mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Zespoły pokazały swoje bolidy

Zespoły pokazały swoje bolidy

Pierwszy wyścig F1 sezonu dopiero za kilka tygodni, ale już w tym tygodniu startują pierwsze przed sezonowe testy, które odbędą się na torze Jerez. Część zespołów już pokazała swoje paskudy, to znaczy bolidy.

Zespoły pokazały swoje bolidy

Zespół Ferrari zaprezentował swój najnowszy bolid, którym chce powrócić na tron mistrzowski. Nazwa została wybrana przez fanów w internetowym głosowaniu. Oto F14 T.

Dla Ferrari nowy bolid jest wyjątkową konstrukcją. Samochód o fabrycznym oznaczeniu 665 jest równocześnie 60. bolidem, który powstał w stajni z Maranello. Cała konstrukcja podyktowana jest nowymi przepisami nie tylko dotyczącymi silników. Na uwagę zwraca przód, który przypomina opuszczoną trąbę słonia. Większość zespołów w konstrukcji zastosowało zawieszenie pchające (pushord), ale Włosi korzystają z drążka ciągnącego (pullrod).



Z kolei Mclaren, który pokazał MP4-29 czubek nosa wysunął poza zarys przedniego skrzydła. Przepisy mówią, że nos musi kończyć się pojedynczym czubkiem. Widać, jednak, że można to obejść, co pokazał Lotus w E22. Końcówka nosa jest podwójna, ale lewa część jest krótsza, co w rozumieniu przepisów sprawia, że tylko dłuższa prawa jest uznawana za faktyczną końcówkę nosa. Ciekawe jak duże zyski da to na torze.

Również Williams pokazał swój bolid, który od nowego sezonu napędzany jest przez silniki Mercedesa. Przód został również wydłużony i zakończony pojedynczym nosem, co przypomina nam mrówkojada.

Indyjski Zespół Force India także pokazał broń na sezon 2014, jednak VJM07 na razie został pokazany jedynie w ujęciu z boku. Do pełnej prezentacji musimy poczekać do momentu rozpoczęcia testów na Jerez.

Tegoroczne bolidy wyglądają śmiesznie, gdyż ich konstrukcja została podyktowana zmianami w przepisach. Przedni spojler musi być węższy zaś nos umieszczony na wysokości 185 milimetrów. W zeszłym sezonie to ograniczenie wynosiło 550 milimetrów. Taka konstrukcja ma wyeliminować ryzyko wybicia przodu auta, gdy najedzie na koło bolidu znajdującego się przed nim. Druga sprawa to ochrona innego kierowcy, gdyby bolid uderzał w inny pod kątem 90 stopni, wtedy nos "celuje" w boczne sekcje chroniące kierowcę.


Podobne wiadomości:

McLaren hiperGT - powstaje następca legendy

McLaren hiperGT - powstaje następca legendy

Samochody luksusowe 2016-11-22

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie pobity?

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie...

Samochody luksusowe 2016-11-18

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport