mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Kratka bez podatku

Kratka bez podatku

Urzędy i policja kontrolują samochody podatników.

Jak podaje Rzeczpospolita "w wielu miastach Polski trwa akcja sprawdzania, czy samochody będące własnością lub leasingowane przez podatników, mają świadectwo homologacji, które potwierdzałoby, że są to rzeczywiście pojazdy ciężarowe. Akcja zaczęła się od kontroli NIK, teraz włączona jest do niej również policja.

Do piątku, 30 listopada, podatnicy mieli skorygować deklaracje i VAT za lata 1998-2000 oraz deklaracje i zeznania w zakresie podatku dochodowego. A wszystko to "w zakresie, w jakim bezpodstawnie skorzystano z odliczeń z tytułu nabycia (użytkowania) samochodów osobowych przerobionych na samochody ciężarowe. Korygując deklaracje podatnicy mają zapłacić zaległe z tego tytułu podatki wraz z odsetkami za zwłokę."

O rozsyłanych przez urzędy wezwaniach do takich korekt dowiedzieliśmy się od czytelników. "Niezastosowanie się do niniejszego wezwania w terminie do 30 listopada 2001 r. spowoduje przeprowadzenie kontroli i wydanie decyzji oraz konieczność zapłaty przez podatnika zaległego podatku wraz z odsetkami za zwłokę, a także wymierzenie sankcji (...)." - grożą urzędy.

Skąd wiedziały

- Skąd urząd wie, że mam samochód ciężarowy, na dodatek bez homologacji? - pytają nas czytelnicy. - Przecież z deklaracji to nie wynika (informacje wykazywane w deklaracjach mówią jedynie o zakupie środka trwałego - K. J.).

Niektórzy podejrzewają, że wezwania były rozsyłane w ciemno, dla postrachu.

Naczelnicy urzędów skarbowych twierdzą, że wytyczne dostali z izb skarbowych. Często już ze wskazaniem nazwisk i adresów konkretnych osób. Z kolei izby dostały wskazówki z Ministerstwa Finansów.

Ale skąd nazwiska i adresy podatników? - Na pewno musiały być kontrolowane firmy zajmujące się przerabianiem samochodów z osobowych na ciężarowe. W ich dokumentach były dane klientów - przypuszcza naczelnik Urzędu Skarbowego w Wołowie (woj. dolnośląskie). Domyśla się, że musiały być też sprawdzane wydziały komunikacji wydające dowody rejestracyjne.

- Istotnie tak było - potwierdza Małgorzata Pomianowska, rzecznik prasowy NIK. - W sumie skontrolowane zostały 22 organy rejestrujące, głównie wydziały komunikacji. Kontrola objęła też ministerstwo transportu, wydające świadectwa homologacji.

Kontrola prowadzona jest na skalę ogólnopolską, zaczęła się wiosną, jeszcze się nie zakończyła. Koordynuje ją delegatura NIK w Gdańsku, a udział bierze łącznie sześć delegatur.

W samej tylko Legnicy, na podstawie zaświadczeń wydawanych przez stacje diagnostyczne stwierdzono 3410 nieprawidłowości. W Białymstoku NIK wystąpiła z wnioskiem do samorządowego kolegium odwoławczego o uznanie nieważności 150 dowodów rejestracyjnych. Od razu unieważniono 11 z nich, a na podstawie wystąpień prokuratury - unieważniono kolejne 22, zaś 29 czeka na unieważnienie.

Drogówka z przestępczością

Niektórzy czytelnicy donoszą nam, że zdarzają się bezpośrednie kontrole podatników. - Wieczorem przychodzą policjant i urzędnik skarbowy i każą pokazać samochód, sprawdzają, czy jest kratka, czy jest świadectwo homologacji.

- To absolutnie nieprawda. Nie zajmujemy się takimi kontrolami. Tym bardziej w nocy, kiedy obowiązuje specjalny tryb postępowań - mówi Andrzej Nowakowski, młodszy inspektor z Wydziału Przestępczości Gospodarczej Komendy Głównej Policji. Zasłaniając się tajemnicą odmawia jednak odpowiedzi na pytanie, skąd policja zna adresy podatników użytkujących samochody ciężarowe bez homologacji. Jako jedno ze źródeł informacji wymienia tylko kontrole przeprowadzane przez wydziały ruchu drogowego policji.

Jak wyjaśnia Marcin Szyndler z biura prasowego Komendy Głównej, drogówka nie sprawdza świadectwa homologacji. Wystarczy jednak, by z dowodu rejestracyjnego wynikało, że samochód jest ciężarowy, a kierowca jechał z prędkością niedozwoloną dla takich pojazdów lub przewoził np. trzy osoby, podczas gdy może tylko dwie, albo nie miał kratki oddzielającej przedział bagażowy od przedziału kierowcy. Wszystko to jest naruszeniem zasad ruchu drogowego lub - jak w przypadku kratki - brakiem technicznym pojazdu i może zostać ukarane mandatem. Informacja o takim pojeździe może zostać przekazana i wykorzystana przy dalszych kontrolach.

Naczelnik Urzędu Skarbowego w Wołowie zapewnia, że wezwania do korekty deklaracji i zeznań były wysłane tylko do tych podatników, co do których istniała niemal stuprocentowa pewność, że odliczyli wydatki związane z samochodem nie posiadającym świadectwa homologacji, iż jest to pojazd ciężarowy. Tam, gdzie urząd nie miał takiej pewności, a tylko informacje o zakupie środków trwałych, podatnicy mają być wzywani do złożenia oświadczenia, że samochód posiada homologację pojazdu ciężarowego.

Co dawały przeróbki

Co dawała zmiana przeznaczenia samochodu osobowego na samochód ciężarowy? Po pierwsze, podatnik płacił niższy podatek dochodowy, ponieważ uznawał za koszt uzyskania przychodu pełne odpisy amortyzacyjne, a nie tylko od wartości samochodu nieprzekraczającej 10 tys. euro. Po drugie, uznawał za koszt również pełne składki na ubezpieczenie samochodu, a nie tylko w takiej proporcji, w jakiej pozostawała równowartość 10 tys. euro do wartości samochodu przyjętej do celów ubezpieczenia.

Po trzecie, jeżeli podatnik brał samochód w leasing operacyjny, płacił niższy podatek dochodowy, ponieważ do kosztów uzyskania przychodu wliczał pełne raty leasingowe.

Po czwarte, jeżeli kupił samochód przerobiony na ciężarowy, mógł sobie odliczyć VAT zapłacony w cenie tego pojazdu od własnego podatku VAT. Gdy ma się auto osobowe, takich możliwości odliczania podatku nie ma.

Po to, aby samochód osobowy mógł być uznany za ciężarowy, wystarczyło wymontować tylne siedzenie albo zamontować z tyłu kratkę.

Fiskus zmienił zdanie

Od pewnego czasu jednak część wyroków NSA (choć nie wszystkie) nie potwierdzała możliwości takich odliczeń w przypadku samochodów ciężarowych. Ostatecznie przesądzający stał się wyrok Sądu Najwyższego z 9 listopada br., kiedy to sędziowie stwierdzili, że podatnik nie ma prawa do odliczenia VAT naliczonego przy zakupie przerobionego samochodu, jeżeli nie dysponuje świadectwem homologacji.

Fiskus bardzo skwapliwie skorzystał z tego wyroku, choć wcześniej przez lata wydawał pisma zupełnie odmienne, a ustawy podatkowe dopiero od 2001 r. precyzują, że samochód osobowy to taki, który nie posiada homologacji wymaganej dla samochodów innych niż osobowe.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport