mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Klauzula reperacji

Klauzula reperacji

Czy będzie istniała możliwość tańszego zakupu "zewnętrznych części zamiennych", które będą wykorzystywane do napraw uszkodzonych części, a nie do ich montażu? Jeśli Parlament Europejski i kraje członkowskie przyjmą tzw. klauzulę reperacji - wówczas tak się powinno stać.

W prawie unijnym kwestie te rozstrzygnięte zostały w Dyrektywie 98/71/EC Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej z 13 października 1998 o ochronie prawnej wzorów przemysłowych. Zgodnie z tym aktem prawnym istnieje możliwość zastrzeżenia wzoru przemysłowego elementów tworzących większą całość, jednak dyrektywa wprowadza furtkę liberalizującą te przepisy. W przypadku stosowania tych części do napraw, a nie do tworzenia produktu od podstaw, istnieje możliwość wyłączenia tych elementów spod ochrony prawnej, czyli tzw. klauzula reperacji.

W branży motoryzacyjnej klauzula reperacji oznacza możliwość produkowania części zamiennych przez niezależnych wytwórców. Chodzi tu o te części, które są widoczne, czyli np. maska silnika, zderzak, błotnik, lusterka, szyby lub drzwi. Do tej pory istniała swoboda wyboru przez każde państwo członkowskie, czy wprowadzić w życie klauzulę naprawczą. I kwestia ta podzieliła "piętnastkę" niemal idealnie na pół. Klauzuli reperacji nie ma we Francji, Niemczech, Austrii, Grecji, Portugalii i krajach skandynawskich, zaś istnieje w Wlk. Brytanii, Irlandii, krajach Beneluksu, Hiszpanii oraz Włoszech, a także w podobnym kształcie jest w prawodawstwie Stanów Zjednoczonych. Spośród nowych krajów członkowskich klauzula jest m.in. na Węgrzech oraz Litwie, a nie ma jej w Polsce.

Czy to się zmieni? Komisja Europejska przegłosowała we wrześniu wprowadzenie odgórne klauzuli we wszystkich krajach UE od 2008 roku. Jednak, aby to weszło w życie, potrzebna jest jeszcze zgoda Parlamentu Europejskiego oraz państw członkowskich.

W Polsce przed głosowaniem w Komisji Europejskiej miał miejsce lobbing w tej sprawie u samego Premiera oraz Komisarz Komisji Europejskiej. Jednak argumenty części branży motoryzacyjnej, m.in. Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych okazały się za słabe i polski rząd poparł argumenty wysuwane przez koncerny samochodowe, wg których dalsza liberalizacja rynku powinna zostać przesunięta w czasie.

A walka toczy się o spore pieniądze. Szacuje się, iż unijny rynek części samochodowych wart jest 40-45 mld euro, a koncerny czerpią z tego duże zyski, większe nawet niż ze samej sprzedaży nowych samochodów. W sporze po dwóch stronach barykady stoją koncerny oraz producenci części zamiennych wspólnie z warsztatami, firmami ubezpieczeniowymi i użytkownikami aut. Oczywiście produkowanie takich elementów przez niezależnych wytwórców spowodowałoby znaczne obniżenie ich ceny. Jednak należy zadać sobie pytanie, czy nie byłoby to kosztem ich jakości. Wg zwolenników właściwą jakość i bezpieczeństwo zapewnią odpowiednie certyfikaty i homologacje, a nabywca będzie miał w końcu prawo wyboru, jak naprawiać swoją własność, nawet kosztem trochę gorszej jakości. Wśród argumentów przeciwników przeważa pogląd, że wzór przemysłowy powinien podlegać bezwzględnej ochronie.

Tematy w artykule: klauzula napraw

Podobne wiadomości:

Monopol motoryzacyjny się broni

Monopol motoryzacyjny się broni

Finanse i prawo 2014-06-09

Dwa lata GVO - i co?

Dwa lata GVO - i co?

Finanse i prawo 2013-04-30

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport