mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Z Delecourem i Paasonenem w Nowej Zelandii

Z Delecourem i Paasonenem w Nowej Zelandii

Marlboro Mitsubishi Ralliart przed kolejnym wyzwaniem

Rajdowe mistrzostwa świata 2002 wkraczają w końcową fazę. Do rozegrania pozostały jeszcze trzy szutrowe rundy, z których najbliższa to bardzo lubiany przez kierowców i zespoły fabryczne Rajd Nowej Zelandii. Odcinki specjalne najdłuższego poza Safari rajdu w mistrzostwach świata przebiegają drogami Wyspy Północnej, a centrum trzydniowej rywalizacji zlokalizowano w największym mieście Nowej Zelandii - Auckland. W czwartek wieczorem (3 października), na starcie u stóp liczącego 328 metrów Sky Tower pojawią się także dwa czerwono-białe Mitsubishi Lancery WRC reprezentujące Marlboro Mitsubishi Ralliart. Pierwszego z nich, z numerem "7" poprowadzą Francois Delecour i jego pilot Daniel Grataloup. W drugim, z numerem startowym "8" pojadą Jani Paasonen i Arto Kapanen. Młody, fiński kierowca zastąpi w tym rajdzie Alistera McRae kontuzjowanego podczas wypadku na górskim rowerze.

Francois Delecour debiutował w Rajdzie Nowej Zelandii w 1993 zajmując wtedy znakomite drugie miejsce. Później startował jeszcze w tym rajdzie w latach 1995, 2000 i 2001. Podczas ostatniej edycji, po pechowym wypadku uplasował się na 12 pozycji zajmując wcześniej punktowane miejsce.

- Uwielbiam Nową Zelandię, uważam, że to najlepszy rajd świata. Szybki, ale bardzo płynny, po prostu fantastyczny. Zawsze jechało mi się tutaj dobrze. W sezonie 2000 byłem liderem , a z dalszej walki wyeliminowała mnie awaria skrzyni biegów. Przed rokiem również notowałem bardzo dobre czasy, ale niestety miałem wypadek. Ale bardzo lubię ten rajd, w którym można niemal bawić się samochodem, mieć prawdziwą przyjemność z jazdy, czuć się pewnie za kierownicą - powiedział Francois Delecour.

Start Jani Paasonena i Arto Kapanena w Nowej Zelandii nie był wcześniej planowany. Decyzja zapadła na mniej niż tydzień przed rozpoczęciem rekonesansu i bardzo obiecujący Finowie będą mieli okazję rywalizować na odcinkach specjalnych uznawanych za najlepsze na świecie.

- Jestem zachwycony możliwością startu w Nowej Zelandii, chociaż ze względu na Alistera przykro mi, że stało się to w takich okolicznościach. Nigdy tutaj nie startowałem, nawet nigdy nie byłem w Nowej Zelandii, a więc moja wiedza na temat rajdu jest zerowa. Bacznie jednak oglądałem relacje telewizyjne z tej imprezy i myślę, że tutejsze próby sportowe bardzo odpowiadają stylowi jazdy fińskich kierowców. Mam więc nadzieję, że będzie to również korzystne i dla mnie. Testy pozwolą na pierwsze zapoznanie się z panującymi tutaj warunkami. Niezwykle ważne będzie dla nas zapoznanie się z trasą. Musimy zwrócić uwagę na każdy szczegół. Zrobię wszystko, aby nie zawieść zespołu, który potrzebuje mojej pomocy - skomentował swój start w Rajdzie Nowej Zelandii Jani Paasonen.

Wypowiedzi Francois Delecoura i Jani Paasonena uzupełnił Derek Dauncey, menedżer Marlboro Mitsubishi Ralliart: - Trasa nie zmieniła się wiele w porównaniu z ubiegłoroczną edycją rajdu. Będzie tutaj z pewnością wiele miejsca na taktykę dotyczącą głównie jak najlepszych pozycji startowych do drugiego i trzeciego etapu. Pierwszego dnia będziemy teoretycznie na dobrych pozycjach startowych, a później rozpoczną się taktyczne dylematy. Jedną z najistotniejszych ról odegrają w tym rajdzie opony, rzeźba bieżnika, ale także skład mieszanki ze względu na różnice temperatur. Przed rajdem przeprowadzamy czterodniowe testy, które będą kluczowe dla Jani Paasonena. Chociaż nigdy tutaj nie startował to jednak wcześniej dużo pracował z naszym zespołem i zna bardzo dobrze sam samochód. W tym względzie nie spodziewamy się żadnych problemów. Przed Rajdem San Remo wprowadziliśmy korzystne zmiany w silniku i mam nadzieje, że będzie to również widoczne w Nowej Zelandii. Szybkie, szerokie odcinki specjalne powinny odpowiadać charakterystyce naszego samochodu - podsumował Derek Dauncey.

Najmniej znany w Polsce rajd rozgrywany jest, gdy w Nowej Zelandii rozpoczyna się wiosna. Bazą Propecia* Rally New Zealand jest Sky Tower w Auckland, centrum rozrywkowo- hotelowe mieszczące się w najwyższym budynku na półkuli południowej. Odcinki specjalne zlokalizowano na północ i południe od Auckland, a najsłynniejsze to niezwykle widowiskowy Whaanga Coast wiodący drogą wzdłuż wybrzeża, czy aż 59-kilometrowy Parahi-Ararua. Dwukrotnie dojdzie także do rywalizacji podczas super OS-u w Manukau. Kluczowe znaczenie dla losów rajdu powinien mieć drugi etap, który liczy 760 kilometrów ( w tym blisko 210 kilometrów prób sportowych) i podczas którego zawodnicy będą rywalizowali przez 17 godzin! Ze względu na charakterystykę tras Rajd Nowej Zelandii bywa porównywany do Rajdu Finlandii, ale bez słynnych "hopek".

Rajd Nowej Zelandii jest także przedostatnią rundą mistrzostw świata kierowców samochodów produkcyjnych (grupa N). W walce o tytuł dominują kierowcy Mitsubishi Lancerów, którzy toczą zażarty pojedynek z Karamjitem Singhiem w samochodzie Proton Pert, budowanym na licencji Mitsubishi w Malezji, a w wersji rajdowej będącym odpowiednikiem Mitsubishi Lancera Evo VII.

* Propecia to nazwa specyfiku zapobiegającego wypadaniu włosów. Jego producent jest sponsorem strategicznym rajdu

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport