mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Jak skutecznie ukrócić cofanie liczników?

Jak skutecznie ukrócić cofanie liczników?

Choć od 1 stycznia br. istnieje już obowiązek rejestracji przebiegu każdego samochodu podczas okresowych badań technicznych, to jednak jest to dopiero pierwszy krok ku ostatecznej likwidacji problemu cofania liczników. Związek Dealerów Samochodów przygotował kompleksowe rozwiązania, które mają skutecznie zapobiegać temu procederowi w przyszłości.

Jak skutecznie ukrócić cofanie liczników?
Obowiązująca od początku tego roku nowelizacja rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 18 grudnia 2013 roku w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach wprowadziła obowiązek rejestracji przebiegu pojazdów przez stacje kontroli pojazdów podczas każdego badania technicznego. Jeszcze zanim zmiany weszły w życie, zewsząd słychać było głosy, iż zmiany idą w dobrym kierunku, ale są niewystarczające, by skutecznie zlikwidować patologię cofania liczników, jaka opanowała nasz rynek.

Bez większych problemów można wskazać kilka sposobów, jak skorygować stan licznika po wejściu w życie zmian. Dlatego też ostateczne rozwiązanie tej patologii wymaga kolejnych, bardziej kompleksowych zmian przepisów, które właśnie opracował Związek Dealerów Samochodów.

W skrócie propozycje zmian można sprowadzić do kilku najważniejszych punktów. Informacje o aktualnym przebiegu powinny trafiać do Centralnej Ewidencji Pojazdu bezpośrednio od stacji kontroli pojazdów. Samo cofanie liczników powinno zaś być karane. Z kolei przy rejestracji auta sprowadzonego z innego kraju unijnego niezbędne ma być złożenie zunifikowanego zaświadczenia o ostatnim badaniu technicznym, w którym będzie zawarty również odczyt z licznika.

Aktualny przebieg w CEP
Związek Dealerów Samochodów proponuje uzupełnienie rozwoju e-usług, jakie już niebawem będą oferowane za pośrednictwem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Projekt resortu spraw wewnętrznych zakłada wprowadzenie możliwości sprawdzenia, i to dla każdego zainteresowanego, podstawowych danych o pojeździe (m.in. marka, model, wariant, numer VIN, rok produkcji, datę pierwszej rejestracji, termin badania technicznego), danych o dowodzie rejestracyjnym, informacji o kradzieży pojazdu czy też informacji o zawartej umowie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu (aktualność polisy, nazwa zakładu ubezpieczeń).

Związek chce, by w systemie CEP zbierane były również informacje o przebiegu pojazdu, które są rejestrowane podczas każdego badania technicznego pojazdu i wpisywane w wydawanym zaświadczeniu z badania technicznego.

Sankcje za cofanie licznika
W obecnym stanie prawnym ingerencja w stan licznika nie podlega żadnej karze, nawet ciężko byłoby udowodnić przestępstwo oszustwa określone w art. 286 k.k. Dlatego też Związek stoi na stanowisku, że zmiana stanu licznika przebiegu samochodu powinna podlegać karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 3 lat, dzięki czemu mocno utrudniony będzie dostęp do tego typu usług, które będą ścigane z urzędu.

Penalizacja samej usługi cofania licznika nie jest pomysłem nowym. Przykładowo w Niemczech, do 2005 roku, proceder ten był ścigany jako zwykłe oszustwo. W 2005 r. w niemieckiej ustawie o ruchu drogowym (Straßenverkehrsgesetz) pojawił się jednak zapis, zgodnie z którym sama ingerencja we wskazania licznika, ale również oferowanie różnych urządzeń czy oprogramowania, które dają taką możliwość, jest zagrożona karą do 1 roku pozbawienia wolności lub karą grzywny.

Zaświadczenie zza granicy
Jednym z najważniejszych zarzutów, że obecne przepisy nie zdają w pełni egzaminu, jest fakt, iż nie obejmują one samochodów sprowadzanych do Polski z innych krajów.

Od tego roku obowiązuje dyrektywa Komisji, zgodnie z którą po każdym "zaliczonym" badaniu technicznym ma być wydawany certyfikat zdatności do ruchu drogowego, którego rolę w Polsce ma spełniać zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu. W tym dokumencie, który jest zestandaryzowany w całej Unii Europejskiej, pojawią się podstawowe informacje o pojeździe, data następnego badania technicznego oraz odczyt licznika.

Zgodnie z propozycją Związku dokument ten miałby być przedkładany przy rejestracji samochodu, dzięki czemu urealni on fakt zarówno wykonania, jak i ważności badania technicznego auta sprowadzonego spoza granic naszego kraju, z czym często obecnie wydziały komunikacji miewają problemy.

Trzy główne propozycje zmian Związku Dealerów Samochodów powinny stanowić dużo trudniejszą zaporę dla nieuczciwych handlarzy samochodów. Propozycje zmian trafią teraz do przedstawicieli parlamentu oraz rządu RP. Związek będzie też lobbował za jak najszybszym wcieleniem ich w życie. Trzymamy kciuki.

Podobne wiadomości:

Stacje Kontroli Pojazdów wymagają więcej... kontroli

Stacje Kontroli Pojazdów wymagają więcej......

Finanse i prawo 2015-11-07

Nadchodzą duże zmiany w przeglądach

Nadchodzą duże zmiany w przeglądach

Finanse i prawo 2015-09-01

Komentuj:

~myślący 2014-02-06

@Logik: W 2013 r. auto nie mogło mieć podczas badania technicznego zarejestrowanego żadnegu przebiegu, po prostu tego nie robiono; przebieg jest zapisywany przy badaniu technicznym OD 1 STYCZNIA 2014 R. Czyli jak ktoś ma przebieg np 200000 km, to cofnie sobie licznik przed badaniem na np 80000 km i będzie cofał ileś tam co roku aż do sprzedaży auta.

~Fx 2014-02-06

Oczywiście za czym najbardziej lobbuje związek dealerów to kolejny świstak wymagany do rejestracji pojazdów sprowadzanych, jakieś zaświadczenie które jeszcze bardziej utrudni i skomplikuje już zagmatwaną procedurę odpraw celnych dla wszystkich tych którzy "najedli się" igiełek oferowanych w ogłoszeniach, na nowe ich nie stać i nie chcą i postanowili sami sprowadzić. Handlarzowi i ten świstek nie sprawi większego problemu aby obejść zapisy w nim zawarte. Ale ani słowa o tym iż związek dealerów w ramach wali z cofaniem udostępnia za darmo informacje o historii pojazdów. Zero, NIC. VAG oficjalnie zakazał swoim dealerom udzielania takich informacji. W Mercedesie dopiero gdzieś od 2007 roku wprowadzili centralną bazę danych a cała reszta chce od 200 do 500zł za sprawdzenie historii pojazdów. Nie ma się co podniecać - wszystko co robią zmierza do jeszcze większego uzależnienia klienta od ASO i skazania go na wybór: albo kupujesz w ASO albo wcale.

~PEPER 2014-02-06

oczywiście że da, na rok auto "robi" ok 30 tys km badanie w 2014 wpisany przebieg np 40 tys km, przed badaniem 2015 auto ma 70 tys km a skręcamy go na 45 tys - i tak co roku przez 5 lat -- koszt jednokrotnego skręcenia to ok 100 pln - i co i da się- da się nawet logiczne ....

~logik 2014-02-06

@Myślący - o jeśli w 2013 auto miało zarejestrowany przebieg np 200000km podczas badania, to sprzedaż z cofniętym licznikiem nawet przed badaniami w 2014 przecież wyjdzie. Kolejne badanie nie ma tu znaczenia.

~myślący 2014-02-04

Zgadzam się z przedmówcą. Teraz co najwyżej każdy, kto chce cofnąć licznik przed sprzedażą swego samochodu będzie to robić każdego roku przed badaniem technicznym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport