mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Jaki VAT odliczymy od aut?

Jaki VAT odliczymy od aut?

Zgoda Komisji Europejskiej na derogację w podatku VAT od zakupu samochodów służbowych spowoduje sporo komplikacji do życia przedsiębiorców. Tym bardziej, że nie uda się wprowadzić nowych rozwiązań już od stycznia 2014 roku, co oznacza, że przez pewien nieokreślony jeszcze czas obowiązywać będzie okres przejściowy, przywracający stare przepisy podatkowe.

Jaki VAT odliczymy od aut?
Z końcem bieżącego roku kończy się dotychczasowy okres derogacyjny, w którym, za zgodą organów unijnych, funkcjonowały ograniczenia w odliczaniu podatku VAT od samochodów wykorzystywanych w działalności gospodarczej. Przy kupnie samochodu osobowego można odliczyć tylko 60 proc. podatku VAT, nie więcej niż 6 tys. zł. I nie ma tu całkowicie znaczenia, czy auto jest wyposażone w kratkę, czy też nie posiada tego elementu. Do tego przedsiębiorcy nie przysługuje prawo odliczania podatku naliczonego w kupowanym paliwie.

Polska strona od dłuższego czasu dobijała się do Komisji Europejskiej z propozycją przedłużenia okresu derogacyjnego. Komisja wydała jednak decyzję z własnymi propozycjami dopiero pod koniec listopada, przez co sprawiła, że praktycznie niemożliwe stało się wprowadzenie tych zmian w życie już z początkiem 2014 roku. Decyzję KE musi bowiem zatwierdzić najpierw Rada UE, a następnie w formie znowelizowanej ustawy o podatku od towarów i usług musi przyjąć polski Sejm i Senat.

Co gorsza, nie da się obecnie oszacować terminu wejścia w życie zmienionych przepisów, przez co nie wiadomo, jak długo będzie trwała luka derogacyjna. Nie każdy też orientuje się w dość skomplikowanej sytuacji prawno-podatkowej, jaka będzie obowiązywać w pierwszych miesiącach nowego roku. Media obwieszczają wielki powrót "kratki", producenci zaczynają wprowadzać do swojej oferty modele z homologacją ciężarową i obowiązkową kratką jako element wyposażenia. Czy jednak tylko takie pojazdy pozwolą skorzystać z możliwości odliczenia pełnego podatku VAT?

Od stycznia 2014 r. w powyższej kwestii obowiązywać będą przepisy sprzed pierwszej decyzji derogacyjne. Czyli w przypadku aut z kratką (z homologacją ciężarową) będzie można odliczyć 100 proc. podatku VAT od ceny zakupu, ale także paliwa i pozostałych wydatków eksploatacyjnych. Również odliczenie w pełnej wysokości podatku naliczonego będzie przysługiwać m.in. w przypadku pickupów, pojazdów specjalnych, czy pojazdów z oddzielną konstrukcyjnie częścią ładunkową. W pozostałych przypadkach odliczymy 60% VAT, jednak nie więcej niż 6 tys. zł.

Wejście w życie drugiej decyzji derogacyjnej spowoduje, że możliwe będzie odliczenie bądź 100 proc., bądź 50 proc. podatku VAT. Nie będzie dodatkowych limitów kwotowych, co akurat uprości wszelkie szacowanie korzyści podatkowych, ale jednoczeście spowoduje, że opłacalne stanie się nabywanie droższych pojazdów.

Pełne odliczenie podatku VAT będzie przysługiwać tym przedsiębiorcom, którzy nabędą auta o dmc powyżej 3,5 tony lub przystosowanych do przewozu minimum dziewięciu osób razem z kierowcą. 100-proc. odliczenie przysługiwać będzie także w sytuacji, gdy samochód osobowy będzie wykorzystywany wyłącznie w celach służbowych. Pozostałe przypadki pozwolą na odliczenie tylko połowy zapłaconego podatku VAT.

Nowe przepisy pozwolą również odliczyć 50 proc. podatku VAT od ceny paliwa nabywanego do samochodów osobowych. To dobra wiadomość dla przedsiębiorców. Gorsza, że w takiej samej wysokości odliczymy VAT od innych wydatków eksploatacyjnych (myjnia, części zamienne).

I właśnie to określenie, czy auto jest wykorzystywane wyłącznie do celów służbowych, będzie stanowiło sedno problemu. Nie wiadomo dziś, czy to organy podatkowe będą musiały dowieść, że przedsiębiorca wykorzystuje również pojazdy firmowe do celów prywatnych, czy też po stronie podatnika będzie leżało udowodnienie, że jest inaczej. Weryfikacja taka może rodzić wiele sporów. I o ile w przypadku dużych firm, które mają liczną flotę pojazdów, odpowiednie regulaminy korzystania z tych aut można sobie to wyobrazić. Ale już osoba prowadząca jednoosobową firmę może stanąć przed zadaniem niemożliwym, aby dowieść, iż nie wykorzystuje auta firmowego również do celów prywatnych.

Przed właścicielem firmy, osobą odpowiedzialną za flotę pojazdów stoi trudne zadanie określenia, czy warto pospieszyć się z zakupami i postawić na auto z kratką, czy może jednak poczekać na wejście w życie derogacji. Szybkie wyliczenia pokazują, że im droższe auto, tym więcej skorzystamy na wyborze opcji z kratką. Ale różnice w korzyściach podatkowych przy małych autach, w cenie 40-50 tys. zł już nie są tak widoczne.

Auta kratką, z racji kosztów uzyskania homologacji oraz dodatkowego wyposażenia, są droższe niż ich "bezkratkowe" odpowiedniki. Do tego mniej funkcjonalne. Auta osobowe obejmowane są różnymi promocjami, które dodatkowo mogą obniżyć koszty ich nabycia. Te czynniki powodują, że różnica w uldze podatkowej na korzyść auta z kratką może osiągnąć minimalne rozmiary.

Jak widać, przed przedsiębiorcami gorący okres, w którym muszą podjąć często niełatwe decyzje. Niestety, po raz kolejny nasi rządzący nie ułatwiają im życia, zmuszając do działania w stale zmieniających się warunkach. Nowe przepisy, które wejdą w życie (ale kiedy?), przetrwają jednak tylko do końca 2016 roku. A potem kolejne zmiany, być może kolejna decyzja derogacyjna i ponownie dla przedsiębiorców sporo niepewności.

Podobne wiadomości:

Firmy stawiają na wynajem samochodów

Firmy stawiają na wynajem samochodów

Finanse i prawo 2015-08-11

Wizja 2019 - oto pomysły na rozwój branży motoryzacyjnej

Wizja 2019 - oto pomysły na rozwój branży...

Finanse i prawo 2015-07-25

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport