mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Masz auto firmowe? Zapłacisz podatek!

Masz auto firmowe? Zapłacisz podatek!

Posiadanie służbowego samochodu jest jednym z dodatków, jakie często decydują o atrakcyjności danej posady. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że taki benefit powinien zostać odpowiednio opodatkowany. Niestety, obecne przepisy nie są jednoznaczne w tej kwestii, dlatego Ministerstwo Gospodarki proponuje wprowadzenie stałego ryczałtu podatkowego za jazdę samochodem firmowym w celach prywatnych.

Masz auto firmowe? Zapłacisz podatek!
Samochód służbowy w wielu profesjach jest dziś takim samym narzędziem pracy jak telefon komórkowy czy laptop. Różnie firmy jednak podchodzą do kwestii wykorzystywania auta firmowego po godzinach pracy. Sytuacja, że takie auto pozostaje na parkingu pod siedzibą firmy, a my udajemy się do domu komunikacją publiczną, bądź prywatnym samochodem, należy do rzadkości. Z reguły pracodawcy zezwalają w pewnym określonym zakresie na jazdę służbowym pojazdem także w celach prywatnych. Niektórzy tylko na odcinku z i do domu (raczej to też rzadkość), inni na przykład w miejscu zamieszkania, jeszcze inni stosują ograniczenia kilometrowe.

Używanie firmowego samochodu do celów prywatnych powoduje powstanie nieodpłatnego przychodu. I to bez względu na to, czy pracodawca finansuje też paliwo, czy płacimy z własnej kieszeni. Liczy się fakt, że osiągamy z tego jakąś korzyść. Tak samo jak w przypadku darmowej opieki medycznej, bezpłatnych biletów do kina, bądź wyjazdu integracyjnego. Wszystko to jest naszym nieodpłatnym przychodem, od którego pracodawca winien naliczyć i pobrać zaliczkę na podatek.

Obecnie obowiązujące przepisy, choć nakazują pobieranie podatku od prywatnego korzystania z samochodów służbowych, to jednak nie precyzują tego obowiązku szczegółowo.

Kwestia opodatkowania takich świadczeń jest regulowana w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (art. 11 ust. 2 i 2a pkt 4). Organy skarbowe powołują się właśnie na te przepisy, według których podstawa opodatkowania powinna wynosić tyle, ile kosztuje wynajem takiego samego pojazdu w wypożyczalni samochodów. Jest to, zdaniem wielu ekspertów, w tym doradców podatkowych, skrajnie niekorzystne i dla pracownika i dla przedsiębiorcy. A w efekcie powoduje, że często unika się płacenia tej daniny, oficjalnie nie zezwalając na prywatne korzystanie z aut służbowych.

Metoda z ustalaniem podstawy opodatkowania na podstawie cen wynajmu samochodów ma jednak swoje minusy. Przede wszystkim w przypadku wynajmu płacimy stawkę dobową, autem firmowym część podróży odbywamy przecież w celach służbowych, dlaczego więc mielibyśmy również i od tego płacić podatek. Ideałem byłoby wyliczanie liczby godzin jazd w celach prywatnych i na tej podstawie określanie wysokości zobowiązania podatkowego. Pojawiają się jednak pytania, jak liczyć czas, gdy auto stoi nocą pod naszym domem. Czy to również okres prywatnego korzystania z auta firmowego, za który powinniśmy zapłacić podatek...?

Problemy interpretacyjne spowodowały, że resort gospodarki wyszedł z inicjatywą uregulowania tego problemy, poprzez nowy, prostszy sposób rozliczenia istniejącego już podatku za jazdę samochodem firmowym w celach prywatnych. Rozwiązanie to byłoby tańsze dla przedsiębiorcy i pracownika oraz korzystne dla fiskusa. MG chce wprowadzić ryczałt w określonej, stałej, ale przede wszystkim niskiej kwocie.

Obecnie trwa dyskusja o wysokości proponowanego przez MG ryczałtu, zastępującego dotychczasowe skomplikowane wyliczenia. Ministerstwo Gospodarki chce ustalenia niskiej opłaty oraz wskazania już na etapie założeń mechanizmu prowadzącego do jej ustalenia. Z kolei Ministerstwo Finansów uważa, że deklarowanie mechanizmów ustalania ryczałtu na etapie założeń jest przedwczesne.

Według pierwszych propozycji miesięczny ryczałt od prywatnej jazdy pojazdem należącym do naszego pracodawcy zapłacim ok. 50 zł. Wynika to z przyjętego założenia, iż droga do pracy, a później zajmuje nam średnio 15 km, co w skali miesiąca (20 dni roboczych) dałoby nam 300 km. Jeśli zastosujemy tu tzw. "kilometrówkę", dla aut o poj. silnika powyżej 0,9 l wynoszącą 0,8358, wychodzi, że nasz miesięczny, niematerialny przychód z tego tytułu wynosi ok. 250 zł, z czego należny podatej wynosiłby właśnie ok. 50 zł.

Mało realny wydaje się natomiast pomysł, by pracownik sam naliczał liczbę przejechanych kilometrów i następnie wyliczał w ten sposób wartość osiągniętej korzyści. Wątpliwości budziłaby tu skrupulatność prowadzenia tego typu ewidencji przez pracowników.

Jedna dla wszystkich, 50-złotowa stawka ryczałtu również może budzić pewne wątpliwości. Dlaczego tak samo mieliby być opodatkowani pracownik, który tylko dojeżdża do pracy, a następnie do domu, z pracownikiem, który ma nieograniczoną możliwość korzystania z auta służbowego do celów prywatnych? Dlaczego równo traktować osoby jeżdżące kilkuletnim autem, o niewielkiej wartości rynkowej, z prezesem na przykład wielkiej firmy, który do swojej dyspozycji ma luksusową limuzynę prosto z salonu.

Projekt MG, choć nie brak wątpliwości i pytań, wydaje się być krokiem w dobrym kierunku. Oczywiście, o ile ryczałt nie zostanie ustalony na horrendalnie wysokim poziomie.
Tematy w artykule: samochód w firmie

Podobne wiadomości:

Firmy stawiają na wynajem samochodów

Firmy stawiają na wynajem samochodów

Finanse i prawo 2015-08-11

Samochodem służbowym na wakacje - o czym należy pamiętać?

Samochodem służbowym na wakacje - o czym...

Przepisy i prawo jazdy 2015-07-24

Komentuj:

pswbzyk 2012-11-02

Prawidłowo, niech opodatkują. Ci co jeżdżą służbuwkami to przeważnie mało nie zarabiają (przeważnie handlowcy i dyrektorzy). Dlaczego Ci co pracują na tańszych stanowiskach mają za wszystko płacić nie dość że mało zarabiają.

~jasiek 2012-10-25

Proponuje tez opodatkowac papier toaletowy , bo tez osiagamy korzysc nie zuzywajac go w domu, oczywiscie tez wode , nie mowiac o pzostoalych rzeczach z ktorych korzytamy w biurze. A z drugiej strony niech fiskus zwraca na koszty za zuzywanie odziezy, butów w pracy itd. Proponuje tez opodatkowac od razu wsyzstkich. Zabierac cala pensje o tylko dostraczac zarcie do domu zey z glodu obywatele nie zdechli

~prywaciarz 2012-10-22

nie bede juz jezdzil sluzbowka do tesciowej w odwiedziny... :((

~wladzio 2012-10-22

a dlaczego nie zmienią w drugą stronę, tzn kilometrówka od lat nie zmieniana..

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport