mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Zawód: Kierowca testowy

Zawód: Kierowca testowy

Kierowca testowy. Na świecie nie ma drugiego takie zawodu, którego bardziej mogliby pożądać fani motoryzacji i maniacy czterech kółek. Wiele mówi się o byłych kierowcach wyścigowych, którzy pracują po odejściu ze sportu w koncernach i mniejszych firmach nad dostarczeniem aut do sprzedaży. Są jednak ludzie, których nie znajdziecie w mediach, a są oni ojcami chrzestnymi wielu samochodów.

Zawód: Kierowca testowy

Gdy Ferrari w ostatnich latach prezentowało nowy model, bardzo wyraźnie podkreślało, że przy pracach nad tym autem swój duży wkład miał siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1. Zapewne udzielił wielu cennych wskazówek inżynierom, jednak to inny kierowca testowy w Ferrari jest tym, który ma najwięcej do powiedzenia w kwestii ustawień prototypowych, a później drogowych wersji. O nim za chwilę.

Zanim w świecie mówiło się o Schumacherze, testującym modele Ferrari, inny kierowca F1 pomagał w opracowaniu nowego modelu. Pewnego dnia, gdzieś pod koniec lat 80. ubiegłego stulecia, na torze Suzuka grupa inżynierów pod wodzą Shigeru Uehara pracowała nad prototypem samochodem, który przeszedł do historii jako jeden z kultowych. Ten samochód to Honda NSX. W tamtym czasie Honda bardzo blisko współpracowała z McLarenem, któremu dostarczała silniki do bolidów. Dzięki temu Japończycy poprosili jednego z ówczesnych kierowców McLarena, by ten pomógł w ustawieniu prototypowego samochodu. Sztywność zawieszenia w seryjnym aucie została ustawiona według jego wskazówek. Tym kierowcą był Ayrton Senna.

Senna i Schumacher, ich obu łączy wspólna cecha – są świetnym produktem marketingowym. Samochód od razu nabiera prestiżu, gdy mówi się, że testował go Schumacher. Jednak na torze to inny człowiek katuje samochód, godzinami dyskutuje z inżynierami i główkuje nad tym, w jakim obszarze jeszcze może poprawić przyszły samochód. Każdy znaczący producent ma takiego kierowcę. Teraz powoli nadchodzi zmiana pokoleniowa, jednak w Ferrari najważniejszym kierowcą jest Dario Benuzzi.

Benuzzi należy do generacji kierowców, którzy swoją przygodę z testowaniem aut zaczynali nie na torze wyścigowym, a w warsztacie. Benuzzi testował każdy model Ferrari, jaki został opracowany w MaraneDario Benuzzi w sztafecie Olimpijskiej w 2006 rokullo od lat 70., kiedy rozpoczął pracę w Ferrari jako mechanik. Dopiero później trafił do działu rozwojowego, gdzie jest szefem kierowców testowych. To nie jest gwiazdor, o którym piszą gazety, ale krążą o nim legendy. Dario pracował również przy bolidach F1. W 1989 roku to on testował półautomatyczną skrzynię biegów, która zadebiutowała najpierw w bolidzie Ferrari. Ten ponad 60-letni Włoch nie prowadzi życia celebryty. Jego najważniejszym zadaniem jest pokonywanie niezliczonej ilości kilometrów w aucie testowym tak, by na drogę trafiło idealne Ferrari. Gdy dostawał pracę kierowcy testowego, w Maranello rządził Enzo Ferrari. Człowiek ten musiał dostrzec w Benuzzim coś wyjątkowego, gdyż auta drogowe miał dopracowywać ktoś, kto na rynek wypuści model godny emblematu ze „skaczącym koniem”. Enzo nie wyobrażał sobie, że auta drogowe testować będą jego kierowcy z Formuły Jeden, ich zadaniem było wygrywać na torze. Dario Benuzzi to jednak nie jedyny człowiek z „pracą marzeń”.



W Lamborghini pracował Valentino Balboni, który, podobnie jak Benuzzi, zaczynał jako mechanik. Jedna z legend, które wyszły na światło dzienne z siedziby Lamborghini głosi, że pewnego dnia Feruccio Lamborghini zobaczył, jak młody mechanik Balboni "upala" jeden z samochodów na terenie fabryki. To, jak robił to Balboni, musiało zrobić wrażenie na założycielu marki z Sant’Agat, gdyż dał mu posadę kierowcy testowego w swojej firmie. Valentino testował, dopracowywał i prowadził ogromną liczbę aut Lamborghini, czego nikt inny nie dostąpił. Lamborghini uhonorowało swojego kierowcę testowego, wypuszczając na rynek limitowaną wersję Gallardo LP 550-2, sygnowaną nazwiskiem włoskiego kierowcy. Auto zostało stworzone według życzeń Valetino Balboniego. To jedyna wersja Lamborghini wyposażona w napęd na tylną oś, która na rynku pojawiła się w XXI wieku.

Wśród kierowców testowych wyróżnia się jeszcze jeden człowiek. Walter Rohrl, testujący modele Porsche. Rohrl jest jedynym Niemcem, któremu udało się zdobyć mistrzostwo w rajdach samochodowych. To on udoskonalał Audi Qattro, którym potem wygrał wyścig na szczyt Pikes Peak. Rohrl jest żywą legendą rajdów, idealnie wpasowująca się towarzystwo starszych panów, którzy mogą cieszyć się z pracy, jaka umożliwia im katowanie najbardziej fenomenalnych aut na naszym globie. Do tego grona można jeszcze zaliczyć nie żyjącego już Hiromu Naruse, który był kierowcą testowym Toyoty przez 47 lat, do czasu tragicznego wypadku w okolicach toru Nurburgring, gdzie w 2010 roku jego prototypowy Lexus LFA Nurbugring Package zderzył się testową wersją BMW Serii 3. Naruse również zaczynał jako mechanik. Bez tego człowieka Toyota nie stworzyłaby żadnego sportowego modelu. To Naruse jest ojcem Lexusa LFA.



Kierowcy testowi to tytani, a pracy zazdrości im zapewne każdy mężczyzna. Przecież, czy może być coś bardziej pożądanego niż jazda najbardziej emocjonującymi samochodami na świecie? I na dodatek, gdy Ci jeszcze za to płacą?


Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

~porządny kierowca 2013-01-03

a ja bym z przyjemnością był kierowcą testowym nawet w FSO, o Dewoo nie wspominając

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport