mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Osobowy z homologacją N1 ma swoje wady

Osobowy z homologacją N1 ma swoje wady

Z początkiem roku przedsiębiorcy zyskali możliwość nabycia, po znacznie niższej cenie, samochodu osobowego z homologacją ciężarową. To dobra wiadomość. Jednak nie można zapomnieć o niedogodnościach związanych z takim zakupem, które lepiej dokładnie rozważyć przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Osobowy z homologacją N1 ma swoje wady
Zamieszanie wokół odliczania podatku VAT od samochodów osobowych nabywanych przez firmy trwa od początku tego roku i potrwa jeszcze minimum do marca. W tym czasie możliwe jest odliczenie 100 proc. podatku VAT od ceny kupowanego samochodu osobowego (także leasingowanego), jeśli posiada on stosowną homologację. Nie jest to sama homologacja, która obowiązywała jeszcze kilka lat - obecna homologacja unijna N1 nie wymaga, by auto było wyposażone w sławetną kratkę. Liczy się odpowiednia ładowność (przy modelach 4- oraz 5-miejscowych min. 500 kg) powiązana z liczbą miejsc siedzących oraz stosunkiem długości części bagażowej do rozstawu osi.

Oferta rynkowa zaroiła się ponownie w modele teoretycznie typowo osobowe, które posiadają homologację ciężarową. Co ciekawe, część z nich wciąż ma kratkę, niektóre "straciły" jedno miejsce i pomieści, oprócz kierowcy, tylko trzech pasażerów. Są też jednak i takie modele, które w dalszym ciągu są zarejestrowane na pięć osób, a za tylną kanapą nie straszy kratka.

W tym pierwszym przypadku o niedogodnościach związanych z funkcjonalnością nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Kratka zamontowana na stałe uniemożliwia złożenie tylnej kanapy i przewóz większego gabarytowo przedmiotu - tym samym nasza "cięzarówka" przewiezie mniej niż typowa "osobówka". Pamiętajmy jednocześnie, że niestety nowa homologacja unijna N1 jest na stałe przypisana do modelu i nie będziemy mogli po jakimś czasie zmienić przeznaczenia ciężarowego na osobowe. Powyższe ograniczenia mogą sprawić, że po latach będziemy borykać się z poważnymi problemami podczas chęci odsprzedaży takiego samochodu.

Niestety homologacja N1, jaką posiada dany model, nie obejmuje wszystkich wersji silnikowych, a także wyposażeniowych, jakie są oferowane dla wariantu osobowego. Tym samym może się okazać, że nie będziemy mogli kupić interesującego nas samochodu z konkretnym silnikiem.

Ponieważ homologacja do tanich nie należy, wyższa jest cena zakupu takiego samochodu. Nie są to może poważne kwoty, ale ograniczające korzyści finansowe, które są przecież głównym powodem wyboru takiego pojazdu. Kluczowym argumentem za autem z homologacją ciężarową jest oczywiście możliwość odliczenia pełnego podatku VAT zawartego w jego cenie. Ale pamiętajmy, że zysk podatkowy wcale nie musi być jakiś olbrzymi. W przypadku "osobówki" możemy odliczyć przecież 60 proc. podatku VAT (maksymalnie 6 tys. zł), tak więc przy tańszych modelach wcale ta różnica na korzyść wersji z homologacją nie będzie duża.

Są też i inne korzyści podatkowe z nabycia osobowej ciężarówki - można szybciej taki samochód amortyzować, nie ma też ograniczeń w zaliczaniu do kosztów odpisów amortyzacyjnych czy wydatków na ubezpieczenie (powyżej 20 tys. euro). Ale już inne korzyści - możliwość odliczania pełnego VAT-u od paliwa i innych wydatków eksploatacyjnych, brak konieczności prowadzenia "kilometrówki" dotyczą tylko okresu przejściowego, a więc najprawdopodobniej od marca zrównają się pod tym względem z autami osobowymi.

Przy późniejszej odsprzedaży takiego samochodu pojawi się również niedogodność podatkowa. Będzie istniała bowiem konieczność naliczenia podatku VAT, czego nie będzie przy ewentualnej sprzedaży zwykłej "osobówki".

Kolejna niedogodność może wyjść na jaw podczas ubezpieczenia naszego samochodu firmowego. Niektóre firmy ubezpieczeniowe stosują bowiem podwyższoną składkę dla pojazdów ciężarowych. Z kolei niedotrzymanie obowiązku nabycia polisy OC może skutkować wyższą karą nałożoną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Maksymalna sankcja za brak OC może w tym przypadku wynieść ponad 5 tys. zł (3,3 tys. dla samochodu osobowego).

Wśród innych problemów, na jakie się skarżyli właściciele aut z kratką za rządów poprzednich przepisów, były m.in. możliwość ukarania przez policję mandatem za przekroczenie ograniczenia dla pojazdów ciężarowych, czy konieczność oczekiwania na odprawę celną na granicy zewnętrznej UE wśród innych ciężarówek. W obu tych przypadkach sporo zależało od dobrej woli policjanta czy celnika, ale wspomniane ryzyka mogą wystąpić.

Cały czas nie ma też jasnych rozstrzygnięć, jak będzie wyglądać kwestia rozliczenia podatkowego prywatnego wykorzystania samochodu firmowego. Może się okazać, że rozwiązania będą tak niekorzystne dla podatnika, że nie będzie on w stanie dowieść, iż nie korzysta z tego auta również do celów prywatnych (odpowiednio opodatkowanych).

Powyższe niedogodności nie oznaczają naturalnie, że nie opłaca się wykorzystać obecnego okresu i należy bezwzględnie zrezygnować z zakupu samochodu z homologacją ciężarową. Ponieważ taki zakup będzie się wiązał ze sporym wydatkiem, konieczny jest zdrowy rozsądek i dokładne skalkulowanie wszelkich zysków oraz strat z takiego nabycia.

Podobne wiadomości:

Firmy stawiają na wynajem samochodów

Firmy stawiają na wynajem samochodów

Finanse i prawo 2015-08-11

Wizja 2019 - oto pomysły na rozwój branży motoryzacyjnej

Wizja 2019 - oto pomysły na rozwój branży...

Finanse i prawo 2015-07-25

Komentuj:

~auto z kratką na granicy 2014-02-22

Niestety tutaj redaktor ma rację. W 2013 znajomy jechał autem z kratką Czeska albo Słowacka policja (nie pamiętam która) potraktowała go jako Ciężarówkę. Tak jak pisze redaktor - zależy od humoru urządnika

~loop 2014-01-20

Artykuł nie dość, że jest źle napisany (błędy, brakujące słowa, trzeba się domyślać sensu) to jeszcze jest wadliwy prawnie. Nie wspominając już o braku zrozumienia dla rozróżnienia pojęcia pojazdu powyżej 3,5 tony od pojazdu z "kratką". Generalnie pisał albo totalny laik albo ktoś nieźle nawalony. I do tego wprowadza w kilku miejscach w błąd... wstyd!!!!

~bzdury 2014-01-20

bzdury pisze redaktorek : możliwość ukarania przez policję mandatem za przekroczenie ograniczenia dla pojazdów ciężarowych, czy konieczność oczekiwania na odprawę celną na granicy zewnętrznej UE wśród innych ciężarówek. Ograniczenia o których pisze mogą dotyczyć wagi dmc . I tak np znak zakazu b-5 dotyczy o zakazu wjazdu samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t,

~mary 2014-01-20

w koncu jakis glos rozsadku

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Android Auto dostępny bez samochodu
Android Auto dostępny bez samochodu
Koncern Google postanowił zainteresować się posiadaczami starszych samochodów, które nie mają na wyposażeniu wielkich, dotykowych wyświetlaczy czy zaawansowanych urządzeń multimedialnych. Aplikacja Android Auto będzie dostępna również na ekranie smartfona.