mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Zimą też można oszczędzać paliwo

Zimą też można oszczędzać paliwo

Rozkręcone na maksimum ogrzewanie i jazda na zimnym silniku to w zimie dwa najczęściej popełniane grzechy, które skutkują ogromnym wzrostem zużycia paliwa. Istnieje jednak kilka sprawdzonych zasad, dzięki którym spalanie samochodu o tej porze roku, można ograniczyć nawet o 20%.

Zimą też można oszczędzać paliwo
Pierwsza z nich dotyczy o dziwo nie samochodu, a mentalności kierowców. Jeśli uruchamia się samochód tylko po to by podjechać kilkaset metrów do najbliższego kiosku po poranną gazetę lub do sklepu po świeże bułki, korzystniej dla portfela będzie, kiedy ten odcinek trasy zamieni się na krótki spacerek. Każde uruchomienie auta po to by za minutę znowu go zgasić w takich warunkach, skutkuje sporym obciążeniem między innymi dla jednostki napędowej i akumulatora. Częste odpalanie i gaszenie pojazdu w niskich temperaturach osłabia szczelność silnika i prowadzi do szybkiej gradacji akumulatora.

Niemiecki koncern naftowy Aral obliczył, że podczas niskich temperatur, jakie panują w okresie zimowym, początkowe zużycie paliwa przez samochód średniej klasy zaraz po jego uruchomieniu, może wynieść nawet do 30 litrów paliwa na 100 km! Zatem jeśli ktoś nie mieszka pod lasem, będąc oddalonym od najbliższej piekarni kilkoma kilometrami, niech ten dystans pokona na piechotę. Taki spacer może wyjść tylko na zdrowie.

Druga zasada mówi, że przed wyruszeniem w drogę należy dokładnie oczyścić samochód z lodu i śnieżnej czapy. Nie jest to tylko kwestia bezpieczeństwa i groźba zarobienia mandatu, ale także właściwe postępowanie zmierzające do zmniejszenia spalania. Podobnie jak w Formule 1, znaczącą rolę zaczyna odgrywać tutaj aerodynamika. Wożenie ze sobą na dachu zamarzniętego śniegu po pierwsze zwiększa - co prawda marginalnie, ale jednak - masę pojazdu i zwiększa opór powietrza. To samo dotyczy wszelakich bagażników dachowych. Jeśli na narty jeździmy tylko w weekendy, to niepotrzebna jest jazda z dodatkowym ekwipunkiem nad głową w pozostałe dni.

Dobrym rozwiązaniem jest przed wyruszeniem polanie szyb samochodu ciepłą wodą, która nie tylko przyspieszy sam proces odmrożenia ale też nie zmusza do rozkręcania systemu ogrzewania szyb na "pełen gwizdek". To także wpływa na obniżenie spalania. Pod żadnym pozorem nie należy jednak polewać ciepłą wodą karoserii pojazdu. Zbyt duża różnica temperatur może spowodować uszkodzenia lakieru i plastikowych elementów.

Kiedyś przy każdym, porannym uruchomieniu samochodu należało dać silnikowi chwilę na to, aby uzyskał właściwą temperaturę pracy. Większość nowoczesnych agregatów już takich faz nie potrzebuje, co nie znaczy, że od startu należy gonić wskazówkę obrotomierza na samą górę skali. Żelazna zasada nadal obowiązuje i mówi, że przez pierwsze 20 minut jazdy należy nie forsować jednostki, pilnować zmiany biegów w okolicach 2000-2500 obr./min., nie przyspieszać gwałtownie i nie hamować silnikiem.

O pewne rzeczy należy jednak zadbać jeszcze przed zimą. Na przykład o olej silnikowy. Przed okresem zimowym warto sprawdzić jego stan i jakość. Zbyt zużyty olej potrafi w zimne dni zwiększyć apetyt jednostki na paliwo nawet o 10 procent. Kolejnym podzespołem, któremu powinniśmy się przyjrzeć jest akumulator. Przy niskich temperatur nawet nowa bateria jest mocno wysilana. Gdy jest sprawna, pobiera mniej prądu potrzebnego do uruchomienia silnika, a co za tym idzie, zmniejsza spalanie. Szczególną uwagę warto poświęcić też kondycji filtrów powietrza, sondy lambda i świecom zapłonowym. Na koniec sprawdźmy ciśnienie w oponach. W przypadku opon zimowych można je nieco zwiększyć w stosunku do standardowych zaleceń. To też przyczyni się do rzadszych wizyt na stacji paliw.

Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Finanse i prawo 2016-10-10

Komentuj:

~w 2009-11-08

Rzeczywiscie jakis palant to pisal. Mozna polac woda, ale zimna tzn okolo 5-10 stopni. Nie bedzie szoku termincznego i latwiej usunac lod skrobaczka. Filtr paliwa w dieslu warto wymienic, bo moze byc w nim woda. Olej najlepiej syntetyk na zime. Akumulator jest bezobslugowy i jak nie trzymie, to sie wymienia na nowy. Po ostatniej zimie kupilem dodatek do diesla i dolewam juz teraz przy kazdym tankowaniu. Swiece zarowe tez warto sprawdzic i wymienic niesprawne na orginaly, a nie jakies czing-ciang-cion. Rano zawsze odpalam na podworku auto na 10 minut. Silnik ma lzej i ja mam troszke cieplej.

~jurek 2009-10-30

Interesujace wywody w zakresie 30%,pozostale nadaja sie do nauki uczniow w ZSZ. o specjalnosci mechanik samochodowy. Na takich forach internetowych wiedza powinna zawierac minimum z Technikum Samochodowego /5 lat/ nie wspomne wzbogaceniu danych z wyzszej polki. Mimo zlego nastroju pozdrawiam forumowiczow i autora tresci.

~kierowca 2009-10-30

Jezu, co za czubek to pisał... Ciepła wodą zamarznięte szyby.. to se polej sam, autorze bzdetów.

~kkarols16 2009-10-30

Widać że jakiś pajac to pisał co nawet pewnie niema prawka i samochodu hehe

~andrzej 2009-10-29

no cóż można by szyby wyjąć i zostawić w domu wtedy nie zamarzną - od razu widać "fachowca" człowiek ma wykształcenie wyższe( od przedszkola) - ciekawe ila zainkasował za tak wybitny artykół

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport