mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Yaris i Auris też bez VAT

Yaris i Auris też bez VAT

O kolejne dwa modele zwiększyła się gama aut Toyoty, przy zakupie których przedsiębiorca będzie miał możliwość do pełnego odliczenia 22-procentowego podatku VAT.

Yaris i Auris też bez VAT
Do grona samochodów osobowych z 4-osobową homologacją ciężarową dołączyły Toyota Yaris oraz Auris. Ponadto Yaris dostępny jest również w 2-miejscowej wersji ciężarowej.

Yaris i Auris z kratką z pewnością mierzyć będą w segment małych i średnich przedsiębiorstw, które najczęściej w swojej działalności wykorzystują samochody o niewielkich gabarytach. Dzięki nowej homologacji ciężarowej kupujący Yarisa mogą dzięki temu zyskać nawet do 12.042 zł, a Aurisa do 14.591 zł w zależności od wersji wyposażenia.

>>Zobacz pełną gamę dostępnych na rynku modeli osobowych z homologacją ciężarową<<

W ten sposób gama modeli Toyoty, pozwalająca na odliczenie całego podatku VAT i od zakupu, i od paliwa nabywanego w trakcie eksploatacji tego samochodu, zwiększyła się do 10. Poza typowymi autami dostawczymi jak Hilux, Hiace i Dyna, można także wybierać spośród pięcioosobowych modeli Verso, Land Cruiser i Land Cruiser V8 oraz czteroosobowych Avensis Wagon (kombi) i RAV4.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Toyota Yaris
Toyota Yaris
Cena podstawowa już od: 42 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.
Toyota Auris
Toyota Auris
Cena podstawowa już od: 59 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Toyota TJ Cruiser - oto nowy SUV

Toyota TJ Cruiser - oto nowy SUV

Aktualności 2017-06-19

Toyota Auris Selection w polskich salonach - ceny

Toyota Auris Selection w polskich salonach -...

Aktualności 2017-05-03

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
BMW Concept 8 – luksusowa wizja coupe
BMW Concept 8 – luksusowa wizja coupe
Już jutro rusza we Włoszech prestiżowa wystawa Villa d`Este. To właśnie tam zadebiutuje najnowszy projekt bawarskiego producenta. Koncepcyjny model nawiązuje do legendarnej „ósemki”. Czy w końcu doczekamy się następcy?