mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Wyjątkowy Star

Wyjątkowy Star

Powstał w rekordowym tempie. W czerwcu 1979 roku woził papieża Jana Pawła II podczas jego pierwszej pielgrzymki do ojczyzny. Później zniszczono jego nadwozie, lecz po latach został odbudowany. Tego wyjątkowego Stara można było podziwiać na wystawie Moto Nostalgia.

Wyjątkowy Star
Po pierwszej zagranicznej podróży Jana Pawła II do Meksyku i na Dominikanę (luty 1979) zapowiedziano, że celem następnej pielgrzymki planowej na czerwiec 1979 r. będzie Polska. Zgodnie z ustaleniami przedstawicieli strony polskiej i Watykanu uzgodniono, że dostojny gość będzie używał dwóch różnych samochodów. Z Watykanu do Polski przewieziono czarną limuzynę Fiat 130 z przedłużonym rozstawem osi. Jej nadwozie przebudowano we włoskiej firmie Fissore, podnosząc linię dachu nad siedzeniami pasażerów i montując dodatkowe boczne okno. Samochód miał służyć podczas oficjalnej części wizyty.

Pozostała otwarta kwestia pojazdu zwanego popularnie "Papamobile". Podczas podróży do Meksyku papież podróżował samochodem terenowym Toyota Land Cruiser, który omal nie został przewrócony przez wiwatujące tłumy wiernych. Pojawiła się konieczność budowy pojazdu o stabilnej konstrukcji, najlepiej na podwoziu samochodu ciężarowego. Ponadto podczas jednej z rozmów z przedstawicielami polskiego duchowieństwa, papież wyraził wolę, by po rodzinnym kraju podróżować samochodem polskiej produkcji.

Na początku kwietnia 1979 r. przedstawiciele Episkopatu Polski zwrócili się do Zjednoczenia Przemysłu Motoryzacyjnego. Po wstępnych rozmowach urzędnicy zaproponowali, by pojazd wykonano w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji PIMOT. Główne mechanizmy: przedłużone podwozie (rama) i i silnik papieskiego pojazdu pochodziły z samochodu Star 660 M2 montowanego przez Fabrykę Samochodów Ciężarowych w Starachowicach. Terenowy samochód ciężarowy średniej ładowności Star 660 M2, produkowany w latach 1968 – 83 spełniał wymagania sformułowane przez Episkopat.


Pojazd posiadał solidną ramową konstrukcję umożliwiającą zabudowę specjalnego nadwozia – gondoli o masie ok. 3 ton. Do warszawskiego PIMotu dostarczono dwa identyczne pojazdy. Od początku polski "Papamobile" miał więc dublera. Podobna procedura obowiązuje również dzisiaj. Podczas ważnych wizyt państwowych w pogotowiu oczekuje drugi, zwykle identyczny pojazd, który przejmuje obowiązki w przypadku awarii. Projektantem pojazdu wraz z gondolą był Zbigniew Gonciarz, zaś w zespole konstruktorskim byli mi.in. Jerzy Kula, Ryszard Andrzejewski, Piotr Lewicki, Andrzej Jabłoński. Na jednym z podwozi zamontowano zaprojektowaną przez inżynierów PIMOT gondolę z siedzeniem dla papieża oraz dodatkowymi siedzeniami dla osób towarzyszących mu. Pojazd został polakierowany na kolor biały z żółtym. Lakier położony w trzech warstwach miał oryginalny satynowy połysk (półmat). Boki i wnętrze Stara ozdobiły okładziny z drewna dębowego.

Na lekkim stelażu zamontowano baldachim wykonany przez zakonnice. Wierni mogli słyszeć papieskie słowa, dzięki instalacji nagłaśniającej z 8 głośników, które na tę okazję wypożyczono od jednej z instytucji w Gdyni. Fotele w kabinie pokryto czerwonym "skajem". 16 siedzeń we wnętrzu gondoli pochodziło z Sanockiej Fabryki Autobusów Autosan. Fotel – tron papieski był wykonany w zakładzie tapicerskim przy ul. Grzybowskiej w Warszawie. W prawej burcie gondoli znajdowały się drzwi wraz z wysuwanymi schodami. Drugie wyjście ze schodami znajdowało się w tylnej ścianie gondoli. Dla większego komfortu gondolę umieszczono na pneumatycznych miechach.

Wbrew mitowi powielanemu często w mediach o przekładni austriackiej marki Steyr, zastosowano seryjną skrzynię biegów z Fabryki Przekładni Samochodowych POLMO w Tczewie. Skrzynia współpracowała z reduktorem z tzw. biegiem pełzającym, który umożliwiał płynną jazdę z niewielką prędkością. Przebudowano także układ wydechowy samochodu, tak by osoby stojące obok pojazdu nie były narażone na spaliny. Rolę prowizorycznego katalizatora spalin spełniał pojemnik z aktywowanym węglem, umieszczony z lewej strony pod pojazdem. W samochodzie zainstalowano także osiem głośników oraz ukryty za siedzeniem kierowcy wzmacniacz i mikrofon.


Star dla Jana Pawła II był projektowany i wykonywany w rekordowym tempie. Pospieszne szkice i rysunki zastąpiły wykonywaną zwykle szczegółową dokumentację techniczną. Pracownicy PIMOT pracowali często po godzinach. Łącznie ok. 60 osób z liczącej wówczas 1200 osób załogi PIMOT było zaangażowanych w projekt. Podczas pamiętnej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w dniach 2-10 czerwca 1979 r., "Papamobile" ze Starachowic prezentował się znakomicie i nie zawiódł. Papież wsiadł do Stara już na lotnisku Okęcie. Po oficjalnej wizycie w Belwederze odbył nim triumfalny przejazd przez Warszawę, na plac Zwycięstwa (dziś pl. Piłsudskiego), gdzie podczas mszy wygłosił pamiętną homilię do tysięcy wiernych. Podczas pierwszej pielgrzymki do Polski Jan Paweł II używał także wspomnianego wcześniej Fiata 130.

Zniszczony ze strachu
Gdy tylko Jan Paweł II opuścił nasz kraj, rozpoczęto akcję usuwania i niszczenia pamiątek. SB poszukiwało pozostawionego w Polsce Fiata 130. Pojazd został jednak ukryty i po latach trafił do muzeum przy klasztorze Franciszkanów w Niepokalanowie, gdzie jest eksponowany do dziś. Mniej szczęścia miał Star 660 M2. Po zakończonej pielgrzymce gondolę w ciągu jednego dnia zniszczono, a samochody z powrotem trafiły do FSC w Starachowicach. Wypożyczone elementy wyposażenia jak nagłośnienie powróciły do właścicieli. Polecenie wydał bezpośrednio ówczesny dyrektor PIMOT, zaś destrukcji dokonała grupa "zaufanych" pracowników prototypowni. Stało się za to pełnym poparciem władz PRL. Osoby, które brały udział w budowie Papamobile pamiętają, że esbecy z fabrycznej komórki interesowali się pojazdem już podczas jego budowy. Gdy Zbigniew Gonciarz przyniósł z domu aparat fotograficzny i zrobił serię pamiątkowych zdjęć, jeden z tajniaków wyjął mu kliszę i zabronił fotografowania. Mimo to Elizie Frankowskiej udało się wykonać nieoficjalną dokumentację fotograficzną Stara zaparkowanego na terenie PIMOT. To jedyne zachowane zdjęcia z etapu budowy pojazdu.

Drugie życie
Ocalałe podzespoły z obydwu pojazdów odnalazł na własną rękę pan Marek Adamczak, właściciel firmy Auto-Adamczak z Kielc, specjalizującej się w profesjonalnych naprawach blacharsko – lakierniczych, budowie i adaptacji samochodów specjalistycznych oraz renowacji zabytkowych pojazdów. Zakupił je w maju 2005 roku. Odbudowa polskiego Papamobile, który według intencji władz PRL miał "zniknąć" na zawsze, stała się życiową pasją p. Marka. Z ogromnym zaangażowaniem czasu i środków przystąpił do zbierania i studiowania wszelkich materiałów i informacji. Do rekonstrukcji wykorzystano oryginalną ramę z PGR – Główczyce oraz części, które ocalały z samochodu ze Stanomina m.in: oryginalny zderzak i części silnikowe. Merytoryczne wsparcie przy odbudowie zadeklarowała Politechnika Świętokrzyska delegując na praktyki studentów z wydziału Mechatroniki i Budowy Maszyn.

Firma p. Adamczaka posiada doświadczenie w dziedzinie rekonstrukcji pojazdów zabytkowych, m.in. pieczołowicie odbudowała nadwozie Fiata 508 III S z 1937 roku – zdobywcy licznych wyróżnień i nagród.
Marek Adamczak zrekonstruował pojazd z maksymalną dbałością o detale, konsultując się z projektantem oryginału, Zbigniewem Gonciarzem. Wiele godzin trwała analiza zdjęć i filmów dokumentalnych z 1979 roku. Prace utrudniał brak oryginalnej dokumentacji, która została zniszczona wraz z gondolą.

Poza kilkoma rysunkami projektanta nie zachowały się rysunki techniczne z wymiarami gondoli. Po 5 latach pracy udało się jednak stworzyć rekonstrukcję maksymalnie zbliżoną do oryginału. Pojazd jest w pełni sprawny technicznie, zaś każdy element z nagłośnienia wraz z instalacją 24 V funkcjonuje jak w oryginale sprzed 32 lat. Po zakończeniu prac Papamobile zostanie bezpłatnie udostępniony władzom kościelnym w celu eksponowania go jako pamiątki po papieżu Polaku w czasie różnych uroczystości.

Dane techniczne samochodu Star 660 M2 zbudowanego dla papieża Jana Pawła II:
- silnik: benzynowy, rzędowy, sześciocylindrowy, chłodzony cieczą
- pojemność skokowa: 4689 ccm
- moc silnika: 105 KM przy 3000 obr./min
- napęd: 6 x 6
- skrzynia biegów: manualna, pięciobiegowa z reduktorem umożliwiającym powolną jazdę
- sprzęgło: suche jednotarczowe
- skrzynia rozdzielcza: dwuprzełożeniowa
- układ kierowniczy: z przekładnią kierowniczą śrubowo-kulkową
- nadwozie: rama nośna ze wzmocnieniami, otwarta kabina kierowcy oraz otwarta część pasażerska (gondola) z drzwiami z prawej strony i z tyłu.
- zawieszenie przednie: resory piórowe i amortyzatory,
- zawieszenie tylne: odwrócone resory piórowe i drążki reakcyjne
- ilość miejsc: 2 w kabinie + 17 miejsc w gondoli (16 siedzeń i umieszczony centralnie fotel papieski)
- opony: 12.00x80
- okres produkcji: kwiecień – maj 1979

 
Tematy w artykule: Moto Nostalgia papamobile

Podobne wiadomości:

Hyundai Santa Fe jako najnowsze papamobile

Hyundai Santa Fe jako najnowsze papamobile

Aktualności 2015-06-08

Mercedes: Benedykt XVI odebrał nowego Papamobile

Mercedes: Benedykt XVI odebrał nowego...

Aktualności 2012-12-10

Komentuj:

~eee 2011-06-01

fajny artykuł, tylko po co taka martrologiczna polityka od razu? Zakłady przygotowywały specjalny samochód dla vipa, głowy państwa w końcu, więc sb jak każda inna służba specjalna na świecie troszczyła sie o bezpieczeństwo gościa, dlatego wszystko było tajne przez poufne. Szczegółów konstrukcji tego typu samochodów po prostu sie nie zdradza. A władze PRLu na pewno nie chciały dopuścić żeby włos z głowy spadł papiezowi podczas wizyty (kto starszy, ten pewnie pamieta jak wyglądało zabezpieczanie wizyt Ojca Świętego w tamtych czasach), nie chiały przecież rewolucji i zamieszek... Zatem postępowanie służb specjalnych było raczej normalne i standardowe w takich przypadkach, nieprawdaż? Życzyłbym sobie więcej tego typu materiałów.:)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport