mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > "Łyk-end" za kierownicą

"Łyk-end" za kierownicą

Policjanci niemal na co dzień mają do czynienia z pijanymi kierowcami. Jednak w czasie weekendów zjawisko to nasila się do niebezpiecznie dużych rozmiarów. W ostatni weekend jeden z kierowców przeszedł sam siebie.

Policjanci z Choszczna zatrzymali nietrzeźwego Pawła S., po tym jak stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo. Chwilę wcześniej półlitrowa butelka wódki wpadła pod pedał hamulca. Kierowca opla kadetta nie mógł zahamować. Zdarzenie nie zrobiło na nim większego wrażenia. Pijany mężczyzna usnął za kierownicą.

Rozbity samochód znaleźli strażnicy Drawieńskiego Parku Narodowego na drodze między Borowcem a Barnimiem. Początkowo myśleli, że siedzący za kierownicą mężczyzna nie żyje lub jest nieprzytomny. Wskazywały na to jego zakrwawiona twarz i brak reakcji na pytania strażników. Dopiero później okazało się, że obrażenia są niegroźne, a mężczyzna po prostu śpi.

Kierowca opla, 45-letni mieszkaniec gminy Drawno Paweł S. miał ponad 1,8 promila alkoholu. Samochód, którym jechał nie miał aktualnych badań technicznych ani polisy ubezpieczenia OC.

Paweł S. odpowie nie tylko za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, ale również za złamanie orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Szamotułach mężczyzna miał orzeczony zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów do 2011 roku. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.
Tematy w artykule: KGP

Podobne wiadomości:

Jest cieplej i... niebezpieczniej

Jest cieplej i... niebezpieczniej

Aktualności 2012-05-21

2013: Było bezpieczniej na drogach

2013: Było bezpieczniej na drogach

Aktualności 2014-01-07

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Rekordowa sprzedaż samochodów w Polsce. Skoda znów numerem jeden
Rekordowa sprzedaż samochodów w Polsce. Skoda znów numerem jeden
Rok 2017 był najlepszym dla polskich dealerów w XXI wieku. Przez dwanaście miesięcy zarejestrowano nad Wisłą 483 195 samochodów. Po raz ostatni podobny wynik odnotowano w 1999 roku.