mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Łatwiejsza rejestracja pojazdów

Łatwiejsza rejestracja pojazdów

W tym tygodniu zmieniły się nieco przepisy odnośnie rejestracji sprowadzanych do kraju samochodów używanych. Otóż nie będzie potrzeby przedłożenia w wydziale komunikacji przetłumaczonego na język polski dowodu rejestracyjnego.

Zmieniło się bowiem rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (Dz. U. 2010, nr 14, poz. 72), którego przepis zwalnia właścicieli rejestrujących pojazd w naszym kraju z obowiązku przedłożenia tłumaczenia na język polski przez tłumacza przysięgłego dowodu rejestracyjnego wydanego przez właściwy organ państwa członkowskiego UE, Szwajcarii oraz państw EFTA.

Powyższy przepis jest elementem zakładanego uproszczenia procesu rejestracji pojazdów i uwzględnia regulacje unijnej dyrektywy (1999/37/WE z dnia 29 kwietnia 1999 r.) w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów, która ujednoliciła formę i treść dowodów rejestracyjnych wprowadzając kody, które ułatwiają ich zrozumienie i jednakowe stosowanie we wszystkich państwach członkowskich. Wobec tego zasadne jest odstąpienie od tłumaczenia tego dokumentu. Tłumaczenie dowodów rejestracyjnych będzie konieczne tylko w przypadku starszych wzorów dokumentów.

Zmienione przepisy nie oznaczają niestety, że w procesie rejestracji sprowadzonego samochodu używanego będziemy już całkowicie mogli pominąć wizytę u tłumacza przysięgłego. Wszystkie pozostałe dokumenty (przede wszystkim umowy oraz faktury) będą musiały zostać przetłumaczone, aby skutecznie zarejestrować nasz nowy nabytek. Pocieszające jest jedynie to, że na tej zmianie przepisów odrobinę zmniejszą się koszty związane z nabyciem i rejestracją samochodu.

Podobne wiadomości:

Jakie auta i skąd sprowadzają Polacy?

Jakie auta i skąd sprowadzają Polacy?

Aktualności 2016-07-05

Import aut ciągle rośnie

Import aut ciągle rośnie

Aktualności 2016-05-07

Komentuj:

aaa 2010-02-28

Trzeźwo patrzący - gdzie im zajmuje 10 lat, to im zajmuje. I innych dziedzinach, gdzie przepisy ograniczają wolność walą po całości i wprowadzają jako pierwsi w europie. Urzędnicy niszczą ten kraj, ale to wina wyborców bo oni chcą wszechwładzy urzędników.

~LESZEK 2010-02-28

MOJE ZDANIE JEST TAKIE TYLKO WYJAZD Z TEGO PORABANEGO KRAJU ZWANEGO POLSKA BO TU NIGDY NIEBEDZIE NORMALNIE JA MAM 46LAT I ODKAD PAMIETAM TO OBYWATEL W TYM KRAJU BYL I JEST SMIECIEM DLATEGO UCZE SIE JEZYKA I SZUKAM DOMU DO KUPIENIA GDZIES NA ZACHODZIE MAM DOSC POLSKI DOPUKI MAM SILE TO SE DAM RADY NAZACHDZIE NASZCZESCIE KOSCIOL NIE ZRYL MI BERETU DOSC TEJ UDREKI W KATOLANDZIE GDZIE TZW ASFALT TOPI SIE RAZEM ZE SNIEGIEM POZDRAWIAM NORMALNYCH BO PARU JESZCZE JEST TU.

~trzeźwo patrzący 2010-02-25

Czy ktoś w tym chorym kraju zwrócił uwagę na fakt, że nasze NOWE przepisy uwzględniają regulacje unijnej dyrektywy 1999/37/WE z dnia 29 kwietnia 1999r. (!!!) - a my TERAZ mamy 2010r.? To ile te pacany na wiejskiej potrzebują czasu na wdrożenie takiej dyrektywy? A jeszcze przedmówcy piszą, że dokumenty n.p. z 2006r. NADAL trzeba tłumaczyć?! To po jaki korbowód taki przepis? CHORY KRAJ, brak słów, te regulacje ze zdrowym rozsądkiem nie mają absolutnie nic wspólnego.

~eLKa 2010-02-25

Własnie jestem po gehennie zarejestrowania sprowadzonego z Niemiec Suzuki z 2008 r. Całóść trwała ok 1 miesiąca. Musiałem jeszcze raz jeździć do tłumacza bo sie pomylił w nr nadwozia i zamiast S napisał 5. Pani w wydz. kom. nie uwzględniała żadnych wyjaśnień, że na obydwu briefach, fakturze i dow. ubezpieczenia był wpisany nr taki jaki jest prawidłowy a pomyłka typu 5 zamiast S jest nieistotna bo są oryginały gdzie jest poprawnie. Najlepszy numer jest z płaceniem akcyzy i Vatu. Do tego są w tych urzędach grube segregatory z wnioskami, decyzjami, kopiami , pełno urzedników itp. Po zapłaceniu trzeba jeszce czekac parę dni na decyzję mimo że już zgarneli pieniądze. Wszystko chore. Na koniec to wszystko policzyłem i okazało się ,że wartość pojazdu wzrosła o ok 1000? w stosunku do ceny na fakturze.

~Mat 2010-02-19

Nie będzie, nie będzie...? Nadal będzie trzeba tłumaczyć. Właśnie sprowadziłem auto z 2006 rok,więc nie jakiś zabytek i ma normalny Brief, bo przywiozłem go na "żółtych tablicach". W Urzędzie Komunikacji we Wrocławiu dowiedziałem się, że mam "stary" dokument, więc należy go tłumaczyć. Jakbym zarejestrował na celne - "czerwone" owszem otrzymałbym nowe dokumenty. W tym wypadku nie opłacało mi się tak zrobić i trzeba jednak wszystkie dokumenty tłumaczyć. Zysk jest z tego taki, że za "żółte" płacę 100Euro, za "czerwone" ok. 160Euro, więc te 60 Euro jest i tak więcej niż koszt tłumaczenia (ok. 100zł). Reasumując jeszcze parę lat trzeba będzie trzeba tłumaczyć Karty pojazdu i dowody rejestracyjne. Także ten artykuł mija się z prawdą, może auta z 2009/10 mają nowe dokumenty....

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Autobusy szkolne są w tragicznym stanie
Autobusy szkolne są w tragicznym stanie
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę działań transportowych gmin w zakresie realizacji obowiązku dowożenia dzieci i uczniów do przedszkoli i szkół. Wyniki tej kontroli są zatrważające.