mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Mandat - płacić, a może poczekać na przedawnienie?

Mandat - płacić, a może poczekać na przedawnienie?

Pośpiech, nasze gapiostwo, a często także niedostateczna znajomość przepisów ruchu drogowego (!) to chyba najczęstsze sytuacje, w których popełniamy wykroczenie drogowe i które grożą otrzymaniem mandatu karnego. Nikt płacić nie lubi, ale dla świętego spokoju tak właśnie postępuje większość ukaranych kierowców. Czasami może jednak nam się upiec, gdy mandat ulegnie przedawnieniu.

Mandat - płacić, a może poczekać na przedawnienie?
Mandat karny wystawiany przez policję, ale także przez straż miejską (gminną) czy Inspekcję Transportu Drogowego, może mieć różną formę i to od tego będzie zależeć dalsze postępowanie, jak i okres, po którym nastąpi jego przedawnienie.

Policjant może wystawić mandat, gdy kierowca został zatrzymany podczas popełniania wykroczenia lub bezpośrednio po tym zdarzeniu. Także gdy stwierdzi naocznie popełnienie wykroczenia, mimo że sprawcy nie było na miejscu zdarzenia (np. źle zaparkował auto), ale nie zachodzi wątpliwość co do tego, kto jest sprawcą. Podstawą do wystawienia mandatu może być również zarejestrowanie wykroczenia przez urządzenie kontrolno-pomiarowe (np. fotoradar), także gdy kierujący pojazdem nie został zatrzymany.

W każdym z tych przypadków policja ma określone terminy na wystawienie mandatu. I tak, w pierwszym przypadku grzywna powinna zostać nałożona w ciągu 14 dni, choć rzadko się zdarza, by popełniającemu wykroczenie i zatrzymanemu przez policję kierowcy od razu nie został wystawiony mandat. Teoretycznie łatwiej o niedotrzymanie terminów w pozostałych dwóch przypadkach, choć tu stróże prawa mają znacznie więcej czasu. W sytuacji naocznego stwierdzenia wykroczenia mandat karny powinien zostać wystawiony maksymalnie w czasie 90 dni. Z kolei namierzenie kierowcy popełniającego wykroczenie przez fotoradar powinno zakończyć się mandatem najpóźniej w ciągu 180 dni. Jeśli z jakichś przyczyn terminy te nie zostaną dotrzymane, nie musi to oznaczać wcale naszego sukcesu. Funkcjonariusze mogą wówczas wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie winnego wykroczenia.

Zakładamy, że jednak mandat otrzymaliśmy - co wówczas? W przypadku zatrzymania nas na "gorącym uczynku" zostanie nam wystawiony tzw. mandat kredytowy. Tylko obcokrajowcy oraz osoby nie mające stałego miejsca zamieszkania w naszym kraju będą musiały uiścić grzywnę gotówką bezpośrednio u funkcjonariuszy policji (w przypadku braku gotówki możemy liczyć na podwiezienie do najbliższego bankomatu). Wspomniany wcześniej mandat kredytowy musimy zapłacić w ciągu 7 dni od jego otrzymania (a dokładniej od pokwitowania jego odbioru).

Mandaty zaoczne, czyli takie, gdy sprawca nie został zatrzymany w momencie popełniania wykroczenia (np. za złe parkowanie bądź przekroczenie prędkości zarejestrowane przez fotoradar), wystawia się w takim miejscu, aby kierowca mógł go niezwłocznie odebrać.

Zawsze możemy odmówić przyjęcia mandatu, dotyczy to także sytuacji, gdy zostaniemy zatrzymani w trakcie popełniania wykroczenia. Jeśli nie zgadzamy się zaś z wystawionym na nas mandatem zaocznym możemy go nie płacić. Musimy się jednak liczyć z tym, że nasza sprawa trafi do sądu i to tam będziemy zmuszeni udowodnić, iż jesteśmy niewinni. Jeśli sąd będzie musiał wybierać pomiędzy słowem kierowcy, a słowem funkcjonariusza policji, z reguły przyzna rację temu drugiemu. Dlatego na taki krok warto się zdecydować, jeśli jesteśmy przekonani o naszej niewinności i mamy na potwierdzenie tej tezy dość mocne dowody. W przeciwnym razie poza nałożoną na nas grzywną, będziemy musieli także pokryć koszty postępowania sądowego. O straconym czasie nie wspominając.

Każdorazowo, przy każdym wykroczeniu drogowym, możemy liczyć, że nam się upiecze i że nie zostaniemy pociągnięci do odpowiedzialności. Jednak tu już terminy sięgają lat i raczej trudno spodziewać się takiego szczęścia. Jednak według kodeksu wykroczeń jest to możliwe...

Przede wszystkim, kierowca nie będzie mógł zostać ukarany, jeśli upłynął rok od popełnienia przez niego wykroczenia i... nic się w tej sprawie nie działo. Brak jakiejkolwiek informacji nie musi oznaczać jeszcze automatycznie naszego "sukcesu", bowiem okres ten przedłuża się do dwóch lat w razie wszczęcia postępowania przez organy ścigania.

Innymi słowy. Jeśli np. po zarejestrowaniu przez fotoradar naszej zbyt szybkiej jazdy przez rok nie zostanie wszczęte postępowanie dowodowe, wykroczenie ulega przedawnieniu. Jeśli postępowanie zostało wszczęte ale nie zapadło prawomocne orzecenie, wówczas przedawnienie następuje po upływie dwóch lat od dnia popełnienia wykroczenia.

Trzy lata z kolei trzeba czekać na przedawnienie się mandatu karnego od dnia jego uprawomocnienia, tj. od pokwitowania jego odbioru bądź wydania orzeczenia przez sąd. Jeśli więc przez te trzy lata nie dojdzie do ściągnięcia mandatu, wówczas dopiero możemy przestać się nim przejmować.

Mimo tych dość długich okresów przedawnienia mandatu, jest pewne grono kierowców, które nie płaci wymaganej grzywny. Niektórzy zapomną, niektórzy nie mają wymaganych środków pieniężnych, a jeszcze inni liczą jednak na przedawnienie.

Jak pokazuje życie, szanse wcale nie są takie małe. Za egzekucje mandatu karnego odpowiedzialny staje się naczelnik właściwego Urzędu Skarbowego ze względu na miejsce zamieszkania sprawcy wykroczenia, po otrzymaniu informacji od odpowiedniego organu (prezydenta, burmistrza, wójta bądź Urzędu Wojewódzkiego) o niezapłaceniu wymaganej grzywny. Kontrola NIK wykazała, że od stycznia 2011 do czerwca 2012 skuteczna okazała się egzekucja tylko 42 proc. mandatów, jakie trafiły do urzędów skarbowych w naszym kraju.

I to pomimo faktu, że Urząd Skarbowy ma kilka narzędzi do wyegzekwowania naszego mandatu. Najczęściej pobiera go z nadpłaty rocznego podatku. Urząd może również zająć część naszego wynagrodzenia, emerytury, renty bądź innych dochodów, jednak nie więcej niż 60 proc. płacy minimalnej. Może także skierować się do banku o zajęcie środków pieniężnych na pokrycie grzywny. Urząd może wreszcie przysłać do nas poborcę podatkowego, który będzie miał prawo do zajęcia naszego majątku ruchomego. Do tego naliczy on sobie dodatkowe koszty egzekucji.

Czy więc powyższe dane, co do skuteczności ściągania należności mandatowych przez Urząd Skarbowy, mogą napawać nas optymizmem - w końcu ponad 50 proc. ukaranych mandatem nie zapłaciła należnej kary... Niekoniecznie, pamiętajmy bowiem, że urzędy skarbowe mają aż 3 lata na ściągnięcie należności. Oby radość niektórych nie okazała się przedwczesna.
Tematy w artykule: policja mandaty

Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Akcja

Akcja "Znicz 2016" - policja podsumowuje...

Aktualności 2016-11-02

Komentuj:

~widz 2013-06-19

piotr - po pierwsze czemu z GDDKiA?? chyba z ITS!!?? i po drugie, masz jakieś potwierdzenie, że wysyłałeś odpowiedź z przyznaniem się do winy? jeśli nie to może być niezwykle trudno im to udownodnić, bo jak sam to stwierdziłeś mają tam u siebie niezły nie tyle bałagan, co burdel!! natomiast nie łudziłbym się, że są jakieś szanse na niepłacenie, skoro już sprawa trafiła do sądu

~piotr 2013-06-18

ludzi jest tak 8miesiecy temu dostałem fotke i pismo zGDDKIA odpisałem i przyznałem się moja wina trudno od tamtej pory czekałem na mandat ,dostałem kolejna pismo ze minelo 180dni i ze sprawa do sadu .Teraz musze się stawic wgddkia zlozyc wyjaśnienia i sprawa do sadu ,dojda koszty sadowe dzień w pracy stracony .a mijej winy w tym zadnej ze tam maja bałagan jak cyganka w tobołku ,czy jest szansa na nieplacenie

~andy 2013-04-04

no niestery -banda tusko- żydowska jest coraz bardziej zawzięta w sciąganiu haraczy (od 300zl doliczono po pół roku 36zł "kosztów" i zabrano z renty(niewiele wyższej) - oby się udławili s...syny a na dodatek to złodziej w mundurze(z Bełchatowa) popełnił przestępstwo podając oszukane(nie moją prędkość)fakty - no ale ponieważ było dwóch półgłówków (pewnie jeden umiał czytać a drugi pisać) no i REGULAMINOWO straszyli tzw" niezawisłym" czytaj łapówkarskim i bezmyślnym sądem oddalonym 0 300km od miejsca zamieszkania nie było wyjścia na "propozycję nie do odrzucenia" Powinniśmy masowo odmawiać płacenia mandatów -zatkać niezawisłe sądy i do upadłego odwoływać się od "wyroków" niech nieroby trochę POpracują na nasze pieniądze PS -bardzo się ucieszyłem kiedy mundurowy bandzior się POstrzelił goniąć kierowcę (nawet złodzieja) -gdyby trzymał broń w kaburze może by żył tylko PO co?????? a z drugiej strony ciekaw jestem jak "niezawisły" sąd potraktuje MORDERCĘ , który zastrzelił z premedytacją PASAŻERA w sciganym nie wiadomo PO co samochodzie...(jakby innych metod zatrzymania nie było) a takich morderstw było już wiele i zawsze dorabiano odpowiednią ideologię...

~bankier 2013-04-03

do tego dochodzą jakieś koszta egzekucji, ale też są śmiesznie niskie, jakieś paręnaście złotych chyba było w moim przypadku, tak więc nie warto płacić, niech sobie ściągają z nadpłaty podadtku a nuż się przedawni

~aaa 2013-04-03

Henio, trudno powiedzieć... Kto wie jakie metody wymyślą za te 3 lata? Może Ci z zagranicznej pensji ściągną? Jedno jest pewne - aktualne odsetki za opóźnioną płatność mandatu (oraz standardową windykację) są śmiesznie niskie. Np. za mandat 200zł przeterminowany o 2 lata będzie do zapłaty np. 203zł. Zasadniczo więc na dzień dzisiejszy niebardzo się opłaca płacić te mandaty, bo najgorsze co mogą zrobić to ściągnąć je z konta po x latach z minimalnymi odsetkami. Wiem, bo mnie tak ściągnęli po chyba 4 latach. Ale co będzie za x lat?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport