mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > CB radio to nie komórka

CB radio to nie komórka

Czym się różni telefon komórkowy od CB radia? Choć oba te urządzenia służą generalnie do porozumiewania się, to jednak bez problemu znajdziemy także sporo różniących je elementów. Jedna różnica wydaje się być jednak nie do końca zrozumiała. Za rozmowę przez komórkę podczas prowadzenia auta zapłacimy mandat, podczas gdy używając CB radia nie zostaniemy ukarani.

CB radio to nie komórka
Tymczasem prowadzenie rozmowy podczas jazdy samochodem stwarza podobne zagrożenie. W obu przypadkach jesteśmy zmuszeni jedną rękę oderwać od kierownicy, by trzymać w niej telefon bądź mikrofon, potocznie nazywany gruszką. Jak wiadomo, w razie nagłego niebezpieczeństwa, gdy niezbędna jest szybka reakcja, "jednoręki" kierowca stoi na znacznie gorszej pozycji niż ten, którego obie dłonie leżą na kierownicy.

Zapytaliśmy kilkanaście osób, które dość często korzystają z CB radia, a jednocześnie którym zdarza się rozmawiać przez telefon podczas jazdy o to, która z tych sytuacji stwarza potencjalnie większe niebezpieczeństwo. W każdym przypadku przepytywani uznali, że ryzyko jest na zbliżonym poziomie. Na plus CB radia przemawia fakt, że mikrofon trzeba trzymać w ręku tylko do mówienia. Minusem zaś może być kabel, do którego podpięty jest ów mikrofon, a który może nam po prostu się zaplątać podczas rozmowy. Bardziej skomplikowana jest także obsługa komórek (choćby wyszukiwanie numerów, czy odbieranie sms-ów), podczas gdy wywoływanie rozmówcy na CB nie wymaga od nas dłuższego oderwania wzroku od drogi. Niemniej, co należy jeszcze raz wyraźnie podkreślić, w obu sytuacjach potencjalne ryzyko wzrasta.

Skąd więc wspomniana we wstępie różnica? Kwestię mandatu za rozmowę przez telefon komórkowy podczas kierowania samochodem (w wysokości 200 zł) reguluje kodeks drogowy (art. 45, ust. 2, pkt 1), zgodnie z którym "kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku". Jak widać, w tym przepisie wyraźnie wskazany jest telefon, nie ma zaś mowy o innym urządzeniu.

Mimo to wciąż pojawiają się różne wątpliwości interpretacyjne, czy korzystanie z CB radia nie powinno podlegać temu samemu przepisowi. Według informacji prosto z Biura Prawnego Komendy Głównej Policji obecne przepisy ruchu drogowego w tym zakresie nie zabraniają korzystania z urządzeń nadawczo-odbiorczych typu CB radio, a dotyczą tylko i wyłącznie telefonów komórkowych.

I choć przepisy stoją za użytkownikami CB, to jednak nie mogą oni czuć się całkowicie bezkarni. W zależności od okoliczności, kierujący korzystający z CB radia swoim zachowaniem mogą przyczynić się do utrudnienia lub spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym, za co mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

W myśl art. 3 ust. 1 kodeksu drogowego "uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę". Co to oznacza? Jeśli rozmawiając przez CB radio przyczynimy się do powstania jakiejś niebezpiecznej sytuacji na drodze, kara nas nie uniknie.

Niestety, przepis ten daje sporą możliwość interpretacyjną służbom drogowym. To od ich oceny sytuacji na drodze zależy, czy rozmowa przez CB radio zostanie odebrana jako stwarzająca niebezpieczną sytuację i czy zostanie nałożony mandat na kierowcę.

Warto też podkreślić, że kierowca, który został ukarany mandatem karnym za korzystanie w trakcie jazdy z CB radia, nie jest uprawniony do bezwzględnego prawa ubiegania się o uchylenie mandatu karnego, a tym samym zwrotu uiszczonej grzywny. Każdy tego typu przypadek powinien być rozpoznany w trybie indywidualnym z uwzględnieniem faktycznych okoliczności i przesłanek uzasadniających nałożenie mandatu.

Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Akcja

Akcja "Znicz 2016" - policja podsumowuje...

Aktualności 2016-11-02

Komentuj:

~robin 2011-02-11

Skoro art. 45, ust. 2, pkt 1 mówi: "kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku" a CB ma mikrofon - to ja nie rozumiem gdzie tu jest miejsce na "interpretowanie przepisów" ??

~chychak 2011-02-10

ciebie to faktycznie trzeba by zakuć w kajdany za twoje poglądy wygłaszane publicznie

~Zakuć nas w kajdany! 2011-02-10

Ja proponuję zakazać wszystkiego podczas prowadzenia samochodu a najlepiej zakazać jazdy samochodem , bo to przecież niebezpieczne jest !!! Nakazać siedzieć w domu i słuchać radia ma ryja.

~~*|*~ 2011-02-10

Cytat: "Zapytaliśmy kilkanaście osób, które dość często korzystają z CB radia, a jednocześnie którym zdarza się rozmawiać przez telefon podczas jazdy o to, która z tych sytuacji stwarza potencjalnie większe niebezpieczeństwo. W każdym przypadku przepytywani uznali, że ryzyko jest na zbliżonym poziomie." Po pierwsze, co to za reprezentatywna grupa - kilkanaście osób??? Po drugie, nie dziwi opinia tych osób, bo z batem na dachu przeważnie jeżdżą debile z kratkami oraz i zakompleksieni "drajwerzy" takich burakowozów jak vjeśwageny, bejce, merole i ałdice, którzy za kierownicą robią wszystko, tylko nie jeżdżą zgodnie z przepisami. Dlatego taki bęcwał nie widzi różnicy między rozmową przez CB a rozmową przez komórkę. Tak samo jak nie rozróżnia miejsca parkingowego dla przeciętnej osoby od miejsca parkingowego dla inwalidy albo rodziców z dziećmi.

~aaghjkkk 2011-02-09

Nie no różnica jest. Tak patrząc po ulicach rzadko się widzi kierowcę z obydwoma rękami na kierownicy. To też by można pod to podciągnąć. I równie dobrze też zmianę biegów, stacji radiowej/piosenki czy korzystanie z jakiegokolwiek przycisku, który nie jest na kierownicy albo obok niej w sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu. Trochę to bez sensu... Grucha od CB jest dużo mniej delikatna niż telefon. Łatwiej więc wypuścić ją z ręki i nie bać się, że coś się z nią stanie (tym bardziej, że nie jest luzem, a na kablu) niż telefon. Poza tym tam jest tylko jeden przycisk, a nie więcej, nie ma wyświetlacza, skomplikowanego menu... Sięgać po to można na wyczucie i używać bez wzrokowo. Na telefon trzeba spojrzeć (chociaż bez wzrokowo też się da obsłużyć podstawowe opcje, ale nie każdy ma taką zdolność).

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport