mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Co grozi za nielegalne oprogramowanie GPS?

Co grozi za nielegalne oprogramowanie GPS?

Nawigacja to dziś coraz częściej jeden z podstawowych elementów wyposażenia samochodu. Praktycznie wyparła już tradycyjne mapy, w przypadku podróży w nieznane rejony. Pamiętajmy jednak, że korzystanie z nawigacji może w pewnych przypadkach grozić nawet karą pozbawienia wolności.

Co grozi za nielegalne oprogramowanie GPS?
Odpowiednie oprogramowanie mapowe to często koszt przewyższający cenę samego urządzenia nawigacyjnego. To niewątpliwie pokusa, która sprzyja instalowaniu w urządzeniach oprogramowania bez wymaganej licencji. Takie postępowanie na gruncie przepisów prawa karnego, a także prawa autorskiego może stanowić przestępstwo. Także instalowanie zakupionego oprogramowania w większej liczbie urządzeń nawigacyjnych, niż pozwala na to licencja, może rodzić odpowiedzialność karną.

Co za to grozi?
Zgodnie z przepisami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oprogramowania mapowe podlegają ochronie tak jak utwory, a ich kopiowanie i używanie bez zezwolenia właściciela praw autorskich jest zabronione oraz podlega sankcjom karnym i cywilnym. Osobie korzystającej z nielegalnego oprogramowania grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ponadto, ustawa ta przewiduje także przepadek narzędzi przestępstwa (czyli urządzeń nawigacyjnych), nawet jeśli nie były własnością użytkownika (art. 120 ust. 1 pkt 1 ustawy).

- Każdy producent oprogramowania lub inny podmiot, któremu przysługują autorskie prawa majątkowe może stosownie do ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych domagać się naprawienia szkody – tłumaczy mecenas Jakub Brykczyński z Kancelarii Adwokackiej Brykczyński i Partnerzy. - Naprawienie szkody odbywa się poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie praw autorskich jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia - mówi J. Brykczyński.

Podmiot, który naruszył prawa autorskie może zostać obciążony dodatkowo obowiązkiem zapłaty na rzecz Funduszu Pomocy Twórczości odpowiedniej sumy pieniężnej. Kwota ta nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę dokonanego naruszenia.

- Prywatna nawigacja często wykorzystywana jest także w autach służbowych, szczególnie jeśli wykonywana praca związana jest z licznymi wyjazdami służbowymi. Dlatego dobrze upewnić się, czy dany program posiada wymaganą licencję. Dzięki temu unikniemy ewentualnych konsekwencjami prawnych -  mówi Małgorzata Słodownik, manager działu handlowego monitoringu pojazdów Flotis.pl.

Walka o odszkodowanie możliwa?
Korzystanie z nielegalnego oprogramowania rodzi również odpowiedzialność odszkodowawczą na gruncie przepisów prawa cywilnego. W takich wypadkach właściciel oprogramowania musi wykazać, że poniósł szkodę i w jakiej wysokości oraz że szkoda jest wynikiem działania firmy mającej nielegalne oprogramowanie.

Również kodeks karny przewiduje odpowiedzialność za uzyskanie cudzego oprogramowania bez zgody osoby uprawnionej. Zgodnie z artykułem 278 § 2 k.k. kara wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Kodeks karny reguluje też kwestie paserstwa umyślnego oraz nieumyślnego. W tym przypadku przez nieumyślne paserstwo rozumie się również sytuację, w której osoba powinna i może przypuszczać, że dane urządzenie nie posiada stosownej licencji lub zostało nielegalnie skopiowane.
Tematy w artykule: przepisy nawigacja kara

Podobne wiadomości:

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Finanse i prawo 2016-10-10

Prawo o ruchu drogowym - duże zmiany w 2017

Prawo o ruchu drogowym - duże zmiany w 2017

Finanse i prawo 2016-07-13

Komentuj:

~mnlf 2012-05-31

@ad Niczego nie musisz wodzić ze sobą. Obowiązuje coś takiego jak domniemanie niewinności. To nielegalności oprogramowania trzeba dowieść a nie jego legalności. Poza tym artykuł to tylko gdybanie - teoretycznie jest kara ale jak do tej pory, absolutnie nikt nie został skazany za używanie jakiegoś lewego programu w nawigacji. Nawet trudno sobie wyobrazić jak mógł by ktokolwiek wpaść, policja aby skontrolować urządzenie/program musi najpierw prowadzić przeciwko temu komuś jakąś sprawę, a aby wszcząć śledztwo przeciwko komuś, musi mieć najpierw doniesienie od autora programu a autor nie doniesie bo nie wie kto używa nielegalnego programu. Bywały sytuacje, że wpadają jacyś handlarze ze stadionu, czy użytkownicy jakiś sieci p2p, ale nie ktoś kto zainstalował sobie program na jednym urządzeniu za dużo ani nikt kto pożyczył sobie kopię od znajomego czy w inny sposób naruszył prawo prywatnie w tajemnicy. Takie rzeczy są zwyczajnie nie do sprawdzenia. No bo jak w przypadku programów pracujących offline stwierdzić, że używanych jest więcej kopii niż licencja pozwala bez zebrania ich wszystkich w jednym miejscu? Policja jest tego świadoma i dlatego bez donosu i konkretnych poszlak nawet nie kiwnie palcem.

~tele 2012-05-31

Artykul sponsorowany przez producentow GPS-zapomniano dodac.

~chomik 2012-05-31

oryginalne opakowanie wystarczy

~ad 2012-05-31

to co mam jeszcze wozić ze sobą? Fakturę?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Volkswagen Gira - przyszłość podróży
Volkswagen Gira - przyszłość podróży
Volkswagen coraz śmielej kroczy ku nowoczesnym rozwiązaniom w swoich samochodach, właśnie  zaprezentował swój pomysł na wnętrze autonomicznego samochodu.