mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Na autostradach bez limitów prędkości! W Polsce!

Na autostradach bez limitów prędkości! W Polsce!

Podczas wczorajszej konferencji prasowej działacze PJN przedstawili propozycje zmian w kodeksie drogowym. Nie ma co ukrywać, większość z nich jest wręcz rewolucyjna, m.in. zniesienie ograniczeń prędkości na autostradach, czy podwyższenie limitów na pozostałych drogach, czy też wreszcie zniesienie obowiązku jazdy z zapiętymi pasami bezpieczeństwa.

Na autostradach bez limitów prędkości! W Polsce!
Dziesięciopunktowy program zmian w kodeksie drogowym, przedstawiony wczoraj w Katowicach przez wiceszefa partii Polska Jest Najważniejsza - Marka Migalskiego, opatrzono hasłem "Pozwólcie Jeździć Normalnie". Nie da się ukryć, że większość zawartych w nim postulatów jest mocno kontrowersyjnych.

Przede wszystkim działacze PJN chcą podwyższenia limitów prędkości, jakie obowiązują na polskich drogach. A na autostradach, na wzór niemiecki, całkowitego zniesienia tychże ograniczeń. Limity prędkości mogłyby się pojawić jedynie w takich punktach jak zjazdy z autostrady, bardziej niebezpieczne miejsca oraz na przebudowywanych bądź remontowanych odcinkach autostrad. Z kolei na drogach ekspresowych działacze PJN proponują podwyższenie prędkości do 130 km/h.

Szybciej, według proponowanych postulatów, mielibyśmy jeździć również na pozostałych drogach. W terenie niezabudowanym limit podwyższono by do 100 km/h, a w godzinach od 22 do 5 rano do 110 km/h. Z kolei w terenie zabudowanym limity prędkości wzrosłyby odpowiednio do 55 i 70 km/h. Według pomysłodawców programu w godzinach nocnych ruch jest o wiele mniejszy, nie ma wielu przechodniów, zwłaszcza dzieci, więc podwyższenie limitów prędkości w tym czasie nie powinno zwiększyć liczby wypadków.

Najbardziej kontrowersyjny wydaje się chyba jednak kolejny punkt. Działacze PJN chcą, by to od nas samych zależało, czy zapinać pasy, czy też nie. Jedynie dzieci (do 18. roku życia powinny mieć obowiązek jeżdżenia w pasach).

Inna propozycja dotyczy telefonów komórkowych i korzystania z nich podczas prowadzenia samochodu. Partia chce zniesienia obowiązującego dziś zakazu ich używania bez zestawu głośnomówiącego. Uzasadnienie? Jeśli powodem zakazu miałyby być problemy z trzymaniem telefonu, to dlaczego nie zakazuje się zmieniania stacji radiowych w czasie jazdy, czy też trzymania napoju? A jeśli przyczyną karania za rozmowę przez telefon miałoby być to, że taka czynność rozprasza kierowcę, to przecież rozmowa za pomocą zestawu głośnomówiącego rozprasza tak samo. Podobnie zresztą jak rozmowa ze współpasażerem czy słuchanie muzyki, a przecież nikt nie chce tego zakazać.

Ciekawie brzmi następny punkt, według którego powinno się dopuszczać używania tzw. "antyradarów". PJN uzasadnia to w ten sposób, że skoro państwo ustawia znaki drogowe, informujące nas o stacjonarnych radarach, w celu wymuszenia na nas zmniejszenia prędkości, to dlaczego nie pozwala na używanie urządzeń prywatnych, których celem jest to samo?

Bardzo kontrowersyjny jest także postulat zniesienia, tu już na wzór amerykański, konieczności odbywania obowiązkowego kursu przed egzaminem na prawo jazdy. W Stanach Zjednoczonych dorosła osoba, która ma prawo jazdy, może przygotowywać początkującego kierowcę do egzaminu na prawo jazdy. Mogą to także robić wyspecjalizowane firmy, ale nie ma takiego obowiązku. W Polsce powinno być podobnie - zadaniem państwa byłoby jedynie skuteczne sprawdzenie na egzaminie, czy dana osoba rzeczywiście posiadła konieczne umiejętności do bezpiecznego poruszania się po drogach. To, jak się do tego przygotowywała, nie powinno być zadaniem państwa.

PJN chce także, by zwiększyć kary, w tym punkty karne, za jazdę lewym pasem w sytuacji, gdy nie ma innych pojazdów na pozostałych pasach. Taka jazda spowalnia ruch na autostradach i drogach szybkiego ruchu oraz powoduje wiele zagrożeń, jeśli inny kierowca zdecyduje się na manewr wyprzedzania prawym pasem.

I wreszcie ostatni postulat. PJN chce, aby na wszystkich sygnalizacjach świetlnych zamontować tzw. sekundniki, które będą informować, za ile sekund zapali się czerwone bądź zielone światło. Taka sygnalizacja powinna znacząco udrożnić ruch, zwłaszcza w większych miastach, a pośrednio także zwiększyć bezpieczeństwo na polskich drogach.

Jak widać, większość z postulatów programu "Pozwólcie Jeździć Normalnie" jest naprawdę kontrowersyjna. Nie po to prowadzone są liczne kampanie, m.in. dotyczące zapinania pasów bezpieczeństwa, czy zakazu używania telefonów komórkowych w czasie prowadzenia auta, by teraz całkowicie zmienić obowiązujące w tej materii prawo. Również kwestia zwiększenia dopuszczalnych prędkości wydaje się mieć małe szanse powodzenia. Polska i tak ma jedne z największych limitów spośród krajów europejskich, a przecież słysząc o licznych wypadkach na polskich drogach, najczęściej policja wini za nie zbyt szybko jadących kierowców.

A Wy jak oceniacie program zmian Kodeksu Drogowego przygotowany przez PJN? Podobają Wam się te postulaty? Wszystkie, niektóre, a może żadne...?


Postulaty programu "Pozwólcie Jeździć Normalnie"

1. Zniesienie, na wzór niemiecki, limitu prędkości na autostradach.

2. Podwyższenie limitu prędkości na drogach ekspresowych do 130 km/h.

3. Podwyższenie limitu  prędkości w terenie niezabudowanym do 100 km/h, a w godzinach od 22.00 do 5.00 do 110 km/h.

4. Podwyższenie limitu prędkości w terenie zabudowanym do 55 km/h, a w godzinach od 22.00 do 5.00 do 70 km/h.

5. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa, z wyjątkiem pasażerów do 18. roku życia.

6. Dopuszczenie używania tzw. "antyradarów".                           

7. Obowiązek wyposażenia  każdej sygnalizacji świetlnej w tzw. "sekundnik".

8. Zniesienie, na wzór amerykański, konieczności odbywania obowiązkowego kursu przed egzaminem na prawo jazdy.

9. Podwyższenie kar oraz liczby punktów karnych za jazdę lewym pasem.

10. Zniesienie zakazu rozmów przez telefon komórkowy w czasie jazdy.

Podobne wiadomości:

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak rok temu

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak...

Aktualności 2016-05-30

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Komentuj:

~blus 2013-08-20

Jeżdżę na drogach 30 lat i nie spowodowałem wypadku. Faktycznie 95 % kierowców jeździ z szybkościami wnioskowanymi w postulatach , czyli szybciej od 20-40 km/h i to jest fakt. Kierowcy którzy jadą z przepisową szybkością są po prostu zawalidrogami i poza miastem nawet Tiry ich wyprzedzają powodując b.duże zagrożenie. Podpisuje się pod wszystkimi postulatami. A moim marzeniem jest demokracja na drodze , czyli rządzą użytkownicy i większość ma rację , a nie paru debili z MT i pseudo eksperci co to wyliczają że jak szybkość jest mniejsza o 5 km/h to ilość wypadków spada o 2% i tym podobne bzdety. . Dla ustalenia limitów ( ograniczeń ) szybkości na drogach wykorzystać wszystkie zainstalowane w Polsce radary i zbadać faktyczną średnią szybkość z jaka poruszają się pojazdy na danym odcinku drogi , odrzucić skrajne pomiary z góry i z dołu, i to będzie DEMOKRATYCZNA szybkość ustalona przez kierowców . odzwierciedlająca aktualne warunki i przepustowość drogi. TO TAKIE PROSTE TYLKO NIKT NIE MOŻE NA TO WPAŚĆ , A RACZEJ NIE CHCE BO CAŁY TEN RADAROWY BIZNES BY WTEDY UPADŁ. A przecież jak solidaruchy sprzedały gospodarkę to MF wymyślił że dochód narodowy bierze się z ilości wystawionych mandatów MATOŁY

~koler 2013-08-16

PJN osiąga dno. Jak widać stosują starą zasadę: nie ważne co powiedzą, ważne żeby nazwy partii nie przekręcili. A głupi wyborca pójdzie i zabłyśnie intelektem przy urnie. Odpozna nazwę i odda głos..... Przykre to wszystko.

~Robert 2013-08-15

Dla mnie nie ma nic kontrowersyjnego. Tak powinno być. Już raz podnieśli prędkość o 10 km i cud policji prawie nie ma bo większość ludzi jeździ max 120, to po co stać z fotoradarem. A że dwóch przemknie szybciej , to co z tego. Jeszcze tylko jeden przepis znieść jeżdzenie na światłach cały dzień. O ile w trasie jest to zrozumiałe o tyle po mieście kompletnie bez sensu, zadowoleni tylko są producenci żarówek i koncerny paliwowe.

~baska 2013-08-15

Te postulaty powinni ogłosić 1 kwietnia wtedy przynajmniej nikt by się nie dziwił.

~wyborca 2013-08-14

kiełbasa wyborcza i tyle, nierealne całkowicie tymbardziej że PJN może sobie tylko pomarzyć o wejściu do Sejmu w nastepnych wyborach, nawet gdyby te propozycje były autorstwa PO lub PiS nie wierzyłbym że wejdą w życie. A propos, nie słyszałem wypowiedzi konkurencji nt. tych postulatów, może redakcja popyta i spróbuje dowiedzieć się, jak na ten program zapatruje się PO, PIS, LSD Palikoty PSL etc

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport