mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > GVO a ochrona środowiska

GVO a ochrona środowiska

Coraz większa liczba samochodów poruszająca się po drogach Europy powoduje, że to właśnie sektor motoryzacyjny staje się jednym z największych źródeł emisji gazów cieplarnianych. Dlatego też Komisja Europejska stawia przed branżą coraz to większe wymagania.

GVO a ochrona środowiska
250 milionów samochodów porusza się po europejskich drogach. Odpowiadają one za ponad 12% całkowitej emisji dwutlenku węgla w Unii Europejskiej. Z rury wydechowej każdego auta podczas jazdy wydobywa się ponad 2 tysiące różnych trujących związków, jednak normom emisji podlega tylko kilka z nich – tlenek węgla, węglowodory, tlenki azotu, a w przypadku silników wysokoprężnych także cząstki stałe.

W przeciągu kilkunastu lat pojawiło się kilka regulacji związanych z normami emisji spalin. Pierwszą z norm – Euro 1 wprowadzono dla homologowanych w Unii Europejskiej samochodów osobowych 1 lipca 1992 r. W kolejnych latach normy zaostrzano ograniczając dozwoloną ilość emitowanych szkodliwych związków: w 1996 zaczęło obowiązywać Euro 2, 4 lata później Euro 3, a po pięciu kolejnych Euro 4. Od 1 stycznia 2005 r. samochody otrzymujące homologację w państwach UE  muszą spełniać normę Euro 4 – dwukrotnie bardziej rygorystyczną od Euro 3. Kolejna norma, oznaczona numerem 5, wejdzie w życie we wrześniu 2009.

Oprócz zmienionych wymagań odnośnie emisji, rozporządzenie Euro 5 zawiera również wymagania dotyczące dostępu do informacji dotyczącej napraw i konserwacji. Artykuł 6, Rozdział III rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia PE i Rady w sprawie homologacji typu pojazdów silnikowych w odniesieniu do emisji zanieczyszczeń oraz w sprawie dostępu do informacji dotyczących naprawy pojazdów mówi: „Producenci zapewniają niezależnym podmiotom nieograniczony i znormalizowany dostęp do informacji dotyczących naprawy i konserwacji pojazdów na stronach internetowych za pomocą znormalizowanej wyszukiwarki w łatwy i prosty sposób, a także niedyskryminujący w stosunku do ustaleń lub dostępu zagwarantowanego autoryzowanym sieciom sprzedaży i stacjom obsługi.”

Ideą leżącą u podstaw tego wymogu jest danie niezależnym uczestnikom rynku możliwości łatwiejszego wyszukiwania odpowiednich informacji u różnych producentów, niezależnie od struktury ich dokumentacji. W przeciwnym razie istnieje niebezpieczeństwo, że różni producenci pojazdów będą używali różnych struktur dokumentacji oraz terminologii, co utrudniałoby znalezienie określonych informacji.

Przepisy Euro 5, dotyczące dbałości o pojazdy na niezależnym rynku motoryzacyjnym, są uzupełniające względem rozporządzenia GVO/ BER 1400/2002. Podczas gdy GVO zapewnia ogólne zasady, rozporządzenie Euro 5 adaptuje je dla specyficznych, technicznych wymagań związanych z pojazdami. Zatem przepisy GVO i Euro 5 są dwiema stronami tego samego medalu. Nie należy przy tym zapominać, iż Euro 5 dotyczyć będzie samochodów nowych, których typy zatwierdzone zostaną po wrześniu 2009 roku. GVO natomiast zabezpiecza dostęp do danych technicznych aut już jeżdżących i tych, które wejdą na rynek przed wspomnianą datą. Pojawiające się głosy, że GVO jest zbędne w obliczu nowego rozporządzenia Euro 5 nie oddają realiów. Niezależny rynek motoryzacyjny, tracąc możliwość korzystania ze specjalistycznej wiedzy, nie będzie w stanie zapewnić skutecznej naprawy gwarantującej ekologiczne poruszanie się pojazdu w stosunku do 98% parku samochodowego. Aby zapewnić zgodność ze standardami UE dotyczącymi emisji spalin, samochody muszą być poddawane regularnej kontroli technicznej. Z tego też powodu dostęp do informacji na temat sposobu serwisowania i naprawy jest niezbędny, aby utrzymać funkcjonalność, bezpieczeństwo oraz zgodność pojazdów z wymogami ochrony środowiska. Należy przy tym pamiętać, iż większej dbałości wymagają samochody starsze. Podlegają one normom znacznie mniej rygorystycznym, niż pojazdy nowe. O niektórych można nawet powiedzieć, że nie podlegają żadnym kryteriom emisji spalin.

Dlatego też zaniechanie wykonywania regularnych przeglądów czy nieusuwanie usterek powodują jeszcze większe zanieczyszczanie środowiska. W momencie wygaśnięcia rozporządzenia GVO warsztaty niezależne nie będą w stanie wykonać niektórych napraw. Klienci natomiast mogą nie zechcieć, ze względu na wyższe ceny, korzystać z usług ASO, którym koncerny samochodowe będą udostępniać dane techniczne. W ten sposób na europejskich drogach pojawią się pojazdy zatruwające środowisko ze zdwojoną mocą. Parlament intensywnie pracuje nad nowymi przepisami, które pozwolą Unii Europejskiej zmniejszyć emisję CO2 i lepiej przeciwstawiać się zmianom klimatu. Dzięki nowatorskim rozwiązaniom legislacyjnym, Unia Europejska ma zostać wiodącą gospodarką epoki czystej energii.
Tematy w artykule: GVO ekologia

Podobne wiadomości:

Ekologiczne drogi z... plastiku

Ekologiczne drogi z... plastiku

Aktualności 2015-07-14

Elektryczne auta także mogą szkodzić środowisku

Elektryczne auta także mogą szkodzić...

Aktualności 2015-07-07

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport