mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > KE atakuje, MT się broni

KE atakuje, MT się broni

Rząd, a dokładniej Ministerstwo Transportu, chce zachować wymóg obowiązkowych badań technicznych pojazdów używanych sprowadzonych z UE. Jeśli jednak ETS wyda inny wyrok przepisy zostaną zmienione.

Taką konkluzję można znaleźć w informacji Ministerstwa Transportu, a dotyczącej wszczętej przez Komisję Europejską procedury o niezgodności polskiego prawa z unijnym. W zarzutach formalnych zastrzeżenia Komisji budzi kwestia obowiązku przeprowadzenia ww. badania, wobec braku takiego obowiązku w odniesieniu do pojazdów eksploatowanych w kraju. Taka sytuacja jest postrzegana jako bariera w handlu wewnątrzwspólnotowym, naruszająca art. 28 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, dotyczący swobody przepływu towarów.
 
Początkowo zastrzeżenia Komisji budziły także kwestie dotyczące obowiązku uzyskania karty pojazdu, wyższe koszty rejestracji sprowadzanych samochodów używanych oraz obowiązek przedstawienia zaświadczenia o zapłacie podatku VAT lub o zwolnieniu z takiego obowiązku. Odpowiedź na te zarzuty, która została przekazana do KE 1 września 2005, wyjaśniła powyższe kwestie.
 
Jedyną sporną sprawą pozostały obowiązkowe badania techniczne. W lipcu KE podtrzymała zarzut w tej kwestii i choć strona polska ponownie ustosunkowała się do nich, to jednak KE już nie zmieniła zdania. Wg Rządu RP "wymóg ww. badania technicznego jest zgodny z art. 30 TWE, który pozwala na przyjęcie takiego wymogu ze względu na m.in. bezpieczeństwo publiczne oraz ochronę zdrowia i życia".
 
Ponadto w oświadczeniu MT czytamy: "W ocenie strony polskiej ujemne konsekwencje dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz koszty społeczne i administracyjne ewentualnej rezygnacji z dotychczasowych przepisów w odniesieniu do rozważanego badania technicznego byłyby niewspółmierne do kosztu, jaki obecnie jest ponoszony z tytułu opłat za to badanie. Badanie techniczne w obecnym kształcie nie jest czynnikiem hamującym import pojazdów używanych, a powoduje, iż pojazdy dopuszczane do ruchu na terenie Polski spełniają wymagania bezpieczeństwa i ochrony środowiska oraz mogą być wprowadzone do krajowego systemu rejestracji pojazdów."
 
Czego możemy się więc obecnie spodziewać? Postępowanie przed ETS trwa średnio 20 miesięcy, więc przez ten okres wątpliwe są zmiany przepisów w tej materii. Jeśli orzeczenie ETS będzie niekorzystne, to wówczas państwo polskie będzie zobowiązane do zmiany prawa krajowego. I dopiero zaniechanie tego obowiązku może skutkować karami finansowymi nałożonymi na nasze państwo.
 
Kontrole techniczne niezgodne z UE (2006-12-22)

 

Komentuj:

~Zainteresowany 2007-09-04

Wymagają również od nowych samochodów sprowadzonych z UE.Kto mi to wyjaśni.

~wer 2007-01-28

to wszystko to i tak bez sensu

~leszek 2007-01-09

a MF kontraatakuje

~Krzysztof 2007-01-05

jak zwykle zwykly smiertelnik, ktory chce sobie sprowadzic auto bedzie pokrzywdzony, zapewne nie bedzie zwrotu nieslusznie pobieranych pieniedzy za badania techniczne, rzad nasz to złodzieje

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport