mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Łatwiej sprawdzimy używany samochód

Łatwiej sprawdzimy używany samochód

Zakup samochodu używanego często przypomina dziś grę w rosyjską ruletkę, w której jednak na szczęście ceną nie jest nasze życie. To się jednak może wkrótce zmienić, a to za sprawą propozycji nowelizacji przepisów, zgodnie z którymi będzie możliwe sprawdzenie historii interesującego nas auta.

Łatwiej sprawdzimy używany samochód
Ogromna podaż używanych samochodów powoduje, że dziś sprzedający auto na rynku wtórnym chwyta się często różnych sztuczek, dzięki którym przedmiot jego sprzedaży ma być, przynajmniej na pierwszy rzut oka, bardziej atrakcyjny. Niestety, bywa także, że posuwa się on do oszustwa, zatajając istotne fakty, które mają znaczący wpływ na realną wartość pojazdu. Dotyczy to zarówno handlarzy pojazdami używanymi, pośredników, jak i samych właścicieli.

Proponowane zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym, przygotowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, mają uderzyć w nieuczciwych sprzedawców, którzy z pewnych względów zatajają najistotniejsze fakty o samochodzie.

Zgodnie z projektem nowelizacji każdy przed zakupem pojazdu będzie mógł w Centralnej Ewidencji Pojazdów sprawdzić jego historię m.in. daty rejestracji, dane techniczne oraz informacje o tym, czy nie jest kradziony. W celu uzyskania danych konieczne będzie podanie numeru nadwozia VIN, daty pierwszej rejestracji oraz numeru rejestracyjnego pojazdu, który zamierzamy kupić. Co ważne, usługa będzie całkowicie bezpłatna.

Dzięki tej zmianie przepisów możliwa będzie lepsza ocena samochodu przed jego zakupem. Zminimalizowane zostanie znacząco ryzyko zakupu auta obarczonego wadami (prawnymi lub fizycznymi), o których sprzedający nie informuje potencjalnych nabywców.

Obecnie wprawdzie również dane o pojeździe mogą być udostępnianie, jednak dotyczy to wąskiego grona odbiorców. Dostęp do tych danych mają jedynie uprawnione do tego instytucje oraz właściciel lub posiadacz pojazdu. Pozostałe podmioty muszą wykazać się "uzasadnionym interesem". Dane będzie można uzyskać w czasie rzeczywistym online (w ogólnodostępnych sieciach teleinformatycznych) – nie będzie trzeba składać wniosku i czekać na jego rozpatrzenie, co dziś zajmuje niemało czasu. Warto zaznaczyć także, że dostępne będą jedynie dane o pojeździe - informacje o właścicielu lub posiadaczu w dalszym ciągu nie będą podlegały udostępnianiu.

Usługa, określana nazwą "Historia pojazdu", będzie prowadzona w ramach projektu CEPiK 2.0. Projekt ten jest realizowany wspólnie przez MSW i Centralny Ośrodek Informatyki (COI), wyspecjalizowaną agendę resortu ds. IT. Jak przekonują autorzy projektu, od strony technologicznej wszystko jest już gotowe. Czekamy tylko na dostosowanie odpowiednich przepisów prawa. Szacowany koszt uruchomienia projektowanej e-usługi wyniesie ok. 760 tys. zł.

Podobne rozwiązania z powodzeniem funkcjonują już m.in. w Wielkiej Brytanii i Szwecji i, jak podkreślają projektodawcy, przynoszą one znaczne korzyści społeczne, m.in. podnoszą bezpieczeństwo w procesie obrotu samochodami używanymi.

Możliwość sprawdzenia historii pojazdu jest pierwszą usługą z całego katalogu udogodnień dla obywateli, przygotowywanych przez MSW i COI. W planach jest dołączenie do pakietu informacji o pojeździe danych z obowiązkowych badań technicznych, a także dokumentacji fotograficznej z takiego przeglądu. Pozwoliłoby to wyeliminować takie sytuacje, że na przeglądzie pojawia się inny samochód bądź też żaden.

Docelowo do projektu "Historia pojazdu" trafiałyby też dane od ubezpieczycieli, co pozwoliłoby poznać zainteresowanej osobie również przeszłość wypadkową danego auta. Oczywiście, jeśli zdarzenia drogowe byłyby zgłaszane do firm ubezpieczeniowych celem uzyskania odszkodowania.

Nie da się ukryć, iż proponowane zmiany są korzystne przede wszystkim dla uczciwych firm handlujących autami z drugiej ręki oraz dla właścicieli, którzy nie mają nic do ukrycia, a którzy, chcąc szybko sprzedać korzystnie swoje auto, muszą obecnie dość znacząco "schodzić" z ceny. No i oczywiście dla samych kupujących. Jednak program "Historia pojazdu" będzie w pełni pomocny po zaimplementowaniu do niego równie wspomnianych danych z przeglądów technicznych oraz danych od ubezpieczycieli. Miejmy nadzieję, że resort spraw wewnętrznych będzie równie szybko aktualizował cały mechanizm o nowe funkcjonalności, jak i przeprowadzał zmiany na ścieżce legislacyjnej.

Obecny projekt zmian ustawy Prawo o ruchu drogowym trafił do uzgodnień międzyresortowych.

Podobne wiadomości:

Jakie samochody kupują Polacy?

Jakie samochody kupują Polacy?

Aktualności 2016-10-06

Import aut ciągle rośnie

Import aut ciągle rośnie

Aktualności 2016-05-07

Komentuj:

~Marek 2013-11-28

raz jak kupiłem takiego z przekręcony jak się później okazało licznikiem i nie tylko to nie minął miesiąc a musiałem wzywać Starter assistance,bo to silnik się zasapał, bo to alarm uszkodzony i takwkoło, dobrze że chcociaż ten starter nie ma limitu pomocy, bo tak kiepsko by było

~w 2013-11-21

Obowiazkowo wprowadzic stan licznika wbijany w dowod oraz cepik. Najlepiej w całej ue. Wtedy ryzyko oszustwa spadnie bardzo.

Aldik 2013-11-21

No oby można było sprawdzić czy jest zastaw, czy komornik na tym nie siedzi, czy bank nie jest współwłaścicielem - w ogóle jakas paranoja ze urzad komunikacji nei wbija tego w dowód !!

~Szumacher 2013-11-21

a wystarczy tylko umieszczać odczyty licznika km przy każdym badaniu technicznym... i życie byłoby prostsze :)

~Krzysztof 2013-11-19

Ważniejsze od tego byłoby prawo kupującego do sprawdzenia przed zakupem czy na pojeżdzie jest zastaw komorniczy .

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport