisów i wrzucaniu do jednego worka sprawców wypadków i podejrzanych wraz z, o nic nie podejrzewanych, zwykłych użytkowników dróg – kierowców. Wśród wielu zacytowanych tam artykułów i paragrafów zabrakło jednego, lecz o podstawowym znaczeniu: pominięto bardzo ważny zapis Kodeksu Drogowego dotyczący uprawnień policji w zakresie badania stanu trzeźwości, a warunkujący przeprowadzenie takiego badania w razie uzasadnionego podejrzenia co do stanu trzeźwości kierującego.

Jak więc widzimy, dotychczasowe praktyki policji, zmuszające obywateli do "dmuchania" tylko dlatego, że kierują samochodem, są wątpliwe prawnie, a przecież praktyka ta przybrała w Polsce różne formy: od rutynowego badania wydychanego powietrza podczas każdej kontroli drogowej, poprzez szeroko zakrojone akcje o znamionach łapanek, gdzie zatrzymuje się wszystkich, nawet na skrzyżowaniach, i każe "dmuchać" nie mając ku temu uzasadnionych podejrzeń. Swoje wywody prawne na Policja.pl kończą się nieprawdziwą konkluzją, że cyt: "zatem prawo wymaga od kierującego pojazdem, jak i od osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia, zgodnego z prawem zachowania w postaci poddania się badaniu na zawartość alkoholu w organizmie".

Przywołuje się przy tym rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 1983 r., które zezwala na pobranie krwi nawet bez zgody osoby poddanej badaniu. Pewnie znów przez zwykłe niedopatrzenie zapomniano wspomnieć, że rozporządzenie to dotyczy wyłącznie osób podejrzanych o popełnienia przestępstwa lub wykroczenia w stanie po spożyciu alkoholu, o czym mówi 1 paragraf tego rozporządzenia. Takie manipulowanie przepisami prawa i wykorzystywanie niewiedzy obywateli nawet w celu poprawy bezpieczeństwa na drogach nie może mieć miejsca w tzw. demokratycznym państwie prawnym i jest zwykłym łamaniem wolności obywatelskich. To niedopuszczalne, aby policjant "brał" pierwszego z brzegu obywatela i badał go na zawartość alkoholu (i właściwie dlaczego tylko na obecność alkoholu, a nie od razu na wszystkie inne środki odurzające) tylko dlatego że porusza się samochodem.

Zatem zgodnie z opinią zamieszczoną na Policja.pl wszyscy kierowcy są podejrzani z samego faktu kierowania pojazdem i postępowanie stosowane wobec sprawców i podejrzanych może być zastosowane także wobec każdego innego kierowcy. "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie" – mawiał pewien sowiecki prokurator i ta zasada działa w najlepsze i teraz, co akurat w niczym nie różni III RP od PRL-u.

Podobne wiadomości:

Akcja

Akcja "Znicz 2016" - policja podsumowuje...

Aktualności 2016-11-02

Znamy wyrok TK - czy policja może zatrzymywać prawo jazdy?

Znamy wyrok TK - czy policja może zatrzymywać...

Aktualności 2016-10-11

Komentuj:

ediwar 2013-09-06

Rzeczywiście powinno się zmodyfikować przepisy tak żeby jedna lampka wina wypita do obiadu nie powodowała utraty prawa jazdy. Może trzeba wrócić do starych przepisów gdzie dopuszczalne było 0,5 zamiast dzisiejszych 0,2? Natomiast pijaków za kierownicą karać bardziej dotkliwie. Uważam też, że przydałyby się częstsze poranne kontrole trzeźwości.

~FX 2013-09-05

Z prawnego punktu widzenia - faktycznie naginają a wręcz łamią przepisy. Z moralnego (w świetle tego ilu kierowców "po spożyciu" jest zatrzymywanych co roku) niestety trzeba przyznać Policji rację. Nie ma skuteczniejszej metody na wytępienie nawyku wsiadania "po spożyciu" jak po prostu wyrywkowe kontrole zawsze i wszędzie jeżeli tylko prowadzisz pojazd. Tylko długotrwały proces takich kontroli wykształcić może w ludziach świadomość że jeżeli jestem "po spożyciu" wsiadka za kierownicę w ogóle nie wchodzi w grę. Jednakże trzeba również "użyciowić" przepisy aby lampka 100ml wina do obiadu w restauracji nie dyskwalifikowała człowieka z użytku na 3-4h.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport