mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Gdy nie będzie GVO...

Gdy nie będzie GVO...

GVO - trzy literki, które większości kierowcom nic, albo niewiele mówią, a w rzeczywistości mają olbrzymi wpływ na koszty eksploatacji samochodu. Jednak być może już niedługo. Co nas czeka, jeśli w maju przyszłego roku wygaśnie stosowne rozporządzenie Komisji Europejskiej?

Gdy nie będzie GVO...
Rozporządzenie Komisji Europejskiej 1400/2002, zwane potocznie Rozporządzeniem GVO (od niemieckiego skrótu Gruppen FreistellungsVerOrdnung) bądź też zamiennie BER (od angielskiego Block Exemption Regulation), wprowadziło z dniem 1 lipca 2002 nowe zasady wyłączeń blokowych w motoryzacji. Pod koniec stycznia przepisy wprowadzone tym rozporządzeniem zaczęły obowiązywać również i w naszym kraju. Rozporządzenie GVO wprowadzało rewolucyjne wręcz zmiany w systemie sprzedaży samochodów, części zamiennych oraz w świadczeniu usług, wpływając w bezpośredni sposób na wszystkie firmy działające w branży motoryzacyjnej.

Wprowadzenie tego rozwiązania w istotny sposób ograniczyło prawo ingerencji koncernów samochodowych w proces sprzedaży oraz późniejszej obsługi posprzedażnej, wzmacniając pozycję konkurencyjną niezależnych uczestników rynku. Najważniejszymi rozwiązaniami były m.in. możliwość sprzedaży wielu marek w jednym salonie, możliwość nabywania przez autoryzowane warsztaty także części zamiennych od niezależnych dostawców, prawo właścicieli aut, bez utraty gwarancji, do wyboru części zamiennych niezależnych producentów bez logo koncernu samochodowego oraz niedyskryminowany dostęp nieautoryzowanych warsztatów do informacji technicznej, narzędzi oraz szkoleń.

Cztery scenariusze
I choć funkcjonowanie rozporządzenia GVO jest dobrze oceniane przez różne strony, jako sprzyjające ochronie konkurencji i przynoszące szereg korzyści konsumentom, to jednak Komisja Europejska waha się nad jego dalszymi losami. Rozporządzenie wygasa bowiem w maju przyszłego roku i coraz częściej słyszy się głosy, iż nie zostanie ono przedłużone.

Według Komisji Europejskiej nie ma potrzeby już, by dalej funkcjonowało GVO, gdyż w życie wchodzi nowe rozporządzenie (715/2007), zwane Euro 5. Pomysł Komisji opiera się na tym, aby do sektora motoryzacyjnego wprowadzić ogólne przepisy (VR-BER 2790/1999) lub ewentualnie poszerzyć je o szczegółowe wytyczne dla branży motoryzacyjnej. Przeciwnicy takiego rozwiązania zarzucają mu, że nie zapewni ono równych standardów działania firm.

Trzecie rozwiązanie, najbardziej obecnie popierane przez niezależnych uczestników rynku, to pozostawienie obecnych przepisów na niezmienionym poziomie, czyli przedłużenie rozporządzenia GVO. W rozmowach przewijał się jeszcze czwarty pomysł, czyli ulepszenie obowiązujących obecnie przepisów i stworzenie nowych regulacji dostosowanych do sektora motoryzacyjnego, jednak z uwagi na coraz mniejszą ilość czasu wydaje się, iż jest on już mało realny.

- Tylko szczegółowe rozporządzenie dotyczące rynku motoryzacyjnego pozwoli na jego pełną ochronę oraz umożliwi nieskrępowane działanie podmiotów istniejących na tym rynku - mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, a jednocześnie koordynator Kampanii Prawo do Naprawy w Polsce. - Zastosowanie przepisów obecnie ujętych w ogólnym rozporządzeniu 2790/1999 dla sektora motoryzacyjnego spowodowałoby między innymi, iż producenci samochodów mogliby wymagać od dostawców części motoryzacyjnych, z którymi kooperują, aby nie sprzedawali swoich produktów jako części zamiennych. Ograniczyłoby to znacznie rynek zbytu tymże niezależnym producentom, a kierowcom prawo wyboru części montowanych w swoich samochodach.

Jakie skutki przyniesie wygaśnięcie GVO?
Jeśli sprawdzi się najgorszy scenariusz i rozporządzenie GVO przestanie funkcjonować, to skutki dotkną i niezależne warsztaty, i dostawców części, a także, a może przede wszystkim, kierowców. Wygaśnięcie rozporządzenia GVO 1400/2002 spowoduje, że niezależne podmioty będą miały utrudniony dostęp do danych technicznych, w wyniku czego nie będą w stanie wykonywać niektórych napraw. W efekcie kierowcy będą zmuszeni do naprawy swoich aut wyłącznie w autoryzowanych stacjach obsługi. Utrudniony, jeśli wręcz nie niemożliwy będzie dostęp do dużo tańszych zamienników, a będziemy zmuszeni nabywać często droższe, nawet o ponad 50% części z logo koncernów samochodowych.

Brak GVO może w efekcie spowodować, że wielu użytkowników nie będzie stać na utrzymanie swoich aut. Z kolei wielu przedsiębiorców prowadzących warsztaty samochodowe, stacje kontroli pojazdów będzie zmuszonych do zamknięcia swojej działalności na skutek mniejszej konkurencyjności oraz braku dostępu do informacji technicznych, które w wielu przypadkach są niezbędne do prowadzenia działalności.

W razie nieprzedłużenia GVO pogorszeniu może ulec także poziom bezpieczeństwa poruszających się po drogach aut. Kierowcy, których nie będzie stać na zakup droższych części zamiennych, będą odkładać w czasie mniej pilne naprawy. Warsztaty zaś, nie posiadając odpowiedniej wiedzy, mogą dokonywać mniej rzetelnie wszelkiego rodzaju naprawy. Z tych samych przyczyn ucierpieć może i nasze środowisko. Ponadto, jak to już bywa w tego typu przypadkach, może dojść do rozrostu szarej strefy.

Podobne wiadomości:

Nowy salon Mazdy we Wrocławiu

Nowy salon Mazdy we Wrocławiu

Aktualności 2016-06-23

Najlepsze salony samochodowe w Polsce - ranking

Najlepsze salony samochodowe w Polsce -...

Aktualności 2015-12-01

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport