mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Nie będzie jednak rewolucji

Nie będzie jednak rewolucji

Obowiązujące od 2003 roku rozporządzenie GVO, które regulowało rynek sprzedaży oraz serwisowania nowych samochodów, z dniem 1 czerwca br. odchodzi do lamusa. Właściciele aut nie muszą się jednak obawiać. Zastępujące je przepisy nie zmienią na całe szczęście jakoś diametralnie ich sytuacji, choć pojawiały się wcześniej pogłoski, iż szykują się w tym temacie dość pokaźne zmiany. Na gorsze.

Nie będzie jednak rewolucji
Pod koniec ubiegłego tygodnia Parlament Europejski przyjął bowiem rozporządzenie Komisji Europejskiej, które już od czerwca będzie regulować europejski rynek sprzedaży i naprawy samochodów. Nowe przepisy, o ile nie zajdą żadne nieprzewidziane sytuacje, zaczną obowiązywać już wkrótce, tj. od 1 czerwca br. Co najważniejsze, utrzymane zostaną najważniejsze dla całego rynku, jak i dla działających na nim podmiotów (głównie konsumentów) korzystne zasady, jakie obowiązywały, a właściwie jeszcze obowiązują, do czasu wygaśnięcia rozporządzenia GVO.

Co pozostanie bez zmian? Nie będzie problemów z tworzeniem wielomarkowych salonów samochodowych, o co najbardziej bali się działający na rynku dealerzy. Dzięki temu klienci będą mieli w dalszym ciągu możliwość porównywania w jednym miejscu ofert kilku producentów, zaś przedsiębiorcom działającym na rynku pozwoli to poszerzyć swoje portfolio oferowanych modeli. Właściciele nowych samochodów będą wciąż mogli korzystać ze znacznie tańszych nieautoryzowanych warsztatów naprawczych oraz używać podczas napraw z tańszych zamienników niezależnych producentów części zamiennych. A wszystko to bez groźby utraty gwarancji.

Choć na rynku pozostaną salony wielomarkowe, to jednak nie będą one rosły niczym grzyby po deszczu. Jedna ze zmian w przepisach zakłada bowiem, iż producenci/importerzy będą mieli jeszcze większy wpływ na powstawanie nowych salonów. Na przykład, jeśli w niedalekim sąsiedztwie działa już salon danej marki, to najprawdopodobniej nie będzie zgody na utworzenie drugiego tej samej marki. Co jednak wydaje się całkowicie sensownym rozwiązaniem.

Wprawdzie europosłowie z zadowoleniem przyjęli propozycje zmian przepisach Komisji Europejskiej, to jednak w przyjętej rezolucji nie obyło się bez kilku poprawek, które zostały zgłoszone. M.in. posłowie domagają się, by jednoznacznie sprecyzowana została definicja informacji technicznej, którą dysponują producenci samochodów. Dzięki jasnej definicji będzie dokładnie wiadomo, jakie informacje techniczne będą musiały być przekazane np. niezależnym warsztatom samochodowym. Bo bez takiej wiedzy naprawa współczesnych aut wydaje się być niemożliwa. Nowe prawo ma też wykluczać sytuacje, by jedna ze stron znalazła się w pozycji dominującej w stosunku do drugiej. Najczęściej w takiej pozycji znajdują się producenci samochodów i nierzadko z tego korzystają, utrudniając działalność podmiotom niezależnym, a w konsekwencji także konsumentom.

Wydana ma zostać specjalna broszura, która będzie służyć jako informator dla wszystkich zainteresowanych stron, jakie przysługują im prawa. Dzięki temu, przede wszystkim konsument będzie mógł się zapoznać z przepisami prawa (np. czego może żądać od serwisu, z jakich może skorzystać części zamiennych), które jednak w tej materii wciąż są dość skomplikowane. Dziś często tak bywa, że właściciel auta z powodu swojej niewiedzy jest narażony na dużo większe koszty.

Wg Joaquina Almuni, unijnego komisarza ds. konkurencji, nowe przepisy będą prorynkowe i prokonsumenckie. Nie spowodują one, że niezależni uczestnicy rynku znikną z niego, będzie lepszy dostęp do części zamiennych jak i informacji technicznej. A to w konsekwencji spowoduje, że konsumenci będą mieć prawo wyboru także spośród tańszych części i usług, bez wyraźnego uszczerbku na jakości napraw.

Nowe regulacje, które wejdą w życie 1 czerwca, będą obowiązywać do 31 maja 2013 roku. W tym czasie Komisja Europejska będzie obserwować rynek i przed końcem tego okresu podjęta zostanie decyzja o dalszych losach tego sektora motoryzacyjnego.

Podobne wiadomości:

Nowy salon Mazdy we Wrocławiu

Nowy salon Mazdy we Wrocławiu

Aktualności 2016-06-23

Najlepsze salony samochodowe w Polsce - ranking

Najlepsze salony samochodowe w Polsce -...

Aktualności 2015-12-01

Komentuj:

~chychak 2010-05-12

to ja poprosze taką broszurę informacyjną, bo też wszystkiego nie rozumuję z tych przepisów

~zmotoryzowany 2010-05-12

Tak, ale wymiana materiałów eksploatacyjnych nie jest naprawą. Co do napraw blacharskich, to w nowym samochodzie płaci raczej ubezpieczyciel; trzeba być idiotą, żeby mając nówkę oszczedzać na auto casco. A inne usterki blacharskie (poza uszkodzeniami mechanicznymi) wymagające napraw też są objęte gwarancją.

~szymon555 2010-05-12

płacisz za np naprawy blacharskie, płacisz też za wymiany materiałów eksploatacyjnych

~zmotoryzowany 2010-05-12

Ja tu czegoś nie rozumiem. Właściciel nowego samochodu będzie mógł naprawiać pojazd w nieautoryzowanych warsztatach i korzystac z zamienników, czyli tańszych części zamiennych bez ryzyka utraty gwarancji. Przecież w czasie gwarancji nie ja płacę za naprawę i zepsutą część, to po co mam brać tańsze zamienniki zamiast oryginałów i czemu nie mam naprawiać w autoryzowanym servisie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Jeep Renegade Night Eagle II już w salonach
Jeep Renegade Night Eagle II już w salonach
Do polskich salonów trafiła limitowana wersja modelu Renegade. Night Eagle II oferowany jest z  jednym z dwóch silników benzynowych.