mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Dowody rejestracyjne przyczyną omyłek

Dowody rejestracyjne przyczyną omyłek

Wprowadzone w październiku 2004 roku nowe sześciostronicowe dowody rejestracyjne niemal od początku były przyczyną problemów związanych z umieszczeniem danych o właścicielu pojazdu. Uciążliwość tej wydawałoby się na pierwszy rzut oka błahej kwestii spowodowała wręcz zainteresowanie się sprawą przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który wystąpił o jej rozwiązanie do Ministra Infrastruktury.

Dowody rejestracyjne przyczyną omyłek
Wprowadzenie nowych dowodów rejestracyjnych miało dostosować polskie prawo do prawa unijnego (Dyrektywy 1999/37/EC), które unifikuje dane zawarte w dowodach rejestracyjnych, używanych w UE. Sześć stron w formacie A6 miało pomieścić więcej informacji, zarówno w postaci zharmonizowanych kodów, jak i danych krajowych, a których we wcześniejszych dowodach nie było. Miało to znacznie ułatwić przeprowadzanie kontroli drogowych w poszczególnych krajach unijnych.

Jak okazało się w praktyce, zmiana rozmieszczenia danych dotyczących właściciela i organu wydającego dowód rejestracyjny była i wciąż jest przyczyną problemów. W nowych dowodach rejestracyjnych na pierwszej stronie jest wpisany organ wydający dowód rejestracyjny, a dopiero znacznie dalej, na szóstej stronie osoba użytkująca pojazd. Tymczasem w państwach Unii Europejskiej najczęściej właściciel jest wpisany na pierwszej stronie dowodu rejestracyjnego.

Nie oznacza to jednak, że nowe polskie dowody rejestracyjne zostały zaprojektowane niezgodnie z postanowieniami Dyrektywy w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów. Zgodnie z nią w rubryce oznaczonej literą "A" w całej Wspólnocie w dowodzie rejestracyjnym powinien być wpisany numer rejestracyjny pojazdu, w rubryce "B" data pierwszej rejestracji pojazdu, natomiast w części "C" dane personalne, zaś w rubryce „D" powinny być wpisane dane określające markę i model pojazdu. Takie też rozmieszczenie danych jest w polskich dowodach rejestracyjnych. Jednak przepisy dyrektywy nie ustalają kolejności, w jakiej w dowodzie rejestracyjnym powinny być umieszczane te dane. I stąd wynikają wszystkie omyłki.

Na pierwszej stronie dowodu rejestracyjnego tzw. "tłustym drukiem" wpisana jest bowiem nazwa organu wydającego dokument, a nie właściciela pojazdu. Takie rozmieszczenie danych jest przyczyną wielu omyłek unijnych policjantów, wystawiających mandaty Polakom przebywającym za granicą, którzy naruszyli przepisy ruchu drogowego. W konsekwencji setki mandatów i wezwań do zapłaty, zamiast do polskich kierowców są kierowane do prezydentów i starostów polskich miast. Natomiast, jeśli dane kierowców zostaną spisane z prawa jazdy wówczas prezydenci i starostowie często traktowani są jak przedsiębiorcy, u których zatrudniony jest kontrolowany kierowca. Pierwsze kłopoty prezydentów i starostów zaczęły się jeszcze w 2005 roku, czyli wkrótce po wprowadzeniu nowych, unijnych wzorów dowodów rejestracyjnych.

Ponieważ wymiana dowodów rejestracyjnych na nowy typ następowała i wciąż jeszcze następuje sukcesywnie, wraz z kolejnymi rejestracjami pojazdów, skala powyższego problemu nie była nigdy jakaś olbrzymia. Nie oznacza to jednak, że można ten problem pominąć, stąd wniosek RPO do resortu infrastruktury o jego rozwiązanie.

Wydaje się, że jedynym sensownym wyjściem z tej sytuacji będzie zmiana druków dowodów rejestracyjnych, a przynajmniej zmiana układu zawartych tam danych. Do czasu podjęcia stosownych kroków, polska strona powinna powiadomić odpowiednie służby krajów UE o treści i rozmieszczeniu danych w aktualnych dowodach rejestracyjnych.

Podobne wiadomości:

Łatwiejsza rejestracja zabytkowych aut

Łatwiejsza rejestracja zabytkowych aut

Finanse i prawo 2008-12-11

Do rejestracji potrzebny dowód

Do rejestracji potrzebny dowód

Finanse i prawo 2007-12-28

Komentuj:

~BORNEMOUTCH 2009-01-01

NO KOLEGO MASZ RACJE ALE POLSKA JEST STO LAT ZA MUZYNAMI TO NIE ANGLIA PO ZATYM ILE DARMOZJADOW MUSIELI BY ZWOLNIC POZDRO

~Najlepiej jest na wyspie 2008-12-18

Dowód rejestracyjny to co prawda dwie kartki formatu A4 ale nie trzeba tego przy sobie wozić, prawka również, tablice zostają na samochodzie od nowości do złomowanie, no chyba że ktoś ma życzenie zmienić, w przypadku zmiany właściciela, w dowodzie jest też odcinek który się wyrywa dla kupującego, następnie na tym odcinku się jeździ dopóki wydział komunikacji nie przyśle właściwego dowodu, sprzedający w ciągu dwóch tygodni musi wysłał dowód do wydziału komunikacji że sprzedał samochód a kupujący oczekuje na swój, dla obojga jest to świetna sprawa bo nikt nie musi biegać do urzędu i stać godzinami w kolejkach. Jak było by lżej gdyby CYRK pomyślał o takim udogodnieniu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport