mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Firmowe na nowo

Firmowe na nowo

22 sierpnia jest kolejną datą, od której przepisy dotyczące możliwości odliczenia podatku VAT od zakupu samochodu oraz paliwa do niego stanęły na głowie.

Dzisiaj bowiem wchodzą w życie przepisy znowelizowanej ustawy o VAT dotyczące kupna samochodów. Sama ustawa zaczęła obowiązywać już od 1 czerwca, ale przepisy motoryzacyjne, z racji tego, iż dość rewolucyjne, obowiązują dopiero teraz. Główna zmiana dotyczy sposobu klasyfikacji aut pod kątem podatku VAT. Przepisy sprzed zmiany uzależniały możliwość odliczenia pełnego VAT-u od ładowności pojazdu, a dokładnie od spełnienia tzw. wzoru Lisaka. Na potrzeby tych przepisów producenci często przygotowywali specjalne wersje o zwiększonej ładowności, tak by spełnić wymagania wzoru.

Obecnie powyższy wzór odchodzi całkowicie do lamusa. Do aut ciężarowych zaliczane będą te, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony i wówczas będzie przysługiwać 100-procentowe odliczenie podatku VAT zarówno od jego zakupu (za gotówkę, na kredyt czy w leasingu), jak i od paliwa do niego. Przy kupnie pozostałych, czyli osobowych, możliwe będzie odliczenie 60% podatku VAT, nie więcej jednak niż 6 tys. zł. Tak więc, by wykorzystać cały przysługujący limit odliczenia (60%) cena brutto zakupionego pojazdu nie może przekroczyć 55.500 zł. Jeśli będzie wyższa, odliczyć będzie można jedynie 6 tys. zł.

Od tego przepisu są jednak wyjątki. Do grupy pojazdów, z pełnym odliczeniem podatku VAT, zaliczone zostały m.in. pojazdy specjalne (np. koparki), vany, auta z oddzieloną trwale kabiną pasażerską, z odkrytą skrzynią pasażerską (pickupy). Cały VAT przysługuje także w przypadku małych samochodów dostawczych z jednym rzędem siedzeń (np. Renault Megane societe, dwumiejscowa Skoda Fabia), których kabina pasażerska jest trwale oddzielona od części bagażowej. Pewne komplikacje zaczynają się w przypadku aut z dwoma lub więcej rzędami siedzeń. Tu również ustawa daje pewną furtkę, która pozwala na pewne odliczenie podatku VAT. Mianowicie, jeśli auto, z trwale oddzielonymi częściami pasażerską i bagażową, ma tę drugą dłuższą niż 50% długości całego pojazdu. Pomiary, po podłodze pomiędzy dolnymi krawędziami szyb lub drzwi, będą musieli przeprowadzać pracownicy stacji diagnostycznych i wydawać odpowiednie zaświadczenia, które następnie w ciągu 14 dni będą musiały być przedstawione w odpowiednim urzędzie skarbowym.

Nowe przepisy powodują, iż wiele modeli, dotychczas popularnych wśród przedsiębiorców, straci status auta firmowego, tzn. nie będzie możliwości odliczenia całego podatku VAT. Warto wspomnieć tu chociażby o wszystkich pięciodrzwiowych pojazdach osobowo-dostawczych, jak Renault Kangoo lub Volkswagen Caddy. Z kolei na wzrost popularności, a nawet na pojawienie się nowych wersji, mogą liczyć ci producenci, którzy mają w swojej ofercie dwumiejscowe auta typu societe oraz pickupy. W tej chwili na polskim rynku pickupy mają w swojej gamie jedynie takie marki jak Nissan, Mitsubishi, Ssangyong i Toyota. Może nowa ustawa spowoduje, iż więcej producentów zdecyduje się na wprowadzenie do sprzedaży aut z tego typu wersją nadwoziową.

Nowa ustawa raczej nie ma już szans na ponowne osłabienie sprzedaży na polskim rynku, z racji tego, iż sprzedaż ta jest już na bardzo niskim poziomie. Znacznie bardziej niepokojące są jednak częste zmiany w obowiązujących przepisach, wzór Lisaka obowiązywał zaledwie nieco ponad rok, i przedsiębiorcy mogą się obawiać, iż nie jest to koniec zmian.

I na koniec ryzyko, jakie stwarzają zmienione przepisy. Przedsiębiorcy, którzy posiadają samochody, do tej pory zaliczane jako dostawcze i pozwalające na odliczenie podatku VAT od zakupionego paliwa, teraz tracą to prawo. Jest to naruszenie przepisów tzw. zasady stand still (w VI dyrektywie Unii Europejskiej), czyli niepogarszania sytuacji podatnika, poprzez wprowadzanie nowych ograniczeń odliczeń. Może to skończyć się skargą do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i sankcjami dla naszego państwa.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
CEPiK 2.0 - kolejne opóźnienie
CEPiK 2.0 - kolejne opóźnienie
Po raz kolejny przesuwa się data wdrożenia systemu CEPiK 2.0. Nowy rejestr pojazdów i kierowców miał być uruchomiony 1 stycznia 2017, ale pojawi się nie prędzej jak w połowie 2018 roku.