mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Chcą zabierać prawa jazdy. Na zawsze!

Chcą zabierać prawa jazdy. Na zawsze!

Do Sejmu trafił właśnie projekt nowelizacji Kodeksu Karnego, a w nim między innymi propozycja, by pijanym kierowcom, którzy spowodowali wypadek drogowy, podczas którego śmierć poniosły inne osoby, zawsze odbierane było prawo jazdy. I to dożywotnio.

Chcą zabierać prawa jazdy. Na zawsze!
Proponowana nowelizacja Kodeksu karnego, autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości, zakłada zaostrzenie przepisów dotyczących prowadzenia samochodów przez kierowców będących w stanie nietrzeźwości. Niestety, ale pijani kierowcy niezmiennie stanowią jeden z ważniejszych problemów bezpieczeństwa ruchu drogowego w naszym kraju. Wprowadzone we wcześniejszych latach zaostrzenia przepisów nie przyniosły oczekiwanych skutków, a to głównie z tej przyczyny, iż sporadycznie były stosowane.

W ubiegłym roku aż o 9.266 (tj. o 5,6%) wzrosła liczba ujawnionych kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu (w stanie po użyciu oraz w stanie nietrzeźwości). Łącznie pijani kierowcy spowodowali 3.529 wypadków, w których to śmierć poniosło 427 osób, a 4.976 zostało rannych.

Niestety, jak pokazują statystyki tendencja ta wcale się nie poprawia, co najwyżej utrzymuje się na podobnym, dość wysokim poziomie. W porównaniu do 2006 roku liczba wypadków spowodowana przez nietrzeźwych kierowców wprawdzie spadła (z liczby 3.643), ale już porównując dane z rokiem 2007 (3.420) okazuje się, iż takich wypadków przybyło. Od 2006 roku nieznacznie, ale jednak więcej osób ginie na naszych drogach z winy nietrzeźwych kierowców. W 2006 r. śmierć w takich wypadkach poniosło 407, a w 2007 - 409 osób.

Obecnie to sądy decydują o tym, czy i na jak długo odbierać pijanym sprawcom wypadków prawo jazdy. Do rzadkości raczej należą przypadki dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdu przez pijanych sprawców wypadków.

Proponowane zmiany wprowadzają obligatoryjność w tym zakresie. Sądy będą miały obowiązek pozbawiać sprawcę wypadków, prowadzących pojazd pod wpływem alkoholu lub innego środka odurzającego, na zawsze uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych, jeśli w takim wypadku inne osoby poniosą śmierć lub trwały i ciężki uszczerbek na zdrowiu. Przepadek prawa jazdy będzie także orzekany, jeśli po wypadku z ofiarami w ludziach sprawca zbiegnie z miejsca zdarzenia.

Prawo jazdy będzie też można dożywotnio stracić, jeśli kierowca zostanie ponownie skazany za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Ponadto w takim przypadku proponowana nowela Kodeksu wprowadza wyższą karę pozbawienia wolności, od 3 do 5 lat.

Propozycje zmian, w szczególności w tej części dotyczącej dożywotniego pozbawienia praw do prowadzenia pojazdów mechanicznych zyskały poparcie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Według Agencji obligatoryjność stosowania tego środka karnego pozwoli na częściowe przynajmniej wyeliminowanie z ruchu drogowego sprawców, którzy swoim zachowaniem dowiedli, iż stanowią szczególne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.

Odmiennego zdania jest natomiast Krajowa Rada Sądownicza. Według Rady obligatoryjność stosowania określonego środka karnego nie pozwala na indywidualizację kary i ogranicza w pewien sposób swobodę postępowania sądów. Ponadto obecnie obowiązujące przepisy, zdaniem Rady, w sposób wystarczający regulują kwestie karania w przypadku przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym, związanych z prowadzeniem pojazdów w stanie nietrzeźwości.

Podobne wiadomości:

Dzięki UFG poznasz historię swojego ubezpieczenia

Dzięki UFG poznasz historię swojego...

Aktualności 2016-07-07

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak rok temu

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak...

Aktualności 2016-05-30

Komentuj:

~lila 2009-07-16

Ale część postujących to popaprańcy. ZABIERAĆ PRAWO JAZDY DOŻYWOTNIO ZA KAŻDEMU WINOWAJCY ŚMIERTELNEGO WYPADKU PO UDOWODNIENIU SĄDOWYM WINY. Oprócz tego sądowa kara ograniczenia wolności. Obowiązek badania technicznego auta winien być 1 raz na kwartał. I kontrolować to. Szlag mnie trafia jak czytam niektóre posty kochających inaczej.

~K 2009-07-15

Jak zabił, to już za późno. Trzeba odbierać prawo jazdy zanim zabije, czyli po pierwszym jakimkolwiek wypadku lub nawet po pierwszym złapaniu za kierownicą po pijaku. Na początek można by zabierać prawo jazdy na np 5 lat. A jak później się powtórzy jazda po pijanemu, to zabrać na zawsze. Można także wprowadzić jakieś testy psychologiczne przed podejściem do egzaminu. Niech będą takie restrykcje, jak przy wydawaniu pozwolenia na broń. Zarówno samochód jak i pistolet zabijają w nieodpowiednich rękach.

~w 2009-07-11

lepszym rozwiazaniem bylobu wpakowanie takiego delikwenta do paki, ale na to nie ma miejsca w zakladach. moze areszt domowy z bransoleta i prace publiczne np w szpitalu?

~Capsel 2009-07-10

No nareszcie zauważyli ten Polski Problem Narodowy! Jeszcze tylko zgaśmy światła w słoneczne dni i będzie normalniej.

HenrykM 2009-07-09

To nie kierowcy ?od wpływem? są prawdziwym problemem bezpieczeństwa na polskich drogach. Prawdziwym problem są ci... trzeźwi, którzy w pełni świadomie powodują 10 razy więcej wypadków i w których konsekwencji ginie ok. 5000 osób rocznie. Taka regulacja stwarza pozory pobłażania i przyzwolenia dla nich. Dlatego uważam ze tak drastyczne regulacje powinny dotyczyć wszystkich kierowców. Dodatkowo sprawca każdego wypadku, który powoduje obrażenia osób, powinien wnosić obowiązkowo bardzo wysoko wpłatę na specjalny fundusz, na poczet zadośćuczynienia ofiarom wypadków drogowych. Trzeba stworzyć świadomość, ze, np. 100 na godzinę na terenie zabudowanym to nie tylko łamanie przepisów, ale przede wszystkim tragedia i cierpienie niewinnych ofiar.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport